|
Kara śmierci na Ukrainie - zniesiona |
|||
|
Witryna Antysocjalistycznego Mazowsza |
Aktualizacja 11.11.2008 r.
Przestępstwa zagrożone wykonaniem KS, dokonane już po jej zniesieniu: Ukraina: Ujęto zabójców dziennikarza Prokuratura Generalna Ukrainy poinformowała dzisiaj w oficjalnym komunikacie prasowym o zatrzymaniu zleceniodawców i zabójców dziennikarza Ihora Aleksandrowa. Nie podano jednak żadnych nazwisk. Dziennikarza z miasta Słowiańsk w obwodzie donieckim (wschodnia Ukraina) śmiertelnie pobito w lipcu 2001 r. Był dyrektorem miejscowego studia radiowo-telewizyjnego "Tor". W swoim programach zajmował się m.in. problemami korupcji i świata przestępczego, nie stronił też od zapraszania do studia przedstawicieli opozycji, którzy na ogół mają zamknięty dostęp do mediów elektronicznych, kontrolowanych w większości przez obóz władzy. Śledztwo w sprawie Aleksandrowa osobiście nadzorował prezydent Ukrainy Leonid Kuczma. W opinii prasy pozytywny wynik śledztwa miał poprawić wizerunek Kuczmy, ciągle oskarżanego w kraju i przez organizacje międzynarodowe o prześladowania mediów. Prokuratura już w październiku 2001 r. ogłosiła, że zabójcę złapano, a zleceniodawca jest poszukiwany listem gończym, jednak i wówczas jego nazwiska nie podano. Wkrótce w stan oskarżenia postawiono bezdomnego Jurija Werediuka. Miał on zabić Aleksandrowa przez pomyłkę. Jednak w maju 2002 roku sąd apelacyjny uniewinnił Werediuka z braku dowodów winy. Jego adwokat Bohdan Ferenc w jednym z wywiadów powiedział wówczas, że tak poważna pomyłka organów śledczych wynikała z pośpiechu: władze w Kijowie domagały się jak najszybszego zakończenia śledztwa, pragnąc wykorzystać sukces milicji w celach propagandowych. Według Ferenca, Werediuk nie miał żadnego związku z zabójstwem Aleksandrowa, a cały scenariusz "przypadkowego zabójstwa" wymyślono w prokuraturze. Wkrótce potem Werediuk umarł na atak serca, a Sąd Najwyższy w Kijowie zdecydował o ponownym wszczęciu sprawy karnej w związku z zabójstwem Aleksandrowa i uchylił wobec nieżyjącego już Werediuka uniewinniający wyrok. Według opozycyjnej gazety "Hrani", zleceniodawcami zabójstwa Aleksandrowa są dwaj wpływowi biznesmeni ze Słowiańska, w tym Ołeksandr Rybak, dyrektor największej firmy w tym mieście "Ukrliha" i jego kolega Kostiantyn Jaworiwski. Tuż przed śmiercią Aleksandrow zapowiedział ujawnienie nagrania wideo, na którym padają wobec nich oskarżenia o zorganizowanie grupy przestępczej, która wykonała szereg zabójstw na zlecenie, a także o powiązaniach Rybaka z doniecką milicją. Według gazety, Rybak i Jaworiwski zostali zatrzymani i znajdują się obecnie w kijowskim areszcie śledczym. Aresztowano też szereg innych członków tej grupy przestępczej. Gazeta "Hrani" przekonuje, że grupa ściśle współdziałała z doniecką milicją, dlatego wykrycie sprawców stało się możliwe, gdy śledztwo przejęła prokuratura w Kijowie. Za INTERIA z dn. 23.09.2003 r. Ukraiński kanibal skazany na dożywocie Mężczyznę, który zabił, poćwiartował i częściowo zjadł kilkuletnią dziewczynkę, ukraiński sąd skazał na dożywocie - podały w piątek miejscowe media. Sąd Apelacyjny w Doniecku (wschodnia Ukraina) skazał 42-letniego Mykołę Cywaszowa na dożywocie za to, że w kwietniu ubiegłego roku zabił w Biłoziersku 9-letnią dziewczynkę. Potem poćwiartował jej ciało, niektóre części ugotował i zjadł, a resztę wyrzucił do śmieci. Kilka dni później został aresztowany. (mp) Za serwisem informacyjnym portalu Wirtualnej Polski z dn.17.01.2003 r. Ludożerstwo na Ukrainie Ludożerstwo, zabójstwa, napady z bronią w ręku, bandytyzm, wymuszanie haraczy - takie oskarżenia wysunęła milicja wobec grupy przestępców z Żytomierza. Zatrzymani to mężczyźni w wieku ok. 30 lat. Wszyscy pochodzą z Żytomierza. Przestępczą grupę udało się zatrzymać przy próbie odebrania okupu za porwaną wcześniej dziewczynę. Dopiero potem okazało się, że 18- letnia dziewczyna nie żyje od miesiąca. Jak ustaliło śledztwo, po zamordowaniu dziewczyny wyjęto jej serce i inne organy wewnętrzne, których użyto do ugotowania czegoś w rodzaju gulaszu. W uczcie przy ognisku w lesie koło Żytomierza uczestniczył - zapewne nieświadomy niczego - także 4-letni brat jednego z przestępców. Milicja ustaliła ponadto, że grupa przestępców ma na sumieniu co najmniej pięć innych zabójstw, 20 napadów z bronią w ręku, w tym na funkcjonariusza milicji. Na razie nie wiadomo, czy swoje wcześniejsze ofiary przestępcy również zjedli. Podczas próby zatrzymania wywiązała się strzelanina. Jeden z milicjantów odniósł poważne obrażenia. Zatrzymanym grozi dożywotnie więzienie. Za serwisem informacyjnym portalu Wirtualnej Polski z dn. 15.07.2002 r. Kara śmierci za zabicie 52 osób Sąd Okręgowy
w Żytomierzu, po czterech miesiącach procesu, skazał w czwartek na
karę śmierci Anatolija Onoprienkę. W latach 1989-96 zamordował on
52 osoby, w tym 10 dzieci. Zgodnie z aktem
oskarżenia Onoprienko w 1989 r. zamordował 9 osób. Potem w ciągu niecałych
6 miesięcy, na przełomie 1995-96 r., zabił jeszcze 43 osoby. Używał
zazwyczaj strzelby myśliwskiej z obciętą lufą. Działał z dużym okrucieństwem,
mordując całe rodziny. Zbrodnie spowodowały mobilizację sił policyjnych
i zapoczątkowały ogólnokrajową akcję poszukiwań. Doprowadziła ona
do ujęcia mordercy w kwietniu 1996 r. Psychiatrzy, mimo chaotycznych
wypowiedzi Onoprienki na temat polityki, obcych służb specjalnych
czy tajemnych sił uznali go za poczytalnego. - Jestem grzesznikiem.
Wyrządziłem wiele zła w swoim życiu. Rabowałem i mordowałem - powiedział
w wywiadzie udzielonym w więzieniu telewizyjnym wiadomościom Associated
Press. Zgodnie z ukraińskim kodeksem karnym wyrok ma być wykonany
przez rozstrzelanie, a majątek skazanego zostanie skonfiskowany -
oświadczył sędzia Dmitro Lipski. t.m. Artykuł z dziennika "Rzeczpospolita" z dn. 02.04.1999 r. |
|
|
|
Proszę
wybrać przejście:
strona utworzona 02.04.1999 r. |
|||