|
Morderstwo 17-letniego Mateusza za zeznania w sprawie narkotykowej (Suwałki) |
||
|
Witryna Antysocjalistycznego Mazowsza
|
Aktualizacja 22.12.2011 r. Surowy wyrok za zabójstwo świadka 15 gru, 14:40 SG / PAP Sąd Apelacyjny w Białymstoku utrzymał w czwartek karę 25 lat więzienia dla Przemysława R. z Suwałk, zaskarżonego o zabójstwo 17-letniego świadka w sprawie narkotykowej. 17-letni Mateusz z Suwałk został jesienią 2005 roku porwany, pobity i pozostawiony bez pomocy, w wyniku czego zmarł. Motywem zbrodni miała być zemsta za to, że chłopak zeznawał przeciwko Przemysławowi R. i jego bratu w sprawie narkotykowej. Przemysław R. został już raz, w 2008 r. skazany za zabójstwo chłopaka na karę 25 lat więzienia. Podstawą prawną był art. 148 par. 2 Kodeksu karnego, uznany jednak później przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodny z ustawą zasadniczą. Skutkowało to tym, że Sąd Najwyższy wyrok uchylił i zwrócił sprawę do ponownego rozpoznania. W czerwcu Sąd Okręgowy w Suwałkach ponownie skazał Przemysława R. na 25 lat więzienia i ten wyrok sąd apelacyjny w czwartek utrzymał. Ocenił, że zarówno przyjęta kwalifikacja prawna zabójstwa, jak i wysokość kary były prawidłowe. Uzasadniając wysokość kary, sędzia sprawozdawca Halina Czaban przypomniała, że kara ma też kształtować świadomość prawną społeczeństwa. - Chodzi o konieczność uświadomienia społeczeństwu, poprzez taki a nie inny wymiar kary, że państwo chce chronić osoby, które na to zasługują. Czyli te, które chcą zachowywać się, prezentować postawy społecznie właściwe, tak jak próbował zrobić to Mateusz - mówiła sędzia Czaban. O motywach, jakimi kierował się Przemysław R. mówiła, że zasługują na oczywiste, wyraźne potępienie. - Poświęcone zostało życie innej osoby, aby uwolnić się od odpowiedzialności karnej za inny czyn - powiedziała. Mateusz zaginął jesienią 2005 roku, jego zwłoki znaleziono dopiero na początku kwietnia następnego roku. Ciało było w stanie rozkładu i dopiero badania DNA potwierdziły tożsamość ofiary. Jak ustalił sąd w pierwszym procesie, oskarżony wspólnie z innymi, nieustalonymi sprawcami, porwał chłopaka i wywiózł za miasto. Tam bili Mateusza kijem bejsbolowym i młotkiem. Zostawili półnagiego w zagajniku na mrozie. W wyniku obrażeń chłopak zmarł. Jeden z uczestników porwania, Kamil L., został w 2008 roku prawomocnie skazany na 8 lat więzienia za pomoc w porwaniu Mateusza i udział w pobiciu. Za motyw prokuratura przyjęła zemstę, bo Mateusz zeznawał przeciwko braciom R. oskarżonym o handel narkotykami. Po tym procesie pod adresem Mateusza wielokrotnie padały groźby. Chłopak nie wychodził z domu i nie chodził do szkoły. Jego matka wielokrotnie powiadamiała policję o groźbach, ale ta zlekceważyła sprawę. Za serwisem Onet z dn. 15.12.2011 r. Zabójca nastolatka chce łagodniejszego wyroku 15 gru, 09:32 JMR / Radio Białystok Zabójca młodego suwalczanina domaga się łagodniejszej kary. Dziś przed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku zapadnie wyrok dotyczący wydarzeń z 2005 roku - podało Radio Białystok. Sprawa dotyczy wydarzeń z 2005 roku. Przemysław R. porwał wówczas 17-letniego Mateusza, pobił go kijem i młotkiem po czym pozostawił na mrozie. Mężczyzna działał w akcie zemsty, nastolatek zeznawał przeciw niemu w procesie narkotykowym. Ciało pobitego chłopaka znaleziono dopiero pół roku po porwaniu. Sprawa ciągnie się od lat. W 2008 roku zapadł wyrok prawomocny, został jednak uchylony przez Sąd Najwyższy, ponieważ paragraf, z którego Przemysław R. został skazany, zniknął z Kodeksu Karnego. W późniejszym procesie mężczyzna został skazany na 25 lat więzienia. Teraz domaga się łagodniejszej kary. Za serwisem Onet z dn. 15.12.2011 r. Apelacja w procesie za zabójstwo 17-letniego świadka w sprawie narkotykowej 8 gru, 13:36 NZ / PAP Przed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku odbyło się w czwartek postępowanie odwoławcze w sprawie Przemysława R. z Suwałk, skazanego w pierwszej instancji na 25 lat więzienia za zabójstwo 17-latka, świadka w sprawie narkotykowej. Wyrok będzie ogłoszony za tydzień. Motywem zbrodni miała być zemsta za to, że chłopak zeznawał przeciwko Przemysławowi R. i jego bratu w sprawie narkotykowej. 17-letni Mateusz z Suwałk został jesienią 2005 roku porwany, pobity i pozostawiony bez pomocy, w wyniku czego zmarł. Przemysław R. został w 2008 roku skazany za zabójstwo chłopaka na karę 25 lat więzienia. Podstawą prawną był art. 148 par. 2 Kodeksu karnego, uznany jednak później przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodny z ustawą zasadniczą. Skutkowało to tym, że Sąd Najwyższy wyrok uchylił i zwrócił sprawę do ponownego rozpoznania. W czerwcu Sąd Okręgowy w Suwałkach ponownie skazał go na 25 lat więzienia, przyjmując zamiar ewentualny zabójstwa. Apelację złożył obrońca, który chce albo uchylenia wyroku i zwrotu sprawy do ponownego rozpoznania, albo łagodniejszej kary. W czwartek przed sądem apelacyjnym mówił (oskarżony nie został dowieziony z aresztu) m.in., że sąd w Suwałkach oddalił wniosek o przesłuchanie świadka (współuczestnika porwania Mateusza), nie uwzględnił też okoliczności, które mogłyby wpłynąć na ustalenia dotyczące zamiaru. Uznał też karę za "rażąco surową". Prokuratura chce oddalenia apelacji. Oskarżyciel mówił m.in., że oskarżony jest zdemoralizowany, należy do subkultury więziennej a kara wobec niego była "surowa, ale adekwatna do stopnia winy i społecznego niebezpieczeństwa czynu". Mateusz zaginął jesienią 2005 roku, jego zwłoki znaleziono dopiero na początku kwietnia następnego roku. Ciało było w stanie rozkładu i dopiero badania DNA potwierdziły tożsamość ofiary. Jak ustalił sąd w pierwszym procesie, oskarżony wspólnie z innymi, nieustalonymi sprawcami, porwał chłopaka i wywiózł za miasto. Tam bili Mateusza kijem bejsbolowym i młotkiem. Potem zostawili półnagiego w zagajniku na mrozie. W wyniku obrażeń chłopak zmarł. Jeden z uczestników porwania, Kamil L., został w 2008 roku prawomocnie skazany na 8 lat więzienia za pomoc w porwaniu Mateusza i udział w pobiciu. Za motyw prokuratura przyjęła zemstę, bo Mateusz zeznawał przeciwko braciom R. oskarżonym o handel narkotykami. Po tym procesie pod adresem Mateusza wielokrotnie padały groźby. Chłopak nie wychodził z domu i nie chodził do szkoły. Jego matka wielokrotnie powiadamiała policję o groźbach, ale ta zlekceważyła sprawę. Za serwisem Onet z dn. 08.12.2011 r. Podlaskie: brutalny mord świadka, surowy wyrok Na 25 lat więzienia skazał w środę Sąd Okręgowy w Suwałkach (Podlaskie) Przemysława R., oskarżonego o zabójstwo 17-letniego Mateusza. Motywem miała być zemsta za to, że chłopak zeznawał przeciw oskarżonemu w sprawie narkotykowej. Wyrok nie jest prawomocny. Przemysław R. został już w 2008 r. prawomocnie skazany na 25 lat więzienia. W kwietniu tego roku Sąd Najwyższy wyrok jednak uchylił i nakazał ponownie przeprowadzić proces. Chodzi o to, że Przemysław R. został skazany na podstawie artykułu Kodeksu karnego dotyczącego kwalifikowanego zabójstwa. Jak jednak uznał później Trybunał Konstytucyjny, artykuł ten był niezgodny z konstytucją. Powtórnie skazując go na 25 lat więzienia sąd ocenił w środę, że zmiana w przepisach karnych nie zmienia ustaleń sądu dotyczących sprawstwa oskarżonego. 17-letni suwalczanin Mateusz zaginął jesienią 2005 r., jego zwłoki znaleziono dopiero na początku kwietnia następnego roku. Ciało było w stanie rozkładu i dopiero badania DNA potwierdziły tożsamość ofiary. Za serwisem Onet z dn. 15.09.2010 Zabił 17-letniego Mateusza, bo zeznawał przeciwko niemu met, PAP 2010-09-15, ostatnia aktualizacja 2010-09-15 16:07 Na 25 lat więzienia skazał w środę Sąd Okręgowy w Suwałkach (Podlaskie) Przemysława R., oskarżonego o zabójstwo 17-letniego Mateusza. Motywem miała być zemsta za to, że chłopak zeznawał przeciw oskarżonemu w sprawie narkotykowej. Wyrok nie jest prawomocny. Przemysław R. został już w 2008 r. prawomocnie skazany na 25 lat więzienia. W kwietniu tego roku Sąd Najwyższy wyrok jednak uchylił i nakazał ponownie przeprowadzić proces. Chodzi o to, że Przemysław R. został skazany na podstawie artykułu Kodeksu Karnego dotyczącego kwalifikowanego zabójstwa. Jak jednak uznał później Trybunał Konstytucyjny, artykuł ten był niezgodny z konstytucją. Niby chciał tylko pobić Powtórnie skazując oskarżonego na 25 lat więzienia sąd ocenił w środę, że zmiana w przepisach karnych nie zmienia ustaleń sądu dotyczących sprawstwa i winy Przemysława R. Sędzia Tomasz Uściłko uzasadniając wyrok powiedział, że oskarżony dokonał zbrodni i pomimo tego, że nie działał z zamiarem ewentualnym zabójstwa, to jednak porywając i bijąc poszkodowanego w głowę, a potem pozostawiając go nieprzytomnego w krzakach dopuścił się czynu o bardzo wysokiej szkodliwości społecznej. Dlatego - według sądu - kara 25 lat więzienia jest karą sprawiedliwą i adekwatną do popełnionej zbrodni; niższa kara nie byłaby odpowiednia. 17-letni suwalczanin Mateusz zaginął jesienią 2005 r., jego zwłoki znaleziono dopiero na początku kwietnia następnego roku. Ciało było w stanie rozkładu i dopiero badania DNA potwierdziły tożsamość ofiary. O zbrodnię oskarżono Przemysława R. i Kamila L. Zemsta za zeznania Według prokuratury, wspólnie z innymi, nieustalonymi sprawcami, porwali chłopaka w Suwałkach i wywieźli za miasto (z domu wywabił go L.). Tam bili Mateusza kijem bejsbolowym i młotkiem. Potem zostawili półnagiego w zagajniku na mrozie. W wyniku obrażeń chłopak zmarł. Za motyw prokuratura przyjęła zemstę, bo Mateusz zeznawał przeciwko R. i jego bratu w procesie, w którym byli oskarżeni o handel narkotykami. Po procesie pod adresem Mateusza wielokrotnie padały groźby. Chłopak nie wychodził z domu i nie chodził do szkoły. Jego matka wielokrotnie powiadamiała policję o groźbach, ale ta zlekceważyła sprawę. Za serwisem Policyjni z dn. 15.09.2010 |
|
|
Proszę
wybrać przejście:
strona utworzona ??.??.2010 r. |
||