Początek procesu
o zastrzelenie gdańskiego jubilera
Kara dożywotniego
więzienia grozi 42-letniemu Zenonowi R. oskarżonemu o zastrzelenie jubilera
podczas napadu na jednym z gdańskich osiedli.
Proces Zenona R. rozpoczął się w środę przed Sądem Okręgowym w Gdańsku.
Mężczyźnie zarzuca się także dwa napady z bronią w ręku. Oprócz niego
na ławie oskarżonych zasiedli Zbigniew M. i Mariusz P. Cała trójka, według
prokuratury, w lutym 1999 r. miała dokonać napadu rabunkowego na gdańską
firmę "Kolporter".
Zenon R. wraz z mężczyzną, którego policji nie udało się jeszcze zatrzymać,
sterroryzowali bronią trzy kasjerki i ukradli ponad 81 tysięcy złotych.
Zbigniew M. i Mariusz P. czekali na kompanów w samochodzie.
Głównym zarzutem wobec Zenona R. jest jednak zabójstwo jubilera, którego
dokonał razem z dotychczas nie złapanym przez policję obywatelem b. ZSRR.
Do głośnego w Trójmieście napadu doszło 10 marca ubiegłego roku w gdańskiej
dzielnicy Przymorze. Krótko po godz. 11 przestępcy weszli do sklepu jubilerskiego.
Zenon R. oddał co najmniej trzy strzały do 72-letniego Adama K., właściciela
zakładu.
Przestępcy zrabowali biżuterię i pieniądze o wartości ok. 40 tys. zł.
i uciekli samochodem. Zwłoki jubilera po kilkunastu minutach znalazła
jego córka.
Policja ujęła Zenona R. dzięki relacji osoby, która widziała samochód
sprawców napadu i ich ucieczkę. W sądzie ma ona wystąpić jako świadek
incognito.
Podczas czwartkowej rozprawy sąd zdażył przesłuchać jedynie Zbigniewa
M. i Mariusza P. w sprawie napadu na firmę "Kolporter". Pierwszy z nich
podczas śledztwa przyznał się do udziału w napadzie. Zdradził m.in., że
za udział w nim otrzymał 10 tys. zł.
W sądzie Zbigniew M. wyparł się jednak wcześniejszych zeznań. Stwierdził,
że jest niewinny. Oskarżony tłumaczył, że protokoły ze śledztw podpisywał
nieświadomie, ponieważ był pod wpływem dużej dawki relanium. Przesłuchujący
policjanci mieli go też zastraszać.
Podobnie Mariusz P. nie przyznał się do winy. Wyjaśnił, że jego udział
w przestępstwie to efekt donosu Zbigniewa M.
Głównego oskarżonego sąd przesłucha pod koniec czerwca. Zenon R. był już
czterokrotnie karany, w tym w latach 80. m.in. za usiłowanie zabójstwa.
Z 15-letniej kary więzienia przesiedział osiem. Był też karany za rozbój
przez sąd w Dortmundzie (Niemcy).
Za "Dziennikiem Internetowym" PAP z dn. 01.06.2000 r.