|
Kara śmierci w Indiach |
|||
|
Witryna Antysocjalistycznego Mazowsza |
Aktualizacja 09.07.2010 r.
Szokujące "honorowe" morderstwo w rodzinie CNN, PH/10:05 W indyjskim mieście New Dehli doszło do szokującej rodzinnej zbrodni. Ojciec i wujek 19-letniej Saini Prakash zabili ją i jej wybranka, ponieważ sprzeciwiali się ich związkowi. Było to tzw. "honorowe zabójstwo" dokonywane na osobach sprzeciwiających się woli rodziny. Saini i Kumar spotykali się od kilku miesięcy. 20-letni mężczyzna był taksówkarzem i wywodził się z niższej kasty. Pomimo sprzeciwu rodziny, Saini i Kumar spotykali się nadal. Spowodowało to, że ojciec i wujek Saini dokonali "honorowego zabójstwa". - Zabiliśmy ich, bo byliśmy przeciwko ich związkowi. Jeśli ktoś przychodzi do twojego domu o północy, by spotkać się z twoją chrześnicą, to co innego możesz zrobić? - pytał retorycznie Om Prakash, wujek Saini, podczas aresztowania. Policja została powiadomiona o szokującym morderstwie przez sąsiada, który słyszał w nocy krzyki dochodzące z domu rodziny Prakashów. Saini i Kumar zostali zabici przy użyciu kijów. - Dziewczyna krzyczała: "Zabijcie mnie, nie jego!" - mówi. Inny sąsiad podkreślił jednak, że sprawa honorowych zabójstw powinna być traktowana jako sprawa prywatna. - Para powinna być posłuszna rodzicom - podkreśla. Do "honorowych zabójstw" dochodziło wcześniej głównie na prowincji, ale w ostatnich latach liczba takich zabójstw wzrosła także w wielkich miastach. Rząd rozważa zmiany prawne, dzięki którym sprawcy takich zabójstw będą mogli być karani z całą surowością. Organizacje praw człowieka podkreślają z kolei, że problemem prowadzącym do takich tragedii jest faktyczne podporządkowanie kobiet mężczyznom w hinduskim społeczeństwie. Za serwisem Onet z dn. 09.07.2010 r. Co godzinę 12 Hindusek ginie w "przypadkowych" pożarach Średnio co godzinę 12 indyjskich kobiet umiera w płomieniach - pisze dziennik "Times". Zdaniem obrońców praw człowieka "przypadkowe" pożary to w rzeczywistości okrutne morderstwa spowodowane sporami o posagi. Ponad połowa kobiet, które giną z powodu wybuchów kuchenek czy samospaleń jest w wieku 15-34 lat. Według "Timesa" to nie zwykłe wypadki, a kobiety te są ofiarami przemocy domowej. Świadczą o tym również wyniki autopsji - zwłoki spalonych kobiet często mają zapach nafty lub nie maja żadnej biżuterii. W Indiach zaledwie 1% majątków należy do kobiet, a większość dziewczyn wychodzi za mąż mając około 15 lat. Tradycyjnie majątek kobiety przechodzi po ślubie na własność męża. To właśnie spory o posag są najczęstszą przyczyną morderstw, które pozoruje się na wypadek. Mimo wprowadzenia przez indyjski rząd praw chroniących kobiety, Indie są nadal krajem, w którym często dochodzi do przemocy domowej, małżeństw nieletnich, wykorzystywania seksualnego i dzieciobójstwa. (mp) Za serwisem WP z dn. 02.03.2009 r. Morderca 14-latki powieszony 39-letni Dhananjoy Chatterjee został dziś powieszony na dziedzińcu zakładu karnego w Aliporze. Była to pierwsza od 9 lat egzekucja w Indiach. Katem był 84-letni Nata Mullick. Karę śmierci wymierzono Chatterjee za zgwałcenie i zamordowanie 14-letniej dziewczyny w Kalkucie, w 1990 roku. Swą ofiarę morderca, ochroniarz apartamentowca, udusił. Przed wykonaniem wyroku skazaniec spędził 13 lat w więzieniu. W 1983 roku Sąd Najwyższy Indii postanowił, że kara śmierci powinna być stosowana tylko w "skrajnie rzadkich przypadkach". Za serwisami INTERIA.PL, WP z dn. 14.08.2004 r. Kara śmierci dla mordercy australijskiego misjonarza Indyjski sąd skazał na karę śmierci przywódcę grupy hinduistów, która przed prawie czterema laty spaliła żywcem australijskiego misjonarza i jego dwóch synów. Tłum, któremu przewodził Dara Singh zaatakował i podpalił samochód, w którym spali misjonarz Graham Staines oraz jego synowie 10-letni Philip i 6-letni Timothy. Do zdarzenia doszło w grudniu 1999 roku w stanie Orissa we wschodnich Indiach podczas fali prowadzonych przez hinduistów ataków na chrześcijan. Chrześcijanie stanowią około 2% mieszkańców Indii. Wraz z Singhiem oskarżonych było 12 innych osób. Wszyscy pozostali zostali skazani na karę dożywotniego więzienia. Za serwisem WP z dn. 22.09.2003 r. Indie: zwolnienie z więzienia na fałszywych papierach Uwięziony morderca w Bombaju na zachodzie Indii sporządził dokumenty zwalniające go z więzienia i bez przeszkód je opuścił - podaje agencja dpa, powołując się na gazetę "Indian Express". Ucieczka przestępcy wyszła na jaw dopiero po miesiącu, gdy miał stanąć ponownie przed sądem za dokonanie innego morderstwa. Gazeta cytuje oficera policji indyjskiej, który twierdzi, że morderca zainspirował się powieścią Jamesa Hadleya Chase'a, którą przeczytał w więzieniu. Miejsce pobytu pomysłowego mordercy jest na razie nieznane. |
|
|
|
Proszę
wybrać przejście:
strona utworzona 14.10.2003 r. |
|||