|
Morderstwo 9-latka w Boguszowie-Gorce |
||
|
Witryna Antysocjalistycznego Mazowsza |
Aktualizacja 18.11.2007 Tłum chciał zlinczować zabójcę 9-latka Podczas doprowadzania podejrzanego o zabicie 9-letniego Sebastiana z Boguszowa Gorców do prokuratury w Wałbrzychu, omal nie doszło do linczu. Pod budynkiem zebrał się tłum ludzi, zbulwersowanych zbrodnią na dziecku. 34-letni Daniel K. kilka metrów z auta do drzwi prokuratury przebył pod ochroną brygady antyterrorystycznej. Większość zgromadzonych domagała się najsurowszej kary dla sprawcy zabójstwa. Mężczyźnie, który przyznał się do zbrodni, został postawiony zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Grozi za to 25 lat więzienia albo dożywocie. Jerzy Rzymek z komendy miejskiej policji w Wałbrzychu powiedział, że w wyjaśnieniach składanych przez podejrzanego pojawił się motyw porwania. Mężczyzna miał powiedzieć, że zamierzał zażądać od matki Sebastiana 50 tysięcy złotych okupu. Podkreślał też, że nie chciał zabić dziecka. Mężczyzna jest instruktorem karate. Dziewięcioletni Sebastian był jego uczniem. Daniel K. zajęcia prowadził w miejscowym Centrum Kultury. Trenował młodzież społecznie. 9-letni chłopiec
zaginął w piątek. Po trwających niemal dobę poszukiwaniach jego ciało
odnaleziono, zakopane w lesie u stóp góry Chełmiec. Daniel K. sam
wskazał miejsce, gdzie ukrył ciało poszukiwanego od piątku dziecka. Za witryną Onet i WP 9-latka zamordował trener 07.05.2006 10:22 34-letni trener karate okazał się mordercą 9-letniego Sebastiana z Boguszowa koło Wałbrzycha. Chłopca od piątku szukała cała wałbrzyska policja, strażacy, taksówkarze, GOPRowcy i wiele innych osób. Podejrzany Daniel K. został doprowadzony do wałbrzyskiej Prokuratury Rejonowej, gdzie jest przesłuchiwany. Przed budynkiem prokuratury czekało na niego kilkudziesięciu ludzi, którzy sami chcieli wymierzyć mu sprawiedliwość. Wśród czekających pod prokuraturą ludzi dało się słyszeć głosy, że mężczyźnie należy się kara śmierci. Danielowi K., który przyznał się do zamordowania swojego 9-letniego ucznia, najprawdopodobniej zostanie postawiony zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Za ten czyn grozi kara do 25 lat więzienia lub dożywocie. W poniedziałek Sąd Rejonowy w Wałbrzychu ma zadecydować o areszcie dla podejrzanego. Znaleziono ciało 9-latka Podejrzany jest instruktorem kombat kalaki, filipińskiej sztuki walki na kije. Na zajęcia do niego uczęszczał 9-letni Sebastian. W piątek rano chłopiec przed wyjściem do szkoły powiedział mamie, że wyjeżdża na zawody. Gdy nie wrócił do domu, mama zawiadomiła policję o zaginięciu syna. Okazało się, że szkoła żadnego wyjazdu nie organizowała. Policjanci rozpoczęli poszukiwania, pytali o zaginionego wśród koleżanek i kolegów, a także u rodziny, przeszukiwano okoliczne lasy. Sprawdzany również był wątek uprawianego przez Sebastiana sportu. Tak natrafiono na trenera chłopca. - Trener zamierzał zażądać za chłopca okup, jednak według informacji z przesłuchania podejrzanego wiemy, że od początku planował on morderstwo. Mężczyzna przyznał się do zabicia Sebastiana, wskazał także miejsce, gdzie ukrył ciało. Zwłoki leżały zawinięte w worek w kompleksie leśnym u stóp góry Chelmiec - poinformował Rzymek. Daniel K. Był już wcześniej zatrzymywany, jednak policja nie chce ujawnić za jakie czyny. (INTERIA.PL/RMF/PAP) Znaleziono ciało zaginionego 9-latka 9-letni Sebastian, który wczoraj zaginął koło miasta Boguszów-Gorce, został zamordowany. Dolnośląska policja zatrzymała mężczyznę, który przyznał się do zbrodni. Ciało chłopca, którego poszukiwało kilkaset osób, policjanci znaleźli w lesie. Równolegle z poszukiwaniami policja prowadziła dochodzenie, które doprowadziło do 34-letniego trenera karate z Boguszowa. Karate trenował też zamordowany 9-latek. W mieszkaniu trenera policjanci znaleźli dokumenty i przedmioty wskazujące, że może on mieć coś wspólnego z zaginięciem chłopca. Podczas przesłuchania mężczyzna przyznał się do zamordowania dziecka, po czym wskazał miejsce, w którym ukrył ciało. Na razie nie wiadomo, czy zbrodnia miała podłoże seksualne, czy sprawca chciał porwać chłopca dla okupu. Wyjaśni to śledztwo. Zatrzymany mężczyzna został osadzony w policyjnej izbie zatrzymań. Jutro zajmie się nim prokurator. O zaginięciu chłopca wczoraj wieczorem zawiadomiła policję jego matka. Sebastian wyszedł rano do szkoły, mówiąc, że ma jechać na zawody w karate, które uprawiał. Okazało się jednak, że szkoła żadnego wyjazdu nie organizowała. Poszukiwania trwały wczoraj do późna w nocy, wznowiono je rano. Szukano w okolicznych lasach, u kolegów i rodziny. Sprawdzono także, czy 9-latek nie udał się na jakieś zawody sportowe w Polsce na własną rękę. 06.05.2006 Za witryną Onet |
|
|
Proszę
wybrać przejście:
strona utworzona 18.11.2007 r. |
||