Sąd Okręgowy w Siedlcach
skazał w piątek na dożywotnie więzienie 33-letniego Piotra S. za podwójne
zabójstwo, rozbój z użyciem niebezpiecznego przedmiotu i nielegalne posiadanie
broni. Pięciu współoskarżonym wymierzył kary po 15 lat za rozbój, a szóstemu
rok więzienia za pomocnictwo w rozboju.
Sąd ustalił, że główni oskarżeni napadli we wrześniu 1997 r. na dom bogatego
biznesmena w Feliksinie. Pobili i obezwładnili wieloosobową rodzinę. Splądrowali
posesję, bezskutecznie poszukując pieniędzy. Zrabowali biżuterię o wartości
około 3 tys. zł. Podczas napadu Piotr S. zabił strzałami w potylicę dwu
synów przedsiębiorcy, gdyż jednemu z napastników zerwali z głowy kominiarkę.
W rozboju pomagał bandytom kierowca z Warszawy, który zawiózł ich samochodem
na miejsce przestępstwa i z powrotem.
Ważne znaczenie dowodowe dla prokuratury i sądu miały zeznania świadka
koronnego, który nie został oskarżony w tym procesie. Oprócz kar pozbawienia
wolności sąd orzekł wobec sześciu głównych oskarżonych po 10 lat pozbawienia
praw publicznych. Określił przy tym, że o warunkowe przedterminowe zwolnienie
Piotr S. będzie mógł się ubiegać nie wcześniej niż po 40-letnim pobycie
w więzieniu, a skazani na 15 lat - po 12 i 13 latach.
Sąd orzekł zgodnie z tym, o co wnosił prokurator, czyli kary maksymalne.
Wyrok nie jest prawomocny.
MPG
Za dziennikiem "Rzeczpospolita"
z dn. 30.12.2000 01.01.2001 r.