Morderstwa bezdomnych w Szczecinie

Antysocjalistyczne Mazowsze

Witryna Antysocjalistycznego Mazowsza

Aktualizacja 07.11.2008

Seryjny zabójca bezdomnych

Prokuratura Rejonowa Szczecin - Śródmieście oskarżyła 26-letniego Daniela W. o dwa zabójstwa, dwukrotne usiłowanie zabójstwa oraz uszkodzenie ciała. W ubiegłym roku zaatakował on czterech bezdomnych, dwóch z nich przeżyło.

Podczas pierwszych przesłuchań mężczyzna złożył obszerne wyjaśnienia i przyznał się do zarzucanych zbrodni. Pod koniec śledztwa wszystkiemu zaprzeczył. Przyznał się jedynie do posiadania trotylu - wojskowego materiału wybuchowego znalezionego przy nim w trakcie zatrzymania - powiedziała prok. Małgorzata Wojciechowicz z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.

Policja zatrzymała Daniela W. na początku września ubiegłego roku, po tym gdy zabił mężczyznę koczującego na dworcu głównym. Bezdomny został uduszony paskiem, wcześniej został dotkliwie pobity i uderzony nożem w szyję.

Przesłuchiwany Daniel W. był wówczas przekonany, że wcześniej zamordował jeszcze trzech innych kloszardów i podał szczegóły tych zdarzeń.

Śledztwo potwierdziło, że od odniesionych obrażeń zmarł jeden z bezdomnych, którego Daniel W. zaatakował nagle na ulicy. W. podbiegł do pijanego mężczyzny, uderzył pięścią w głowę, przewrócił na ziemię i skakał po całym ciele. Ciało ofiary znalazł przechodzień.

Dwóm bezdomnym, których W. usiłował zabić, udało się przeżyć. Januszowi S. napastnik poderżnął gardło - mężczyźnie udało się jednak wyczołgać z komórki, w której mieszkał na ulicę. Sąsiedzi powiadomili pogotowie, bezdomny został przewieziony do szpitala, życie uratowała mu natychmiastowa operacja.

Danielowi W. nie udało się również zabić bezdomnego poruszającego się na wózku inwalidzkim. Mężczyznę zaatakował znienacka podczas snu i dusił przez kilka minut plastikową taśmą. Gdy bezdomny przestał dawać oznaki życia, Daniel W. odszedł, przekonany, że go zabił. Po kilku godzinach mężczyzna został przewieziony z ulicy do szpitala.

Zdaniem prokuratury, szczegółowe badania śladów znalezionych w miejscach przestępstw, zabezpieczone narzędzia zbrodni oraz wizja lokalna wskazują, że Daniel W. chciał zabić wszystkich czterech kloszardów.

Na zlecenie prokuratury biegli m.in. porównali kod DNA ze śladów krwi znalezionych na ubraniach W. z kodem ofiar. Stwierdzono ich zgodność.

Za witryną WP z dn. 23.06.2005 r.

Proszę wybrać przejście:

strona utworzona 07.11.2008 r.