Morderstwo 22-letniej kobiety w lutym 1998 r. w Marsylii dokonane przez Polaków

Antysocjalistyczne Mazowsze

Witryna Antysocjalistycznego Mazowsza

Aktualizacja 17.06.2002 r.

Dożywocie za gwałt, zabójstwo i sprofanowanie zwłok

Sąd Apelacyjny w Poznaniu utrzymał dzisiaj kary dożywotniego więzienia dla 24-letniego Adriana Gawlińskiego i 43-letniego Wiesława Grzybczyka. Na przełomie stycznia i lutego 1998 roku w Marsylii porwali oni, przetrzymywali, wielokrotnie brutalne zgwałcili i zabili 19-letnią kobietę. Zwłoki swojej ofiary bandyci zabetonowali w szafie.

Sąd Apelacyjny w Poznaniu uchylił tę część wydanego rok wcześniej przez tamtejszy Sąd Okręgowy wyroku, która pozwalała skazanym ubiegać się o przedterminowe zwolnienie po upływie: Gawliński - 40 lat, Grzybczyk - 35 lat.

- To była egzekucja, maltretowano ją psychicznie i fizycznie. Naga młoda kobieta przez kilka dni była gwałcona. Już w pierwszym dniu zapadła decyzja o dokonaniu jej zabójstwa. Pokrzywdzona nie miała żadnej szansy obrony - uzasadniał wyrok sędzia Sądu Apelacyjnego Michał Woszko.

Do zbrodni doszło na przełomie stycznia i lutego 1998 r. w Marsylii, w nielegalnie zajętym przez około 10 Polaków opuszczonym budynku w porcie. Według sądu, oskarżeni zabrali 19-letnią Stephanie J. autostopem, a następnie porwali ją. Kobietę więzili w swoim domu i tam przez 3-4 dni wielokrotnie gwałcili. Potem zabili ją, a dla zatarcia śladów zbrodni zwłoki zalali w metalowej szafie cementem. Ich ofiara była córką prefekta policji w Marsylii.

W tej samej sprawie wobec trzech innych Polaków toczy się sprawa przed francuskim wymiarem sprawiedliwości. W postępowaniu dowodowym wykorzystano materiały przekazane polskiemu sądowi przez francuski.

Wszyscy oskarżeni - sądzeni w Polsce i we Francji - pojechali za granicę w poszukiwaniu pracy. Adrian Gawliński i Wiesław Grzybczyk zostali zatrzymani w Polsce. Pozostałą trójkę ujęto we Francji.

Podczas procesu mężczyźni początkowo przyznali się do winy, potem swoje zeznania wycofali.

Wyrok jest prawomocny. Sąd zezwolił na publikację wizerunku i danych osobowych skazanych.

Za serwisem informacyjnym portalu INTERIA.PL z dn. 05.06.2003 r.


Zabójstwo córki prefekta: Wyrok utrzymany

Sąd Apelacyjny w Poznaniu utrzymał kary dożywocia dla zabójców córki francuskiego prefekta. Przed pięcioma laty Adrian Gawiliński i Wiesław Grzybczyk porwali 19-latkę na drodze do Marsylii.

Przez kilka dni przetrzymywali ją w opuszczonym domu i wielokrotnie gwałcili. Później dziewczynę udusili, a ciało zamurowali w metalowej szafie.

Sąd Apelacyjny odrzucił apelację obrońców, który domagali się powtórzenia procesu przed Sądem Okręgowym. Sędziowie uznali, że wina oskarżonych nie budzi wątpliwości.

Już pierwszego dnia oskarżeni zdecydowali, że dziewczynę zabiją.

To była egzekucja - podkreślał sąd. Jego zdaniem jedyną słuszną karą jest dożywocie.

Sąd Okręgowy, skazując oskarżonych zdecydował, że jeden będzie się mógł ubiegać o przedterminowe zwolnienie dopiero po 40 latach kary, drugi po 35.

Sąd Apelacyjny zniósł to ograniczenie. Jak zaznaczyli sędziowie, gdyby zostało utrzymane, w rzeczywistości pozbawiłoby oskarżonych prawa ubiegania się o przedterminowe zwolnienie, zwłaszcza jeśli chodzi o 45-letniego obecnie Wiesława Grzybczyka.

Wyrok jest prawomocny.

We Francji kary dożywocia odsiadują czterej pozostali przestępcy, którzy uczestniczyli w porwaniu i zabójstwie 19-latki. Zostali skazani przez francuski sąd, bo zostali zatrzymani w Marsylii.

Za serwisem informacyjnym portalu Onet.pl z dn. 05.06.2003 r.


Dożywocie za gwałt, zabójstwo i sprofanowanie zwłok

Na dożywocie skazał poznański sąd 24-letniego Adriana Gawlińskiego i 43-letniego Wiesława Grzybczyka, oskarżonych o porwanie, przetrzymywanie, wielokrotnie brutalne gwałcenie i zabicie 22-letniej kobiety.

Zwłoki swojej ofiary bandyci zabetonowali w szafie.

Sąd Okręgowy w Poznaniu zdecydował w piątek, że oskarżeni mogą się ubiegać o przedterminowe zwolnienie po upływie: Gawliński - 40 lat, a Grzybczyk - 35 lat.

Do zdarzenia doszło na przełomie stycznia i lutego 1998 r. w Marsylii, w nielegalnie zajętym przez ok. 10 Polaków opuszczonym budynku w porcie. Według sądu, oskarżeni zabrali 22-letnią Stephane J. autostopem, a następnie porwali ją. Kobietę więzili w swoim domu i tam przez 3-4 dni wielokrotnie gwałcili. Potem zabili ją, a dla zatarcia śladów zbrodni zwłoki zalali w metalowej szafie cementem. Ich ofiarą była córka prefekta policji w Marsylii.

"Biorąc pod uwagę bezwzględność sprawców, okrucieństwo postępowania wobec Stephane J., zimną kalkulację przy podejmowaniu decyzji o jej śmierci, nie można uznać, aby oskarżeni przejawiali jakiekolwiek pozytywne okoliczności, które mogłyby skutkować przyjęciem, że kiedyś mogliby poddać się resocjalizacji i nadawać do powrotu do społeczeństwa. W toku przewodu sądowego nie dostrzegliśmy ani przez moment żalu ani skruchy na ich twarzach" - uzasadniła wyrok sędzia Sądu Okręgowego w Poznaniu Małgorzata Ziołecka.

Uzasadniając wyrok sąd podkreślił, że tragizmu dodaje sprawie to, że początkowo bandyci gwałcili kobietę w kominiarkach, "dając jej nadzieję na życie".

W tej samej sprawie wobec trzech innych Polaków toczy się sprawa przed francuskim wymiarem sprawiedliwości. W postępowaniu dowodowym wykorzystane zostały materiały przekazane polskiemu sądowi przez francuski.

Wszyscy oskarżeni - sądzeni w Polsce i we Francji - pojechali za granicę w poszukiwaniu pracy. Adrian Gawliński i Wiesław Grzybczyk zostali zatrzymani w Polsce. Pozostałą trójkę ujęto we Francji.

Wyrok nie jest prawomocny.Sąd zezwoli na publikację wizerunku i danych osobowych oskarżonych.

Za "Dziennikiem Internetowym" PAP


Dożywocie za gwałt, zabójstwo i sprofanowanie zwłok

Na dożywocie skazał w piątek poznański sąd Adriana Gawlińskiego i Wiesława Grzybczyka, oskarżonych o porwanie, przetrzymywanie, wielokrotne brutalne gwałcenie i zabicie 22-letniej kobiety. Zwłoki ofiary bandyci zabetonowali w szafie.

Sąd Okręgowy w Poznaniu zdecydował w piątek, że oskarżeni mogą się ubiegać o przedterminowe zwolnienie po upływie: Gawliński - 40 lat, a Grzybczyk - 35 lat.

Do zdarzenia doszło na przełomie stycznia i lutego 1998 r. w nielegalnie zajętym przez ok. 10 Polaków budynku w opuszczonym porcie w Marsylii. Według sądu, oskarżeni zabrali 22-letnią Stephane J. autostopem, a następnie porwali ją.

Kobietę więzili w swoim domu i tam przez 3-4 dni wielokrotnie gwałcili. Potem zabili ją, a dla zatarcia śladów zbrodni zwłoki zalali w metalowej szafie cementem. Ich ofiarą była córka prefekta policji w Marsylii.

W tej samej sprawie wobec trzech innych Polaków toczy się sprawa przed francuskim wymiarem sprawiedliwości. W postępowaniu dowodowym wykorzystane zostały materiały przekazane polskiemu sądowi przez francuski.

Wyrok nie jest prawomocny. Sąd zezwoli na publikację wizerunku i danych osobowych oskarżonych. (jask)

Za serwisem informacyjnym portalu Wirtualnej Polski


Przestępca z Piły zamordował kobietę we Francji

Adrian G. z Piły ps. Bokserek przyznał się do zamordowania w Marsylii młodej Francuzki. Prokuratura Rejonowa wszczęła postępowanie w tej sprawie w ramach pomocy prawnej.
"Adrian G. był przesłuchiwany w ramach międzynarodowej pomocy prawnej. Z materiałów przesłanych z Francji wynika, że jest sprawcą zabójstwa młodej Francuzki. Oskarżony przyznał się do winy" - powiedział w środę PAP zastępca prokuratora rejonowego w Pile Lech Forecki.
"W tej sprawie zatrzymano już pięciu sprawców. Trzech we Francji i dwóch w Polsce. Drugim, zatrzymanym w Krakowie, jest Stanisław G. ps. Łysy" - dodał prokurator Forecki.
Adrian G. w 1998 roku był na obozie bokserskim w Marsylii. 30 stycznia wraz z kolegami porwał młodą Francuzkę. Była ona przez 15 dni więziona, wielokrotnie gwałcona i maltretowana. Ostatecznie porywacze zabili swoją ofiarę.

Prokuratura nie miała kłopotów ze znalezieniem Adriana G., który przebywa w areszcie w związku z innymi przestępstwami.

Za "Dziennikiem Internetowym" PAP z dn. 25.05.2000 r.

 

Proszę wybrać przejście:

strona utworzona 25.05.2000 r.