|
Morderstwo żony i syna dla odszkodowania w 1998 r. |
||
|
Witryna Antysocjalistycznego Mazowsza |
Aktualizacja 25.03.2002 r. Gdańsk: kara współmierna do winy Sąd Apelacyjny w Gdańsku utrzymał w czwartek dożywotnie więzienie dla b. milicjanta Kazimierza Szlendaka za zabicie żony i syna. Zrobił to, by uzyskać 150 tys. zł odszkodowania z firmy ubezpieczeniowej. 56-letniego mężczyznę skazał w marcu 2001 r. Sąd Okręgowy w Gdańsku. Odwołanie wniósł obrońca. - Kara jest wymierzona w sposób trafny, współmierna do winy i pozostaje w zgodzie ze społecznym poczuciem sprawiedliwości - powiedział sędzia. Kilka miesięcy przed morderstwem Szlendak, fałszując podpisy, ubezpieczył żonę i syna od nieszczęśliwych wypadków w firmie, której sam był przedstawicielem. Mężczyzna zabił żonę i syna strzelającym długopisem. Za dziennikiem "Rzeczpospolita" z dn. 22.03.2002 r. Dożywotnie więzienie dla zabójcy żony i syna Sąd Apelacyjny w Gdańsku utrzymał w czwartek karę dożywotniego więzienia dla b. milicjanta Kazimierza Szlendaka za zabicie żony i syna. Zabił ich, by uzyskać 150 tys. zł odszkodowania z firmy ubezpieczeniowej. Na najwyższy wymiar kary skazał 56-letniego mężczyznę także w marcu 2001 r. Sąd Okręgowy w Gdańsku. Odwołanie od wyroku wniósł obrońca, który argumentował, że nie ma jednoznacznych dowodów winy Szlendaka. "Kara jest wymierzona w sposób trafny, jest ona współmierna do stopnia winy i pozostaje w zgodzie ze społecznym poczuciem sprawiedliwości" - powiedział w uzasadnieniu sędzia Sądu Apelacyjnego Wiktor Gromiec. Według sądu, głównym motywem podwójnej zbrodni była chęć osiągnięcia korzyści majątkowej. Kilka miesięcy przed przed morderstwem Szlendak fałszując podpisy ubezpieczył żonę i syna od "nieszczęśliwych wypadków" w firmie ubezpieczeniowej, której sam był przedstawicielem. Innym powodem zabójstwa był narastający konflikt małżeński. Kilka miesięcy przed zabójstwem żona Szlendaka złożyła pozew o rozwód. Mężczyzna nie chciał się jednak na to zgodzić. Zaczął jej grozić. 24-letni syn Rafał został natomiast zabity dlatego, że podczas kłótni stawał w obronie matki. Nie akceptował też romansu ojca. Gdański SA przyznał, że proces miał charakter poszlakowy. Nie było żadnych świadków zbrodni. "Ilość tych poszlak jednak połączona razem, wskazująca na sprawstwo oskarżonego, jest ogromna" - dodał sędzia Gromiec. O winie Szlendaka świadczyła znaleziona w jego mieszkaniu odręcznie sporządzona lista przedmiotów, które rozrzucił przy zwłokach. Wykonano też m.in. badania kodu DNA, które dowiodły, że odkryte w samochodzie ślady krwi należą do zabitej żony. Mężczyzna nie przyznał się do stawianych mu zarzutów. "To jest niedopuszczalne, abym mógł dopuścić się takiego czynu" - mówił podczas rozprawy odwoławczej w Sądzie Apelacyjnym Szlendak. Oskarżony tłumaczył, że żonę i syna zamordowali "uniwersalni adwokaci" rozwiązujący problemy małżeńskie. Mówił, że poznał ich na giełdzie w Pruszczu Gd. Szlendak twierdził, że "tylko" wynajął tajemniczych mężczyzn, aby postraszyli małżonkę. Do makabrycznej zbrodni doszło w nocy z 30 na 31 lipca 1998 roku. Mężczyzna zabił swoją żonę i syna długopisem strzelającym. Kobieta dostała sześć kul w głowę. Syn został zabity dwoma trafieniami. Po zabójstwie Szlendak przewiózł ich zwłoki na teren starego poligonu wojskowego na gdańskiej Morenie. Sąd zezwolił na ujawnienie danych personalnych mężczyzny. Za "Dziennikiem Internetowym" PAP z dn. 21.03.2002 r. Zabił żonę i syna dla odszkodowania Gdański sąd okręgowy
skazał na dożywocie byłego policjanta, który zamordował swoją żonę
i syna. Chciał dostać 150 tys. odszkodowania z polisy ubezpieczeniowej
zamordowanych. Za serwisem Onet.pl
Dożywocie dla emerytowanego policjanta Miał motyw i liczył na odszkodowanie Dożywocie za
zabójstwo żony i syna wymierzył w piątek Sąd Okręgowy w Gdańsku emerytowanemu
policjantowi Kazimierzowi S. W wypadku ich śmierci miał otrzymać 150
tys. zł odszkodowania. Proces był poszlakowy. Piotr Adamowicz Za dziennikiem
"Rzeczpospolita"
Dożywocie dla policjanta, który zabił żonę i syna Sąd Okręgowy
w Gdańsku skazał w piątek na karę dożywotniego więzienia Kazimierza
Sz., byłego policjanta, oskarżonego o zabójstwo żony i syna. Wyrok
nie jest prawomocny. Za "Dziennikiem Internetowym" PAP |
|
|
Proszę
wybrać przejście:
strona utworzona 03.04.2001 r. |
||