|
Morderstwo trojga mieszkańców miejscowości Siedliska-Bogusz (Podkarpackie) |
||
|
Witryna Antysocjalistycznego Mazowsza
|
Aktualizacja 26.11.2010 Mordowali "na zimno"; gwałcili z rozmysłem Na kary dożywotniego więzienia skazał Sąd Okręgowy w Rzeszowie dwóch młodych mężczyzn za potrójne zabójstwo, rozboje z użyciem niebezpiecznych narzędzi i gwałt ze szczególnym okrucieństwem. Wyrok nie jest prawomocny. Sąd orzekł, że 20-letni Krzysztof Rogus może starać się o warunkowe zwolnienie dopiero po 45 latach, a 26-letni Dawid Pędzik - po 40. Są to wyroki w zasadniczej części w takiej wysokości, jakiej w mowie końcowej w ubiegłym tygodniu domagał się prokurator. Sąd skrócił jedynie o 15 lat okres, po którym oskarżeni mogą się ubiegać o warunkowe zwolnienie. Oskarżyciel chciał, aby Rogus mógł opuścić warunkowo więzienie dopiero po 60 latach, a Pędzik - po 55. Obrońcy oskarżonych wnosili o łagodniejsze kary, natomiast sami oskarżeni w ostatnim słowie przeprosili za swoje czyny. Sąd zezwolił na publikację pełnych danych oskarżonych oraz ich wizerunku. W uzasadnieniu wyroku sędzia Piotr Popek powiedział, że nie ma wątpliwości, iż doszło do zbrodni o dużym stopniu szkodliwości społecznej. Podkreślił, że oskarżeni działali z wyrachowaniem, rozmysłem, "na zimno", nie okazywali żadnych wyrzutów sumienia. Sposób ich działania wskazywał - zdaniem sądu - na bardzo wysokie zdemoralizowanie obu mężczyzn. Sędzia odniósł się także do tego, że przed pierwszą rozprawą Rogus czynił wulgarne gesty w kierunku mediów. Zauważył też, że obaj oskarżeni zasłużyli na kary o charakterze eliminacyjnym, a społeczeństwo należy chronić przed nimi. Zdaniem sądu kara dożywocia za całokształt "ich dokonań" jest najbardziej adekwatna. Proces w tej sprawie trwał zaledwie tydzień. Odbyły się w tym czasie trzy rozprawy. Oskarżeni to 26-letni Dawid Pędzik, z zawodu kucharz, oraz 20-letni Krzysztof Rogus, stolarz z wykształceniem podstawowym. Obaj byli wcześniej karani. W procesie mężczyźni przyznali się do zarzucanych im czynów, ale odmówili składania wyjaśnień. Podtrzymali jednak swe wcześniejsze wyjaśnienia, złożone w czasie śledztwa, które na pierwszej rozprawie odczytał sąd. Do zabójstw doszło między 13 a 17 lutego 2009 r. w miejscowości Siedliska-Bogusz. Według aktu oskarżenia, pierwsza ofiara to 33-letni Krzysztof K., mąż siostry oskarżonego Krzysztofa R. Oskarżeni odwiedzili go w jego domu; razem pili alkohol. Kiedy gospodarz zasnął, zdecydowali o zrabowaniu mu pieniędzy i zabójstwie. Śpiącego mężczyznę jeden z oskarżonych ogłuszył trzykilogramowym młotem, uderzając dwukrotnie w okolicę skroni, a drugi przeciął mu kark piłą motorową. Następnie przeszukali kieszenie w spodniach ofiary i skradli mu około 100 zł. Kolejną ofiarą była samotnie mieszkająca 75-letnia Aniela K., krewna pierwszej ofiary. Trzy dni po pierwszym zabójstwie oskarżeni sterroryzowali kobietę w jej domu siekierą i nożem. Bili ją i kopali. Zrabowali 2,5 tys. zł. Później R. zgwałcił kobietę, a następnie zabili ją siekierą. Następnego dnia zabili 79-letnią Zofię N. Grożąc jej nożem, zabrali jej co najmniej tysiąc zł. Skrępowali ją sznurem i kablem elektrycznym, zamknęli w pomieszczeniu gospodarczym i żądali wydania kolejnych pieniędzy. Gdy Zofia N. zapewniała, że nie ma ich więcej, Dawid P. i Krzysztof R. uderzeniami siekierą w głowę pozbawili ją życia. Za zrabowane we wszystkich trzech domach pieniądze oskarżeni kupowali alkohol. Według prokuratury, działania sprawców były planowane i ukierunkowane na zysk, a następnie na zatarcie śladów zbrodni. W tym celu wrzucili narzędzia zbrodni do pobliskiej rzeki. Z zebranego materiału dowodowego wynika, że motywem działania oskarżonych była chęć uzyskania pieniędzy na alkohol, a następnie pozbawienie życia pokrzywdzonych, którzy mogli ich zidentyfikować. Oskarżeni działali pod wpływem alkoholu, wybierali na ofiary osoby samotne, o których wiedzieli, że otrzymują regularne świadczenia, oraz mieszkające w domach oddalonych od innych zabudowań. W toku śledztwa obaj mężczyźni przyznali się do popełnienia wszystkich zarzucanych im czynów, choć początkowo zasłaniali się niepamięcią. Jednak w końcowej fazie śledztwa po przedstawieniu im dowodów i ekspertyz ujawnili szczegóły zbrodni. Pędzik był już wcześniej 12 razy karany za popełnienie różnych przestępstw. Rogus był karany jako nieletni za usiłowanie zabójstwa. Za serwisem Onet z dn. 01.04.2010 r. Podkarpackie: Mordowali piłą mechaniczną Data publikacji: 19.03.2010 13:47 Te bestie powinny zawisnąć na stryczku! Krzysztof R. (21 l.) i Dawid P. (26 l.) przez kilka dni mordowali sąsiadów z rodzinnej wsi Siedliska Bogusz na Podkarpaciu. Swojego kolegę zabili, ucinając mu głowę piłą motorową! Potem z równym okrucieństwem zamordowali jeszcze dwie mieszkające samotnie starsze panie. A to wszystko dlatego, że degeneraci potrzebowali pieniędzy na wódkę! Koszmarna zbrodnia, której się dopuścili, szokuje swoim okrucieństwem. Obaj mordercy balowali w najlepsze w towarzystwie swojego kolegi Krzysztofa K. (+33 l.). Mężczyzna nie wytrzymał jednak tempa narzuconego przez dwóch pijaków i usnął. Wtedy w otumanionych alkoholem głowach zwyrodnialców zrodził się koszmarny plan. Wiedzieli, że Krzysiek ma pracę i pieniądze, a oni ich potrzebowali na kolejną flaszkę... Po co im jednak świadek kradzieży? Dawid P. ogłuszył ofiarę młotkiem, a Krzysztof R. chwycił za piłę motorową i odciął nią głowę nieszczęśnikowi. Pijani, ale i upojeni swoją zbrodnią mordercy nie zwracali uwagi na tryskającą wszędzie krew. Jak sępy rzucili się na martwe ciało Krzysztofa w poszukiwaniu łupów. Z kieszeni zabitego zabrali 100--złotowy banknot - za to pili przez cały następny dzień. Gdy przepili wszystko, znów ruszyli na łowy. Najpierw zarąbali siekierą Anielę K. (+74 l.), kilka dni potem Zofię N. (+78 l.). Obie starsze panie mieszkały samotnie, wydawały się więc idealnymi celami. Na szczęście te zbrodnie nie pozostaną bez kary. Sprawcy zostali złapani. Ich zeznania przerażają okrucieństwem. - Potrzebowaliśmy pieniędzy, a Krzysiek tego dnia zarobił 200 złotych - wyjaśniali po zatrzymaniu. - Nie mieliśmy planu, ja ogłuszyłem go 4-kilogramowym młotkiem, a Krzysiek przystawił piłę do karku. Sam nie wiem, kiedy on upadł na ziemię. Wtedy zdjąłem zakrwawione buty i spaliłem w piecu, a założyłem te, które miał on - tak szczegóły zbrodni opisywał Dawid P. Obu mężczyznom grozi dożywocie. Za "Super Expressem" z dn. 19.03.2010 r. Aresztowano podejrzanych o trzy zabójstwa Dwaj młodzi mężczyźni, podejrzani o zabójstwo trojga mieszkańców miejscowości Siedliska-Bogusz (Podkarpackie) trafili decyzją sądu w Dębicy na trzy miesiące do aresztu. Obu grozi kara dożywotniego więzienia. O zastosowaniu aresztu poinformował w sobotę PAP rzecznik podkarpackiej policji nadkomisarz Mariusz Skiba. Podejrzani to 25- letni Dawid P. i 20-letni Krzysztof R., mieszkańcy powiatu dębickiego. W środę, w trzech domach, stojących na uboczu wsi, policjanci znaleźli trzy ciała. Wszystkie zamordowane osoby mieszkały samotnie. Dwie ofiary to kobiety w wieku 78 i 72 lat, trzecia to 33-letni mężczyzna. Jeszcze tego samego dnia policja zatrzymała obu podejrzanych. O zwłokach jednej z kobiet policję powiadomiła sąsiadka. W tym samym czasie pracownica opieki społecznej, która w związku z obowiązkami zawodowymi odwiedzała starszych ludzi, odkryła zwłoki drugiej kobiety. W innym pobliskim domu mieszkał samotny mężczyzna, którego od pewnego czasu sąsiedzi nie widywali. Nikt nie odpowiadał wezwania policjantów, postanowiono więc wyważyć drzwi. W budynku znaleziono zwłoki mężczyzny. W toku śledztwa, które prowadzą policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie pod nadzorem dębickiej prokuratury, znaleziono narzędzia zbrodni: siekierę i piłę motorową, którą wyłowili z rzeki. Podejrzani przyznali się do morderstw. Skiba dodał, że w piątek i w sobotę obaj podejrzani wzięli udział w wizjach lokalnych przedstawiając swój udział w poszczególnych zabójstwach. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że bandyci nie mieli wspólników. Pozbawili życia swoje ofiary działając bardzo brutalnie. Motywem była chęć zysku. Domy splądrowali, zabierając pieniądze, znaleźli łącznie 3600 zł. Za witryną Onet z dn. 21.02.2009 Pierwsi podejrzani ws. szokującego zabójstwa Policja przesłuchuje dwóch mężczyzn, którzy mogą mieć związek z serią zabójstw w miejscowości Siedliska-Bogusz na Podkarpaciu - dowiedział się serwis tvp.info. - Policjanci na razie badają związek tych osób ze sprawą. Zatrzymaliśmy je dziś po południu - mówi serwisowi tvp.info nadkomisarz Mariusz Skiba, rzecznik podkarpackiej policji. W środę ok. godz. 11. w miejscowości Siedliska-Bogusz w trzech sąsiadujących ze sobą domach znaleziono zwłoki trzech samotnie mieszkających osób. Zostali oni zamordowani. Pewne jest, że morderca lub mordercy nie używali broni palnej. Według funkcjonariuszy sprawcy byli jednak bardzo brutalni. Do zbrodni miało dojść kilka dni temu. Wtedy to ostatni raz widziano jedną z ofiar. Policja dowiedziała się o zbrodni ok. godz. 10:40, kiedy to odkryto pierwszą ofiarę. W tym samym czasie pracownica opieki społecznej odkryła zwłoki drugiej kobiety w sąsiednim domu. Funkcjonariusze sprawdzili trzeci dom i odkryli zwłoki samotnie mieszkającego 33-latka. Na miejscu wciąż trwają oględziny, przy których pracuje kilka policyjnych zespołów kryminalistycznych. - Eksperci kryminalistyki zabezpieczyli odciski palców i ślady DNA potencjalnych morderców - dodaje nadkom. Skiba - informuje serwis tvp.info. Za witryną Onet z dn. 18.02.2009
|
|
|
Proszę
wybrać przejście:
strona utworzona 11.06.2009 r. |
||