Mordercy-marynarze
|
Witryna Antysocjalistycznego Mazowsza |
Aktualizacja 29.12.2001 r. Proces zabójców niemieckiego kapitana statku Kara dożywotniego więzienia grozi 47-letniemu Jerzemu D. i 34-letniemu Pawłowi M. za zabicie niemieckiego kapitana i głównego mechanika statku "Janna". Do zbrodni doszło w 1996 r. na wodach Zatoki Gwinejskiej. Przed Sądem Okręgowym w Gdańsku rozpoczął się w piątek ponowny proces obu oskarżonych. Powołując się m.in. na ochronę dobrych obyczajów sąd zdecydował o utajnieniu procesu. W sprawie pojawia się bowiem wątek homoseksualny. Sprawa zabójstwa niemieckiego kapitana i głównego mechanika statku "Janna" rozpatrywana jest już przez gdański sąd po raz drugi. W maju 2000 r. Sąd Okręgowy w Gdańsku skazał Jerzego D. i Pawła M. na kary 25 lat więzienia. Według sądu, prawdopodobnym motywem zabójstwa był konflikt między Jerzym D. a niemieckim kapitanem Klausem C. Ten ostatni nie był zadowolony z pracy Polaka i zamierzał go zwolnić. Zdaniem sądu pierwszej instancji, dowódcę statku zabili wspólnie obaj oskarżeni. Jerzy D. sam zabił jeszcze mechanika. Z kolei oskarżeni twierdzili, że bronili się przed molestowaniem seksualnym ze strony kapitana statku. We wrześniu 2001 roku Sąd Apelacyjny w Gdańsku uchylił wyrok na obu mężczyzn i nakazał sądowi niższej instancji ponowne rozpatrzenie sprawy. Do tragedii doszło 10 grudnia 1996 r. na niemieckim kontenerowcu "Janna", pływającym pod tanią banderą Antigui. Dwa miesiące wcześniej na tym statku w niemieckim porcie Bremerhaven zamustrowali się Jerzy D. i Paweł M. Załogę "Janny" stanowiło 11 Polaków i dwóch Niemców - kapitan 56-letni Klaus C. i główny mechanik 50-letni Ulrich B. Statek opuścił Europę płynąc do Nigerii. Do zabójstwa doszło na wodach Zatoki Gwinejskiej, niedaleko Wybrzeża Kości Słoniowej. Trzech marynarzy usłyszało przeraźliwy krzyk. Gdy podbiegli do mostku kapitańskiego, aby sprawdzić, co się stało, Paweł M. krzyknął do nich: "Nawet tutaj nie wchodźcie, oni obaj nie żyją". Przez szparę w drzwiach marynarze zobaczyli kapitana leżącego w kałuży krwi. Mechanik zaś ostatkiem sił wzywał pomocy. Gdy marynarze pobiegli po resztę załogi, Paweł M. i Jerzy D. wyrzucili Klausa C. i Ulricha B. za burtę. Ciał Niemców do dzisiaj nie odnaleziono - prokuraturze ani sądowi nie udało się więc ustalić, czy ofiary zmarły po zadaniu ciosów nożem, czy wskutek utonięcia. Za "Dziennikiem Internetowym" PAP z dn. 22.12.2001 r. 25 lat więzienia dla marynarzy za zabicie kapitana i mechanika Na kary 25 lat więzienia
skazał gdański sąd dwóch polskich marynarzy, 46-letniego Jerzego D. i
33-letniego Pawła M., za zabicie niemieckiego kapitana i głównego mechanika
statku "Janna". |
Proszę wybrać przejście:
strona utworzona 07.06.2000 r.