|
Morderstwo 14-letniej Eweliny ze Służewa |
||
|
Witryna Antysocjalistycznego Mazowsza
|
Fot. za witryną KWP Bydgoszcz "To było zamierzone działanie". Prokuratura o śledztwie w sprawie zabójstwa Eweliny Beata Korzeniowska 2011-01-17, ostatnia aktualizacja 2011-01-17 13:03 - Absolutnie nie wchodził w grę przypadek. To było zamierzone działanie polegające na pozbawieniu wolności, zgwałceniu i pozbawieniu życia - mówi prokurator prowadzący śledztwo w sprawie zabójstwa 14-letniej Eweliny. Na większość pytań prokuratorzy odpowiadają: "to tajemnica śledztwa". Zatrzymany przez policję 26-latek przyznał się do zabójstwa dziewczynki. - Tajemnica śledztwa - tak na niemal wszystkie pytania odpowiada prokurator prowadzący sprawę zabójstwa nastolatki ze Służewa w województwa kujawsko-pomorskiego. We Włocławku odbyła się konferencja prasowa z udziałem prokuratorów i policji. Na temat podejrzanego o porwanie, gwałt i zabójstwo 14-letniej Eweliny wiadomo tylko, że po tym jak usłyszał zarzuty został tymczasowo aresztowany. - Nie będziemy mówił o treści złożonych przez podejrzanego wyjaśnień. Z naszych ustaleń wynika, że absolutnie nie wchodził w grę przypadek. To było zamierzone działanie polegające na pozbawieniu wolności, zgwałceniu i pozbawieniu życia. Nie będziemy informować o treści wyjaśnień złożonych przez podejrzanego oraz zeznaniach świadków - szkodzilibyśmy śledztwu - wyjaśnia prokurator okręgowy Jan Stawicki. Ewelina zaginęła 8 grudnia 2010 roku. W jej poszukiwaniach brało udział kilkaset osób. 12 stycznia odnaleziono jej ciało. Policja zatrzymała 26-letniego mężczyznę, który przyznał się do zbrodni. Grozi mu dożywocie. Za "Gazetą Wyborczą" z dn. 17.01.2011 r. Służew, zabójstwo 14-letniej Eweliny. Jacek U. przyznaje się do zbrodni: Porwałem, zgwałciłem i udusiłem Data publikacji: 14.01.2011 13:50 Jacek U. (26 l.) dokładnie zaplanował zbrodnię. Samochodem potrącił jadącą do szkoły Ewelinę Skwarę, później wywiózł ją do lasu. Tam zgwałcił biedne dziecko ze szczególnym okrucieństwem: gdy gwałcił dziewczynkę - nożem ciął jej ciało. Potem udusił. Policjantom powiedział, że nie wie, dlaczego to zrobił. Zwyrodnialec przyznał się do porwania, gwałtu i morderstwa, za co grozi mu dożywocie. Ewelina była śliczną blondyneczką. Mieszkała z rodzicami w niewielkim domu w Służewie pod Toruniem. Do szkoły miała niecałe półtora kilometra i drogę pokonywała rowerem. Tak też było 8 grudnia. Gdy jechała do szkoły, została potrącona przez samochód. Upadła w zaspę. Po prostu się stało - Ewelinko, co ci się stało? - powiedział do niej Jacek U., wychodząc z samochodu. Dziewczynka go znała: to daleki krewny jej mamy, więc nie bała się wsiąść do jego samochodu. Ten jednak zamiast do szpitala wywiózł ją do lasu, niedaleko cmentarza w Chlewiskach. - Tam przyłożyłem jej nóż do gardła. Kazałem się jej rozebrać i zrobiłem to z nią. Nie wiem, dlaczego przy tym zadawałem jej ciosy nożem. Ciąłem jej skórę, a ona krzyczała - wyznał ostatniej nocy podczas przesłuchania Jacek U. - Zabić jej nie chciałem. Naprawdę tego nie planowałem. Po prostu się stało. Zdradziły go... opony Ewelina zaginęła 8 grudnia. Rodzice żyli nadzieją, że ich córeczka żyje. Nie stracili jej nawet wtedy, gdy w lesie koło Chlewisk odkryto zwłoki młodej dziewczyny. Teraz już wiadomo, że to ciało Ewelinki. Policjanci z wydziału kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy zabezpieczyli na miejscu między innymi ślady opon. Rozpytali blisko 300 osób. Jedna z nich powiedziała coś, co pomogło rozwikłać zagadkę śmierci Eweliny. Sprawa miała związek ze spalonym 8 grudnia samochodem we Włocławku. Teraz wiadomo, że Jacek U. spalił samochód, aby zatrzeć wszystkie ślady swojej zbrodni. - To była trudna sprawa. Mieliśmy tylko ślady opon i zero podejrzanych. Bardzo nam zależało na wyjaśnieniu tej sprawy - mówią bydgoscy policjanci. Jackowi U. postawiono zarzut porwania, gwałtu ze szczególnym okrucieństwem i morderstwa. Grozi mu dożywocie. Za "Super Expressem" z dn. 14.01.2011 r. To DNA zdradziło zabójcę Eweliny 14.01.2011, 00:10 Podczas sekcji zwłok 14-letniej Eweliny znaleziono materiał genetyczny należący do podejrzanego o jej zabójstwo. 26-latek zgwałcił swoją ofiarę. Dziewczynka zginęła 8 grudnia w drodze do szkoły. Jej ciało odnaleziono w lesie. Mężczyzna przyznał się do popełnionej zbrodni W środę późnym popołudniem policjanci Wydziału Kryminalnego komendy wojewódzkiej w Bydgoszczy doprowadzili do jednostki mieszkańca powiatu radziejowskiego. Zatrzymanie 26-latka było możliwe po kilkutygodniowej pracy specjalnego zespołu powołanego przez Komendanta Wojewódzkiego Policji. To ustalenia tych policjantów doprowadziły do wytypowania mężczyzny. Sprawa była bardzo trudna, zwłaszcza, że miejsce gdzie doszło do zaginięcia jak i odnalezienia zwłok jest położone na uboczu, a sygnały, które docierały do funkcjonariuszy, w związku ze sprawą zagonionej, nie rozwiązywały zagadki. Materiały zgromadzone przez śledczych świadczą, że zdarzenie drogowe nie było przyczyną śmierci. Dostępne dowody przekonują,że mamy do czynienia z zabójstwem. Jeszcze w środę w nocy prokurator przedstawił 26-latkowi zarzut zabójstwa. W czwartek mężczyzna przyznał się do popełnionego czynu. Zgłoszenie o odnalezieniu w ubiegły wtorek w lesie w gminie Dąbrowa Biskupia zwłok młodej dziewczyny spowodowało przełom w tej sprawie. Przypomnijmy, że do zaginięcia 14-latki doszło 8 grudnia 2010r. Od tego dnia trwały poszukiwania Eweliny, w których uczestniczyli oprócz policjantów, strażacy, wojsko, strażnicy leśni oraz mieszkańcy wsi, gdzie mieszkała dziewczynka. Do pomocy ściągnięty został także specjalistyczny policyjny śmigłowiec z kamerą termowizyjną. Uruchomiono także specjalną, policyjną infolinię, gdzie można było dzwonić, przekazując informacje, które miały pomóc w odnalezieniu nastolatki. Dzięki zaangażowaniu wszystkich mediów, które nagłośniły sprawę, napłynęło wiele sygnałów (kilkaset). Policjanci skrupulatnie sprawdzali każdy z nich. Kryminalni, na podstawie przekazanych informacji, przeszukali prawie 30 mieszkań, przesłuchali około 200 osób, przepytano także kilkadziesiąt rodzin. Jednak dopiero wyniki sekcji zwłok Eweliny Skwary pozwoliły na zatrzymanie podejrzanego o zabójstwo 26-latka. Dziewczynka została potrącona. Kierujący pojazdem młody mężczyzna prawdopodobnie wykorzystał seksualnie Ewelinę, zamordował, a ciało ukrył w lesie. Za "Faktem" z dn. 14.01.2011 r. Zatrzymany 26-latek przyznał się do zamordowania Eweliny Skwary. Zabójca Ewelinki "bohaterem" tajemniczego porwania? Barbara Szmejter, iga, tik, PAP; aktualizacja 19.15 W komunikacie, wydanym w czwartek przez Prokuraturę Okręgową we Włocławku, informacji na temat zabójcy Eweliny Skwary i okoliczności tej zbrodni jest niewiele. Nam udało się zdobyć więcej danych na temat tej bulwersującej zbrodni. - 19.15 Jak zdradza nam siostra Eweliny, Alicja, podejrzany jest ich dalekim krewnym. - Chodził też do klasy z moim bratem Krystianem - dodaje. - Znał Ewelinę. Przypuszczamy, że obserwował ją od dłuższego czasu. - 17.15 Miejsce wizji lokalnej w Chlewiskach - 14.45 - W Chlewiskach trwa wizja lokalna z udziałem oskarżonego. - 14.00 - 14-letnia Ewelina prawdopodobnie była kilka miesięcy wcześniej śledzona - tak twierdzi w rozmowie z reporterem RMF FM matka dziewczynki. Prawdopodobnie on ją znał. Coś mi wspominała, że ktoś może ją obserwuje, bo mija stale ten sam samochód - mówi matka Eweliny. - 13.45 - W Służewie rozpoczęła się wizja lokalna. - 12.30 - W wyniku skutecznych i zdecydowanych działań podjętych przez funkcjonariuszy Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy w dniu 12 stycznia został zatrzymany 26-letni mężczyzna, mieszkaniec województwa kujawsko-pomorskiego, jako podejrzany o pozbawienie życia małoletniej pokrzywdzonej. Również w dniu 12 stycznia prokurator z V Wydziału Śledczego Prokuratury Okręgowej we Włocławku w oparciu o zgromadzone dowody przedstawił temu mężczyźnie zarzut pozbawienia wolności i zabójstwa w dniu 8 grudnia 2010r. małoletniej Eweliny. Trwają dalsze intensywne czynności w tej sprawie wykonywane przez prokuratorów z Prokuratury Okręgowej we Włocławku oraz funkcjonariuszy Policji z Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy. Z uwagi na dobro śledztwa na obecnym etapie nie możemy udzielić dalszych informacji - poinformował w czwartek, podczas konferencji prasowej, Wojciech Fabisiak, rzecznik Prokuratury Okręgowej. Z naszych informacji wynika, że mężczyzną, podejrzanym o dokonanie zbrodni jest 26-letni mieszkaniec gminy Dobre w powiecie radziejowskim, zatrudniony w masarni na terenie gminy Dąbrowa Biskupia. To właśnie on jest "bohaterem" dziwnie wyglądającego zaginięcia z niecodziennym zakończeniem, w wyjaśnienie którego zaangażowane były komendy w pow. inowrocławskim, radziejowskim i włocławskim. Krótko po zaginięciu Ewelinki rodzina tego 26-latka zgłosiła jego zaginięcie. Dzień wcześniej około godz. 19.00 wyszedł on z pracy i słuch o nim zaginął. Podczas czynności poszukiwawczych policjanci trafili do kolegi zaginionego, mieszkańca okolic Dąbrowy Biskupiej. Ten poinformował funkcjonariuszy, że dostał od zaginionego sms-a z informacją, że... został uprowadzony. Tego samego dnia wieczorem do dyżurnego Komendy Miejskiej Policji we Włocławku dotarła wiadomość, że w okolicach dawnej bazy MPK natrafiono na spalony samochód i jakiegoś mężczyznę, z którym trudno jest nawiązać kontakt. Mówił coś o tajemniczym BMW, które za nim jeździło i o kimś, kto woził go przez kilka dni w bagażniku, a potem zmusił, przystawiając coś zimnego do głowy, by spalił własne auto. Rysopis odpowiadał poszukiwanemu mieszkańcowi gminy Dobre. Młody człowiek trafił do włocławskiego szpitala, z którego został odebrany przez rodzinę. Informacja o tym zdarzeniu dotarła do KPP w Inowrocławiu, bo na jej terenie działania, jak wynikało z relacji "porwanego", zaczęła się cała sprawą, oraz do grupy, zajmującej się zaginięciem Eweliny, która powiązała pewne fakty na tyle skutecznie, że jeszcze w nocy został mu przedstawiony zarzut zabójstwa. - Materiały zgromadzone przez śledczych świadczą, że zdarzenie drogowe nie było przyczyną śmierci. Dostępne dowody przekonują, że mamy do czynienia z zabójstwem - informuje Monika Chlebicz, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że zabójca znał Ewelinę, jest jej krewnym. Tamtego dnia specjalnie potrącił samochodem rower, którym jechała dziewczynka. Potem wziął ją do samochodu, wywiózł do lasu, zgwałcił i zamordował. Okoliczności tej zbrodni są przerażające. Nieoficjalnie "Pomorska" dowiedziała się, że zabójca pochodzi z Koszczał w gm. Dobre. - To niemożliwe, żeby to był ten chłopak. przecież on sam został porwany. jest w szpitalu - nie mogła uwierzyć sołtys Wacława Makuch. Przyznaje, że w środę widziała we wsi trzy samochody przy obejściu, w którym mieszka zatrzymany mężczyzna. Zatrzymany 26-latek przyznał się do winy. Za serwisem Pomorska.pl z dn. 14.01.2010 r. Matka zgwałconej i zabitej 14-latki: Ona była śledzona 14.01.2011, 01:01 14-letnia Ewelina, która została zamordowana w Służewie w Kujawsko-Pomorskiem, prawdopodobnie była od kilku miesięcy śledzona Ewelina zaginęła 8 grudnia, gdy rano jechała rowerem do szkoły, a kilka dni temu została znaleziona martwa. Mama 14-latki twierdzi, że jej córka była śledzona przez mordercę - dowiedział się RMF FM. Dziewczynę zabił 26-letni mieszkaniec Radziejowa, usłyszał on już prokuratorskie zarzuty. - Prawdopodobnie on ją znał. Coś mi wspominała, że ktoś może ją obserwuje, bo mija stale ten sam samochód - powiedziała w rozmowie z radiem matka Eweliny. W Służewie przeprowadzono wizję lokalną z udziałem podejrzanego. Prokuratura przedstawiła mu zarzuty gwałtu i zabójstwa. 26-latkowi postawiono także drugi zarzut: gwałtu ze szczególnym okrucieństwem, grozi mu dożywocie. Za "Faktem" z dn. 14.01.2011 r. Wniosek o areszt w sprawie zabójstwa Eweliny 14 stycznia 2011, PG / TVN24, PAP Prokuratura wnioskuje o 3 miesiące aresztu dla mężczyzny podejrzanego o zabójstwo 14-letniej Eweliny - dowiedziała się TVN24. Wczoraj prokuratura przedstawiła 26-letniemu mężczyźnie zarzuty gwałtu i zabójstwa 14-letniej dziewczynki, zaginionej na początku grudnia w Kujawsko-Pomorskiem. Mężczyzna przyznał się do winy. - Zebrane podczas śledztwa w tej sprawie dowody przekonują, że mamy do czynienia z zabójstwem. Grozi za to przestępstwo kara dożywotniego więzienia - powiedziała Monika Chlebicz, rzeczniczka kujawsko-pomorskiej policji. Domniemany sprawca to mieszkaniec Radziejowa. Zarzut zabójstwa postawiono mu po trwającym całą noc przesłuchaniu. Nieoficjalnie, ze źródeł zbliżonych do prokuratury, wiadomo że 26-latkowi postawiono także drugi zarzut: gwałtu ze szczególnym okrucieństwem. Mężczyzna przyznał się do winy. 14-letnia Ewelina zaginęła 8 grudnia, gdy rano sama jechała rowerem do pobliskiej szkoły. Do celu nie dotarła, a porzucony jednoślad znalazła na poboczu znajoma rodziny dziewczynki. Początkowo, z uwagi na stwierdzone uszkodzenia roweru, przypuszczano że nastolatka mogła zostać potrącona przez mijający ją samochód, którego kierowca zabrał poszkodowaną dziewczynkę do lekarza. Poszukiwania we wszystkich szpitalach na terenie województwa nie przyniosły jednak efektu, nikt także nie zgłosił kolizji z udziałem rowerzysty. Prowadzone przez kilka dni intensywne przeszukiwanie okolicy przez kilkuset żołnierzy, strażaków, policjantów i ochotników nie przyniosło rezultatów. Ustalono jedynie, że z całą pewnością Ewelina nie odeszła sama z miejsca zdarzenia, np. pod wpływem szoku, w kierunku pobliskiego lasu - Materiały zgromadzone w toku śledztwa, prowadzonego przez grupę doświadczonych funkcjonariuszy powołaną w tym celu przez komendanta wojewódzkiego, pozwalają na stwierdzenie, że to nie wypadek komunikacyjny był przyczyną śmierci nastolatki. Przełomem w sprawie było odnalezienie szczątków dziewczynki tydzień temu - zaznaczyła Monika Chlebicz. Rzeczniczka podkreśliła, że śledztwo w sprawie zaginięcia i śmierci Eweliny było bardzo trudne. - Miejsca, gdzie doszło do zaginięcia, jak i odnalezienia zwłok, są położone na uboczu, a sygnały, które docierały do funkcjonariuszy w związku ze sprawą zaginionej, nie rozwiązywały zagadki - dodała rzeczniczka. Szczątki dziewczynki odnaleziono tydzień temu, w lesie na terenie sąsiedniej gminy. Natrafił na nie podczas rutynowego obchodu podleśniczy znakujący drzewa do wycinki. Przy zwłokach znaleziono kurtkę i plecak z książkami i zeszytami, które rodzina zaginionej rozpoznała, jako rzeczy należące do Eweliny. Śledczy, ze względu na stan szczątków okaleczonych przez zwierzęta leśne, nie zdecydowali się na okazanie ich bliskim dziewczynki. W zeszły piątek Zakład Medycyny Sądowej w Bydgoszczy przeprowadził sekcję znalezionych zwłok i pobrał materiał do badań genetycznych. Oficjalne wyniki ekspertyzy biegłych znane będą dopiero za kilka dni, ale śledczy przyznali, że już wstępne wyniki sekcji przysporzyły nowych informacji. 14-letnia Ewelina była najmłodszym, z pięciorga dzieci rodziny S. ze Służewa koło Aleksandrowa Kujawskiego. Do oddalonej od rodzinnego domu o kilkaset metrów szkoły każdego dnia jeździła rowerem. Miejsce, w którym zaginęła, to jedyny odcinek drogi oddalony od zabudowań i sąsiadujący z lasem. Autor: PG Za serwisem Onet z dn. 14.01.2011 r. Bydgoszcz: Zatrzymali mordercę Eweliny? Data publikacji: 13.01.2011 02:00 Policjanci w Bydgoszczy zatrzymali 26-letniego mężczyznę podejrzewanego o zabójstwo 14-letniej Eweliny ze Służewa - podało RMF FM. To osoba z jej bliskiego otoczenia, prawdopodobnie członek rodziny. Z nieoficjalnych informacji wynika, że przed morderstwem mężczyzna miał zgwałcić 14-latkę. Ewelina zaginęła 8 grudnia. Wyjechała do szkoły na rowerze, który potem znaleziono w przydrożnym rowie. Na początku stycznia znaleziono ciało należące najprawdopodobniej do dziewczynki, ostatecznie mają to potwierdzić badania genetyczne. Za "Super Expressem" z dn. 13.01.2011 r. Zatrzymany przyznaje się do zabójstwa Eweliny kd 2011-01-13, ostatnia aktualizacja 2011-01-13 11:33 26-latek zatrzymany do sprawy zaginięcia 14-letniej Eweliny Skwary przyznał się podczas przesłuchania do uprowadzenia i zabójstwa dziewczynki - dowiedziała się "Gazeta". Według naszych informacji mężczyzna przed zamordowaniem Eweliny zgwałcił ją. Prowadzący śledztwo na razie nie podają szerszych informacji o zatrzymaniu i przesłuchaniu 26-latka. Wkrótce ma się ukazać komunikat na ten temat. - Wiemy już na pewno, że to było zabójstwo - mówi nam jedna z osób dobrze znających sprawę. Mężczyzna został zatrzymany w środę późnym popołudniem przez policjantów z wydziału kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy. Wówczas poinformowano jedynie, że może mieć on związek ze sprawą zaginięcia dziewczynki, której los nieznany był od 8 grudnia ub.r. - zniknęła, gdy jechała rowerem do szkoły, na drodze pozostał po niej tylko woreczek z butami i lekko uszkodzony jednoślad. Jeszcze w środę późnym wieczorem 26-latek został przesłuchany. - To na pewno sprawca. Podczas przesłuchania przyznał się do winy - powiedział nam w czwartek rano jeden z funkcjonariuszy. "Gazeta" dowiedziała się, że mężczyzna podejrzewany o zabójstwo i zgwałcenie Eweliny mieszka w okolicach Radziejowa, kilkadziesiąt kilometrów od Służewa, skąd pochodziła i gdzie została uprowadzona 14-latka. Jeszcze w środę radio RMF podało, że jest to ktoś z kręgu rodziny dziewczynki. - Nie chcę mówić tego na sto procent, ale to raczej nieprawda - mówi nasz rozmówca. Śledczy nie kryją, że przełomem w sprawie było odkrycie zwłok młodej osoby w lesie w Chlewiskach pod Inowrocławiem - kilka dni temu znalazł je młody podleśniczy, który wskazywał drzewa do wycinki. Prawdopodobnie jest to ciało Eweliny. Aby identyfikacja była pełna, niezbędne są jednak badania DNA, gdyż zwłoki były straszliwie okaleczone przez zwierzęta leśne. Za "Gazetą Wyborczą" z dn. 13.01.2011 r. 26-latek przyznał się do zabójstwa Eweliny 13 stycznia 2011, 09:32 PH, SG / PAP Zarzuty gwałtu i zabójstwa 14-letniej dziewczynki, zaginionej na początku grudnia w Kujawsko-Pomorskiem przedstawiła prokuratura 26-letniemu mężczyźnie. Domniemany sprawca to mieszkaniec Radziejowa. Jak wynika z informacji TVN24 mężczyzna przyznał się do zabójstwa. - Zebrane podczas śledztwa w tej sprawie dowody przekonują, że mamy do czynienia z zabójstwem. Grozi za to przestępstwo kara dożywotniego więzienia - powiedziała Monika Chlebicz, rzeczniczka kujawsko-pomorskiej policji. Zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem postawiono zatrzymanemu mężczyźnie po trwającym całą noc przesłuchaniu. Nieoficjalnie, ze źródeł zbliżonych do prokuratury, wiadomo, że 26-latkowi postawiono także drugi zarzut: gwałtu ze szczególnym okrucieństwem. Aresztowany mężczyzna ma zostać przewieziony na miejsce zbrodni, gdzie odbędzie się wizja lokalna. 14-letnia Ewelina zaginęła 8 grudnia, gdy rano samo jechała rowerem do pobliskiej szkoły. Prowadzone przez kilka dni intensywne poszukiwania nie przyniosły rezultatów. Szczątki dziewczynki odnaleziono przypadkowo, tydzień temu, w lesie na terenie sąsiedniej gminy. Ewelina, mieszkanka wsi Służewo w gminie Aleksandrów Kujawski, 8 grudnia jechała do szkoły rowerem. Do celu nie dotarła, a jej rower, porzucony w przydrożnym rowie, znalazła znajoma rodziny. Rower miał uszkodzenia sugerujące, że mógł zostać uderzony przez inny pojazd. Nikt jednak nie zgłosił policji kolizji z udziałem roweru, wszczęto więc poszukiwania dziewczynki. Według ostatnich informacji 26-latek planował zbrodnię. Celowo potrącił dziewczynkę, którą następnie zamknął w bagażniku i wywiózł do lasu, tam brutalnie zgwałcił i zamordował zadając kilkanaście ran nożem - dowiedział się reporter TVN24 Marek Sidorkiewicz. Tydzień temu w lesie oddalonym około 20 km od Służewa, gdzie mieszkała zaginiona, pracownik leśnictwa podczas rutynowego obchodu odkrył szczątki młodej kobiety. Ze względu na stan znalezionego ciała nie doszło do okazania go rodzinie Eweliny, ale bliscy rozpoznali fragmenty odzieży i zapiski z zeszytów odnalezionych przy szczątkach. W ubiegły piątek Zakład Medycyny Sądowej w Bydgoszczy przeprowadził sekcję zwłok i pobrał do badań materiał genetyczny ze znalezionych zwłok, ale oficjalne wyniki ekspertyzy biegłych patologów znane będą dopiero za kilka dni. Za serwisem Onet z dn. 13.01.2011 r. To on zabił 14-letnią Ewelinę? Zatrzymano 26-latka 2011-01-12 | Ostatnia aktualizacja: 21:34 Kujawsko-pomorscy policjanci zatrzymali 26-letniego mężczyznę podejrzewanego o uprowadzenie i zabójstwo 14-letniej dziewczynki - poinformował PAP rzecznik Komendy Głównej Policji Mariusz Sokołowski. Nastolatka zaginęła 8 grudnia, gdy jechała rowerem do szkoły. Jak dodał Sokołowski, mężczyzna jest teraz przesłuchiwany. "Po zakończeniu przesłuchania postaramy się podać więcej szczegółów" - powiedział. Rzecznik podkreślił, że jest to duży sukces bydgoskich policjantów, którzy mając mało śladów, zdołali dotrzeć do mężczyzny. Jak wynika z nieoficjalnych informacji ze źródeł zbliżonych do prokuratury, zatrzymany mężczyzna jest mieszkańcem sąsiedniego powiatu. 14-letnia Ewelina, mieszkanka wsi Służewo w gminie Aleksandrów Kujawski, 8 grudnia jechała do szkoły rowerem. Do celu nie dotarła, a jej rower, porzucony w przydrożnym rowie, znalazła znajoma rodziny. Rower miał uszkodzenia sugerujące, że mógł zostać uderzony przez inny pojazd. Nikt jednak nie zgłosił policji kolizji z udziałem roweru, wszczęto więc poszukiwania dziewczynki. W ciągu kilku dni kilkaset osób - policjantów, strażaków i mieszkańców - przeszukało ponad 600 hektarów okolic wsi Służewo, gdzie ostatnio widziano dziewczynkę. Dalsze działania w takiej formie uznano za niecelowe, a śledztwo w tej sprawie prowadziła już tylko metodami operacyjnymi specjalna grupa poszukiwawcza, powołana przez komendanta wojewódzkiego policji. Tydzień temu w lesie oddalonym około 20 km od Służewa, gdzie mieszkała zaginiona, pracownik leśnictwa podczas rutynowego obchodu odkrył szczątki młodej kobiety . Ze względu na stan znalezionego ciała nie doszło do okazania go rodzinie Eweliny, ale bliscy rozpoznali fragmenty odzieży i zapiski z zeszytów odnalezionych przy szczątkach. W ubiegły piątek Zakład Medycyny Sądowej w Bydgoszczy przeprowadził sekcję zwłok i pobrał do badań materiał genetyczny ze znalezionych zwłok, ale oficjalne wyniki ekspertyzy biegłych patologów znane będą dopiero za kilka dni. Źródło: PAP Za "Dziennikiem" z dn. 12.01.2011 r. Matka rozpoznała rzeczy zaginionej Eweliny 05 sty, 14:11 mkw / Gazeta Wyborcza, PAP Znalezione wczoraj w lesie w Dąbrowie Biskupiej zwłoki to najprawdopodobniej ciało zaginionej 14-letniej Eweliny Skwary ze Służewa. Matka dziewczynki rozpoznała wczoraj wieczorem rzeczy należące do córki - podaje "Gazeta Wyborcza". Śledczy w rozmowie z "Gazetą" stwierdził, że prawdopodobieństwo, iż są to zwłoki 14-letniej Eweliny graniczy z pewnością. Matka dziewczynki rozpoznała plecak z zeszytami i kurtkę należącą do zaginionej córki. Po sekcji zwłok i badaniu DNA będzie można mówić oficjalnie o zidentyfikowaniu nastolatki - informuje "Gazeta Wyborcza". Zwłoki młodej kobiety odnalazł wczoraj strażnik leśny na terenie gminy Dąbrowa Biskupia. 14-letnia Ewelina, mieszkanka wsi Służewo w gminie Aleksandrów Kujawski, jechała 8 grudnia do szkoły rowerem. Do celu nie dotarła, a jej rower, porzucony w przydrożnym rowie, znalazła znajoma rodziny. Jednoślad miał uszkodzenia sugerujące, że mógł zostać uderzony przez inny pojazd. Nikt jednak nie zgłosił policji kolizji z udziałem roweru, wszczęto więc poszukiwania dziewczynki. (KLe) Za serwisem Onet z dn. 05.01.2011 r. Znaleziono ciało. To może być zaginiona 14-latka 4 sty, 12:32 TSz / TVN24, PAP W miejscowości Dąbrowa Biskupia (Kujawsko-Pomorskie) znaleziono ciało młodej kobiety - dowiedziała się TVN24. Miesiąc temu w tej okolicy zaginęła 14-letnia Ewelina. Zwłoki młodej kobiety odnalazł dzisiaj strażnik leśny na terenie gminy Dąbrowa Biskupia. Policja sprawdza, czy jest to zaginiona miesiąc temu 14-letnia Ewelina. - We wtorek dyżurny komendy powiatowej w Inowrocławiu otrzymał informację, że jeden ze strażników leśnych w lesie w gminie Dąbrowa Biskupia znalazł zwłoki młodej kobiety. Przy ofierze była kurtka i plecak przypominający te, które miała zaginiona w grudniu nastolatka Na miejsce skierowano natychmiast ekipę dochodzeniowo-śledczą, która ustala tożsamość ofiary - poinformowała rzeczniczka kujawsko-pomorskiej policji Monika Chlebicz. Zwłoki odnaleziono na terenie kompleksu leśnego, oddalonego o około 20 km od Służewa, gdzie mieszkała zaginiona w grudniu 14-letnia Ewelina. - Niestety, odnalezione zwłoki są w takim stanie, że na razie nie można określić tożsamości tej kobiety - dodała rzeczniczka. Sprowadzono matkę i starszą siostrę zaginionej Eweliny, ale z uwagi na stan zachowania znalezionych zwłok, śledczy nie zdecydowali się na okazanie im ciała do identyfikacji. - Rodzina zaginionej nastolatki obejrzała jedynie znalezioną kurtkę i plecak. Z uwagi na dobro śledztwa w tej sprawie, nie mogę jednak ujawnić, jaki był efekt okazania tych przedmiotów - zaznaczyła rzeczniczka. 14-letnia Ewelina, mieszkanka wsi Służewo w gminie Aleksandrów Kujawski, jechała 8 grudnia do szkoły rowerem. Do celu nie dotarła, a jej rower, porzucony w przydrożnym rowie, znalazła znajoma rodziny. Jednoślad miał uszkodzenia sugerujące, że mógł zostać uderzony przez inny pojazd. Nikt jednak nie zgłosił policji kolizji z udziałem roweru, wszczęto więc poszukiwania dziewczynki. W ciągu kilku dni kilkaset osób - policjantów, strażaków i mieszkańców - przeszukało ponad 600 hektarów okolic wsi Służewo, gdzie ostatnio widziano dziewczynkę. Dalsze działania w takiej formie uznano za niecelowe, a śledztwo w tej sprawie prowadzono już tylko metodami operacyjnymi przez specjalną grupę poszukiwawczą, powołaną przez komendanta wojewódzkiego policji. Za serwisem Onet z dn. 04.01.2011 r. |
|
|
Proszę
wybrać przejście:
strona utworzona 14.01.2011 r. |
||