Morderstwo 17-letniej Anity przez byłego chłopaka dla nowej dziewczyny

Antysocjalistyczne Mazowsze

Witryna Antysocjalistycznego Mazowsza

 

Aktualizacja 26.11.2010

Słupsk: Podejrzani o zabójstwo bez obserwacji

Robert Gębuś 2010-11-12 19:41:30, aktualizacja: 2010-11-13 08:49:03

Do słupskiej Prokuratury Okręgowej trafiły opinie biegłych psychiatrów w sprawie szesnastoletniego Jonatana G. i siedemnastoletniej Magdaleny Ł., pary podejrzanej o zabójstwo niespełna osiemnastoletniej Anity B. Biegli mogli wnioskować o sześciotygodniową obserwację psychiatryczną w szpitalu, jednak wystarczyło im zaledwie jedno badanie.

- Po jednorazowym badaniu ambulatoryjnym biegli stwierdzili, że nie ma konieczności kilkutygodniowej obserwacji psychiatrycznej podejrzanych w szpitalu - stwierdza Jacek Korycki, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Słupsku.

Wszystko więc wskazuje na to, że Jonatan G. i Magdalena Ł. podczas popełniania zbrodni byli w pełni poczytalni i wiedzieli, co robią. Jednak w prokuraturze nie uzyskaliśmy jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy rzeczywiście takie są wnioski biegłych.

- Nie mogę ujawniać treści opinii - mówi Jacek Korycki, który dodaje jednocześnie, że prokuratura liczyła na kilkutygodniową obserwację podejrzanych w szpitalu. - Obserwacja byłaby dla nas przydatna. Mieliśmy nadzieję, że dzięki temu dowiemy się, jakie motywy kierowały tą parą - tłumaczy Jacek Korycki. - Wciąż nie ma pewności, dlaczego zdecydowali się na zabójstwo Anity.

Śledztwo w tej sprawie powinno zostać zakończone jeszcze w tym miesiącu. Niewykluczone też, że Magdalena Ł. i Jonatan G. trafią jednak na szpitalny oddział, gdzie zostaną poddani obserwacji psychiatrycznej.

- Może o tym zadecydować sąd w toku postępowania procesowego - mówi Jacek Korycki i przyznaje, że podczas przesłuchania nie było przesłanek, które pozwalały sądzić, że Jonatan G. i Magdalena Ł. byli niepoczytalni.

- Magdalena Ł. podczas przesłuchania w zasadzie na temat motywów nie mówiła nic - mówi Korycki. - Opowiadała natomiast bardzo dokładnie i spokojnie z technicznymi szczegółami, co się stało, jakby relacjonowała film.

Niewiele na temat motywów powiedział również Jonatan G.

- Podczas przesłuchania powiedział, że ona [Anita - red.] nas wnerwiała i ośmieszała przed klasą - zdradza Korycki.

Do zbrodni, która głośnym echem odbiła się na całym Pomorzu, doszło w czerwcu. Para nastolatków zabiła Anitę B., która była ich koleżanką z Zespołu Szkół Agroturystycznych w Słupsku. Magdalena Ł. chodziła do jednej klasy z Anitą, Jonatan G. to jej były chłopak. Dziewczyna została uduszona kablem przez Jonatana G. Magdalena Ł. trzymała ją za ręce. Obojgu grozi 25 lat więzienia.

Za "Dziennikiem Bałtyckim" z dn. 12.11.2010


Zabójstwo Anity. Podejrzani o morderstwo wiedzieli, że zabijają

dodano: 10 listopada 2010, 7:00

Bogumiła Rzeczkowska, bogumila.rzeczkowska@mediaregionalne.pl

W przyszłym tygodniu prokuratura zamyka śledztwo przeciwko dwojgu podejrzanym o zabójstwo 17-letniej Anity B. ze Słupska. Psychiatrzy stwierdzili, że Jonatan i Magda byli poczytalni.

Dostaliśmy opinię sporządzoną przez biegłych psychiatrów. Lekarze przedstawili swoje wnioski po jednorazowym badaniu ambulatoryjnym, po którym nie mieli żadnych wątpliwości. Nie będzie więc kilkutygodniowej obserwacji psychiatrycznej podejrzanych w szpitalu - mówi Jacek Korycki, rzecznik słupskiej Prokuratury Okręgowej.

Za "Głosem Pomorza" z dn. 10.11.2010


Zabójstwo Anity. Jonatan nadal w schronisku

ber

Wczoraj sąd rodzinny przedłużył Jonatanowi G. pobyt w schronisku dla nieletnich o kolejne trzy miesiące.

Starała się o to słupska prokuratura rejonowa, która prowadzi śledztwo w sprawie zabójstwa 17-letniej Anity B. pod koniec maja.

O popełnienie zbrodni jest podejrzany 16-letni Jonatan, były chłopak ofiary, oraz jej przyjaciółka, 17-letnia Magdalena Ł.

Dziewczyna przebywa w areszcie w Koszalinie. Nieletni Jonatan - w schronisku w Chojnicach. Będzie jednak odpowiadał jak dorosły sprawca. Dzisiaj mijają trzy miesiące od jego zatrzymania.

Za "Głosu Pomorza" z dn. 17.09.2010


Po zabójstwie Anity ze Słupska. Jonatan G. będzie odpowiadał jak dorosły

Bogumiła Rzeczkowska, gp24

dodano: 31 lipca 2010, 12:00

Jonatan G., 16-letni podejrzany o zabójstwo Anity, będzie odpowiadał jak dorosły. Sąd Okręgowy stwierdził, że nie ma możliwości składania zażaleń na przekazanie sprawy prokuraturze.

Najpierw do wydziału rodzinnego i dla nieletnich słupskiego Sądu Rejonowego wpłynęło zażalenie obrońcy Jonatana G. na to, że sprawę nieletniego przejęła prokuratura. (Taka jest możliwość, gdy osoba poniżej 17. roku życia popełnia zabójstwo). Wtedy sąd bez rozpatrywania odrzucił zażalenie na przekazanie sprawy prokuraturze. Po tym Henryk Narkun, obrońca chłopaka, zażalił się na to odrzucenie. Bez skutku. W piątek słupski Sąd Okręgowy zgodził się z decyzją rejonowego. Tym razem było to oddalenie zażalenia na odrzucenie poprzedniego zażalenia.

- Prawo w ogóle nie daje możliwości składania zażalenia na przekazanie sprawy nieletniego prokuraturze - mówi sędzia Danuta Jastrzębska, rzecznik słupskiego Sądu Okręgowego. - Przepis, który to przewidywał, zmienił się w 2002 roku. Jednak- ogólnie mówiąc - samo przekazanie sprawy prokuraturze nie kończy żadnego etapu postępowania dotyczącego jakiegokolwiek nieletniego. Nie wiadomo do końca, czy zostanie sporządzony akt oskarżenia, czy prokurator zdecyduje o odesłaniu sprawy z powrotem do sądu rodzinnego. Również wtedy, gdy nieletni zostaje oskarżony, sąd karny może wykorzystać środki służące do ukarania niedorosłych sprawców.

W tej chwili wiadomo więc tyle, że za zabójstwo Jonatanowi G. grozi poprawczak do 21. roku życia lub 25 lat więzienia.

Minęły już dwa miesiące od zamordowania 17-letniej Anity B. w okolicy piaskuli w Słupsku, półtora - od odnalezienia jej ciała. Podejrzani o zabójstwo to 16-letni chłopak Anity - Jonatan G. z Ustki i 17-letnia koleżanka - Magda Ł. z Sierakowa. Chłopak przebywa w Schronisku dla Nieletnich w Chojnicach. Dziewczyna w Areszcie Śledczym w Koszalinie.

Pod dozorem policji jest 18-letnia Aleksandra Z., kuzynka Magdy, która w czasie gdy trwały poszukiwania Anity, miała wiarygodną informację o zbrodni, bo od samej Magdy i nie powiadomiła organów ścigania.

Za "GłosemKoszalińskim" z dn. 31.07.2010


Zabójstwo Anity - trzecia osoba zamieszana w zbrodnię (nowe okoliczności)

dodano: 3 lipca 2010, 8:00

Bogumiła Rzeczkowska

W piątek prokuratorzy przedstawili zarzut 18-letniej Aleksandrze Z. Dziewczyna przyznała się, że wiedziała, kto zabił Anitę i nie powiadomiła policji. Na jaw wyszły nowe szczegóły tragedii nastolatki ze Słupska.

Kuzynka Magdy, 18-letnia Aleksandra Z. ze Słupska od piątku jest trzecią podejrzaną osobą w sprawie zabójstwa Anity. Słup­ska Prokuratura Rejonowa zarzuciła jej, że ukrywała wiadomość o tym, że 28 maja Anita B. została zamordowana i dobrze wiedziała, kto zabił siedemnastolatkę.

- O tym, że zabiliśmy Anitę, powiedziałam tylko kuzynce - wyznała na przesłuchaniu 17-letnia Magda Ł.

Śledczy przesłuchują rówieśników spraw­ców i ofiary, bo wciąż szukają motywów zbrodni.

Kto wpadł na morderczy plan? Na razie podejrzani obciążają się wzajemnie.

- Zabiłem, bo chciałem wiedzieć, jak się zabija człowieka - na zimno, bez emocji mówi Jonatan. I dodaje. - Anita działała mi na nerwy.

Magda opowiada barwnie, ale beznamiętnie. - Żałuję, wiem, co zrobiłam. Chcę być ukarana - mówi bez skruchy w głosie.

Za "Głosem Pomorza" z dn. 03.07.2010


Zabójcy Anity B.przez trzy tygodnie planowali mord

(BER)

Sprawa zabójstwa 17-letniej Anity B. ze Słupska wstrząsnęła naszymi czytelnikami. Śledztwo w tej sprawie trwa tydzień. Podejrzani przyznali się do zabójstwa.

16-letni Jonatan G. będzie odpowiadał jak dorosły. Przebywa w schronisku dla nieletnich. 17-letnia Magdalena Ł. w areszcie. My dotarliśmy do kolejnych ustaleń. Okazuje się, że sprawcy zabójstwo zaplanowali trzy tygodnie wcześniej. Przyznali się także, że to oni ukryli dokumenty ofiary, które we wnęce muru nad Słupią znalazła czytelniczka "Głosu”.

Jednak według prawa podejrzani przyznanie się do winy mogą odwołać. Śledczy zbierają inne dowody. Zabrali ich komputery, żeby odczytać korespondencję przed i po zbrodni.

Będą także sprawdzać połączenia telefoniczne. Patomorfolog nie sporządził jeszcze protokołu z sekcji zwłok. Ciało Anity w chwili odnalezienia było przysypane ziemią. Na głowie uduszonej ofiary znajdował się worek zaciśnięty kablem.

Drugi worek naciągnięty na ofiarę okrywał jej ciało w połowie. Na razie nie wiadomo, czy uda się zebrać ślady biologiczne, które sprawcy pozostawili na ofierze i narzędziach zbrodni.

Za "Głosem Koszalińskim" z dn. 24.06.2010


Pogrzeb zamordowanej 17-latki w Słupsku

dodano: 22 czerwca 2010, 17:30

Marcin Markowski

Tłum ludzi pożegnał dzisiaj zamordowaną Anitę B. Na Nowy Cmentarz przyszli członkowie rodziny, koledzy i koleżanki z klasy oraz znajomi z gimnazjum i szkoły podstawowej.

Nad grobem Anity jako pierwszy przemówił ksiądz, który uczył religii w szkole zmrałej 17-latki.

- Dzień przed zaginięciem, 27 maja rozmawiałem z Anitą. Siedziała na schodach na półpietrze w szkole - mówił ksiądz. - Zapytałem ją czy wszystko w porządku. Uśmiechnęła się i odpowiedziała, że tak. Nikt nie spodziewał się, że może się coś takiego wydarzyć. To było naprawdę dobre dziecko.

Za "Głosem Koszalińskim" z dn. 22.06.2010


Słupsk, pomorskie: Udusił Anitę dla nowej dziewczyny

Data publikacji: 21.06.2010 07:57

Młodziutka Anita B. (17 l.) zginęła z rąk dwójki przyjaciół. Jej były chłopak Jonatan G. (16 l.) i jego dziewczyna Magda Ł. (17 l.) bez skrupułów udusili nastolatkę, a jej ciało porzucili w żwirowni na obrzeżach Słupska (woj. pomorskie). Najokrutniejsze jest to, że Jonatan pozbawił życia uczennicę tylko po to, by udowodnić swojej obecnej sympatii, że Anita nic już dla niego nie znaczy.

Dla Jonatana G. (16 l.) nie było ważne, że kiedyś łączyło go z Anitą B. (17 l.) głębokie uczucie. Na żądanie Magdy, swojej obecnej sympatii, nie zawahał się przed tym, by zabić swoją byłą dziewczynę. Dlatego właśnie 28 maja tuż po godz. 7 rano Magda Ł. namówiła Anitę, by poszła z nią na wagary do starej żwirowni na obrzeżach Słupska. Tam już czekał na nie Jonatan. Wyjaśnianiem tego, jak uduszono bezbronną dziewczynę, zajmują się śledczy. Całe miasto mówi jednak o tym, że Jonatan odebrał Anitce życie tylko po to, by udowodnić zazdrosnej Magdzie, że była dziewczyna nic dla niego nie znaczy.

Tragiczny finał krótkiego życia nastolatki pewnie dłużej pozostawałby tajemnicą, gdyby nie to, że mordercy nie potrafili ukryć ciała swojej ofiary. Osypali je ziemią i obłożyli gałęziami na tyle niedbale, że ulewny deszcz odsłonił zwłoki. Spacerująca z psem mieszkanka miasta zauważyła w starej żwirowni ludzką stopę. Przerażona wezwała policję. Gdy na miejsce przybyli stróże prawa, okazało się, że to ciało Anity B. (17 l.), której zaginięcie przed trzema tygodniami zgłosili na policję zrozpaczeni rodzice. Nastolatka miała na głowie foliowy worek, a szyję obwiązaną kablem elektrycznym. Śledczy nie mieli wątpliwości, że została uduszona.

Policja już po kilku godzinach zatrzymała Jonatana G. (16 l.) i Magdę Ł. (17 l.). To z nimi po raz ostatni widziano Anitę. Z pozoru nie było w tym nic dziwnego. Anita była kiedyś dziewczyną Jonatana, a z Magdą od lat siedziała w jednej ławce. Byli zgraną paczką i wydawało się, że ten miłosny trójkąt nie rozbił ich przyjaźni. Podczas przesłuchania oboje spanikowali i przyznali się do morderstwa. Za zaplanowany z zimną krwią mord na swojej koleżance mogą spędzić za kratkami nawet 25 lat.

- Była spokojną dziewczyną. Liczyła się dla niej nauka. Nikomu nie wadziła. Nie wiem, dlaczego oni ją zabili - rozpacza Łukasz B. (16 l.), brat zamordowanej. On wie, że nawet najsurowsza kara nie wróci życia jego ukochanej siostrze.

Za "Super Expressem" z dn. 21.06.2010


Magdalena Ł. przyznała się do współudziału w morderstwie Anity B.

2010-06-20, Aktualizacja: 2010-06-20 17:02

Naszemiasto.pl KT. RG.

Siedemnastoletnia Magdalna Ł. po przesłuchaniach w prokuraturze przyznała się do współudziału w morderstwie swojej koleżanki Anity B.

- Prowadzimy śledztwo w sprawie zabójstwa - informuje Robert Czerwiński, rzecznik słupskiej policji. - Wszystko wskazuje na to, że w momencie zgłoszenia zaginięcia dziewczyna już nie żyła.

Policja zatrzymała w tej sprawie 16-letniego Jonatana D. i 17- letnią Magdalenę Ł., uczniów Zespołu Szkół Agrotechnicznych w Słupsku. Do tej samej szkoły chodziła Anita. Byli przyjaciółmi.

Szesnastolatek, po przesłuchaniu przez sąd rodzinny, został oddany do dyspozycji prokuratury.

Więcej na ten temat w poniedziałkowym wydaniu Dziennika Bałtyckiego.

Za serwisem Nasze Miast Słupsk z dn. 20.06.2010


SLUPSK: Zatrzymanie nastolatków podejrzanych o morderstwo 17-latki

2010-06-18 11-40

Wczoraj słupscy policjanci otrzymali informację, że na obrzeżach miasta leży najprawdopodobniej ludzkie ciało. Zwłoki zauważyła spacerująca w tym rejonie osoba. Okazało się, że jest to ciało zaginionej niedawno 17-letniej Anity B.

Policjanci ze Słupska od kilkunastu dni intensywnie poszukiwali zaginionej pod koniec maja 17-letniej Anity B. mieszkanki Słupska, uczennicy jednej ze szkół średnich. W tej sprawie na bieżąco sprawdzono szereg wątków i pojawiających się informacji. W czasie poszukiwań śledczy brali pod uwagę różne scenariusze. Sprawdzali czy doszło do ucieczki dziewczyny, ale również brali pod uwagę możliwość przestępczego działania osób trzecich. W trakcie poszukiwań znaleziono dokumenty zaginionej w pobliżu rzeki Słupia. Policjanci przeszukali jej koryto, ale bez rezultatów.

Wczoraj tuż po południu do dyżurnego policji w Słupsku zadzwoniła spacerująca na obrzeżach miasta osoba, która zauważyła wystające spod ziemi zwłoki. Dyżurny natychmiast w tamto miejsce skierował policjantów. Na miejscu potwierdziły się przypuszczenia, że jest to ciało zaginionej 17-letniej słupszczanki.

Oględziny miejsca znalezienia zwłok, prowadzone pod nadzorem prokuratora rejonowego w Słupsku, wykazały wstępnie, że do zgonu osoby doszło w wyniku przestępstwa. Wszystko wskazuje na to, że w chwili zgłoszenia przez rodzinę zaginięcia córki, ona już nie żyła.

Rodzina zaginionej objęta została pomocą policyjnego psychologa.

W takcie śledztwa policjanci wytypowali osoby, które jak przypuszczali mogły mieć związek z zaginięciem 17-latki. Kryminalni zatrzymali dwie osoby, 17-latkę i 16-latka podejrzanych o dokonanie tej zbrodni. Czynności procesowe z udziałem tych osób wykonywane będą przez prokuraturę, która w tej sprawie nadzoruje i prowadzi śledztwo.

Za serwisem Lubllin.com.pl z dn. 18.06.2010

Proszę wybrać przejście:

strona utworzona 26.11.2010 r.