|
|
||||||||||||||||||
|
Aktualizacja 27.12.2007 r. Witryna Antysocjalistycznego Mazowsza |
Uznani za morderców, zasądzone i/lub wykonane wyroki kary śmierci: Niewidomy 76-latek stracony w Kalifornii Clarence Ray Allen, skazany na śmierć za zlecenie morderstwa, był prawie głuchy i poruszał się na krześle inwalidzkim. Na wykonanie kary śmierci czekał 23 lata Clarence Ray Allen zlecił zabicie 17-letniej dziewczyny swego syna, ponieważ była świadkiem napadu rabunkowego. Trafił za to do więzienia. Gdy był już za kratkami, zlecił zabójstwo świadka tamtego pierwszego morderstwa, a przy okazji zginęły dwie postronne osoby. Za to zlecenie został w 1982 roku skazany na śmierć. Adwokaci Allena, który ostatnio cierpiał na cukrzycę i jeździł na wózku inwalidzkim, do ostatniej chwili próbowali wstrzymać wykonanie kary. Twierdzili, że egzekucja starego i chorego człowieka oznaczałaby wyjątkowo brutalną karę, czego zakazuje konstytucja. Argumentowali, że wyjątkowo brutalne było też przetrzymywanie mężczyzny w celi śmierci przez 23 lata. Sąd w Kalifornii nie przychylił się jednak do tych argumentów, zaś sąd najwyższy USA nie chciał zająć się tą sprawą. Allenowi łaski odmówił gubernator Kalifornii Arnold Schwarzenegger. Tym samym Allen stał się drugim najstarszym człowiekiem, którego poddano karze śmierci od czasu jej przywrócenia w USA w 1976 r. Najstarszy był 77-letni John B. Nixon zgładzony w ubiegłym miesiącu w Missisipi. Gdyby nie interwencja lekarzy w kalifornijskim więzieniu w San Quentin, Allen już od kilku miesięcy by nie żył. We wrześniu stanęło mu serce, ale został odratowany, a gdy poczuł się lepiej, znów umieszczono go w celi śmierci. Przeciw egzekucji Allena jak zwykle demonstrowali przeciwnicy kary śmierci. Wypowiedział się też przewodniczący Rady Europy Terry Davis. - Kara śmierci zawsze jest złem, lecz przywiązywanie ślepego 76-letniego mężczyzny do krzesła i wstrzykiwania mu trucizny jest po prostu groteskowe - stwierdził. Za "Gazetą Wyborczą" z dn. 17.01.2006 Maryland łagodnieje? Amerykański stan Maryland ogłosił moratorium na wykonywanie wyroków śmierci. Jest to drugi po Illinois stan, w którym podjęto taką decyzję. Gubernator Marylandu, Parris Glendening oświadczył, że trzeba sprawdzić, czy kara śmierci nie jest częściej orzekana wobec czarnych, niż wobec białych przestępców. Spośród 13 osób, czekających w tym stanie na egzekucję, 9 - to czarnoskórzy. Należy do nich także mężczyzna skazany za popełnione 11 lat temu morderstwo, który miał być stracony w przyszłym tygodniu. Teraz egzekucja została odłożona. Spośród pięciu skazanych, którzy mieli być straceni w najbliższych miesiącach, czterej to czarni skazani za zamordowanie białych. (mp) Za witryną WP Stracono tysięcznego więźnia w USA Sąd Najwyższy USA i gubernator Karoliny Pół nocnej odrzucili apelację skazanego na śmierć Kennetha Lee Boyda. W piątek Boyda stracono. Był on tysięcznym więźniem, na którym w Stanach Zjednoczonych wykonano egzekucję od czasu przywrócenia tej kary w roku 1976. Walka o życie skazańca trwała do ostatniej chwili. Po cichu liczono na gubernatora Karoliny Północnej. Ten jednak tylko dwa razy w swej karierze darował skazańcom życie. Przed stanowym więzieniem w Raleigh, stolicy Karoliny Pólnocnej protestowali przeciwnicy kary śmierci. Nadaremnie. W żyły skazanego jedenaście lat temu za zabicie żony i teścia popłynęła trucizna. Najpierw Boyd dostał zastrzyk usypiający. Zaraz potem podano mu drugi - paraliżujący i wreszcie trzeci, który zatrzymał pracę serca. - Stracenie Kennetha Boyda stawia nasz kraj w jednym szeregu z Chinami, Wietnamem, Arabią Saudyjską i Iranem, gdzie egzekucje przeprowadza się masowo - mówiła Kate Allen z Amnesty International, or ganizacji zajmującej się prawami człowieka na świecie. Ostatnie godziny życia Boyd spędził ze swoją rodziną i znajomymi. Wśród nich byli dwaj synowie, którzy przebaczyli ojcu zabicie ich matki i dziadka. Ostatnie słowa skierował Boyd do swojej drugiej żony, Kathy Smith. Prosił ją, by zajęła się dziećmi. Na koniec skazaniec pożegnał się ze wszystkimi i przystąpiono do egzekucji. Przeciwnicy kary śmierci w Stanach Zjednoczonych argumentują, że cywilizowany kraj nie powinien jej stosować. Stany są bowiem jedyną zachodnią demokracją, która zachowała najsurowszą z kar. Przeciwnicy dodają, że są możliwe pomyłki sądowe i zabijanie w majestacie prawa niewinnych ludzi. Były już przypadki wychodzenia na wolność skazańców, którzy po kilkanaście lat spędzili w celi śmierci. W tej chwili dwie trzecie Amerykanów popiera karę śmierci. Dziesięć lat temu ten odsetek wynosił aż 80 procent. Zwolennicy kary śmierci twierdzą, że jej utrzymanie przyczynia się do spadku najcięższych przestępstw popełnianych w USA. KAZ Za "Życiem Warszawy" z dn. 03.12.2005 Egzekucja nr 1000 W Stanach Zjednoczonych przeprowadzono we wtorek 999. egzekucję od czasu przywrócenia kary śmierci w 1976 roku. W środę oczekiwana jest egzekucja nr 1000. Zastrzykiem z trucizną uśmiercono we wtorek w Lucasville (stan Ohio) 49-letniego Johna Hicksa, skazanego za zamordowanie teściowej i pasierbicy. Przed śmiercią zalany łzami skazaniec przepraszał za swe zbrodnie. W środę w Wirginii ma umrzeć 41-letni Robin Lovitt, winny zabicia człowieka podczas napadu rabunkowego. Gubernator Wirginii Mark Warner nie ogłosił jeszcze decyzji w sprawie prośby skazanego o ułaskawienie. Jednak zdaniem obserwatorów, odpowiedź będzie negatywna. Gdyby jednak gubernator Warner okazał łaskę, 1000. straconym skazańcem będzie mężczyzna z Nevady, którego egzekucja jest przewidziana na czwartek. Za witrynami INTERIA i Onet z dn. 29.11.2005 Kalifornia straciła podwójnego mordercę Po niemal ćwierci wieku we środę został stracony mężczyzna, który zamordował dwie kobiety, było to pierwsze od trzech lat wykonanie kary śmierci w Kalifornii. Donald Beardslee, lat 61, dostał śmiertelny zastrzyk w więzieniu stanowym San Quentin, około 40 kilometrów od San Francisco o godz. 12.20. Śmierć nastąpiła o 12.29. W pokoju obok, oddzielonym kurtyną, znajdowało się trzydzieści osób, urzędników stanowych, bliskich jego ofiar i dziennikarzy. Na zewnątrz pikietowało około 300, określając egzekucję jako prawnie usankcjonowane morderstwo. Do egzekucji doszło w godzinę po tym, jak gubernator Arnold Schwarzenegger odrzucił petycję o określenie kary śmierci jako bezlitosną oraz po odrzuceniu przez stanowy Sąd Najwyższy dwóch, złożonych w ostatniej chwili apelacji. (...) Na podstawie CNN z dn. 19.01.2005 r. Arnold Schwarzenegger nie ułaskawi mordercy Arnold Schwarzenegger nie ułaskawi mordercy Donalda Beardslee - poinformowano w San Francisco. Decyzja gubernatora Kalifornii oznacza, że w tym najludniejszym stanie USA, wyrok śmierci wykonany zostanie po raz pierwszy od trzech lat. 61-letni Beardslee otrzyma w więzieniu San Quentin śmiertelny zastrzyk. Egzekucja odbędzie się minutę po północy, w środę, według czasu amerykańskiego. W 1981 roku skazany zamordował dwie kobiety. Za Onet.pl, WP z dn. 18.01.2005 r. Schwarzenegger nie ułaskawił 61-letni trzykrotny zabójca Donald Beardslee został stracony dzisiaj w więzieniu San Quentin koło San Francisco, co jest pierwszą egzekucją w stanie Kalifornia od blisko trzech lat. Republikański gubernator Kalifornii Arnold Schwarzenegger odmówił ułaskawienia Beardslee, którego określił jako sprawcę "makabrycznych i bezsensownych zabójstw". Egzekucji dokonano krótko po północy (9. rano czasu polskiego) poprzez wstrzyknięcie skazanemu roztworu z wstrzymującym akcję serca chlorkiem sodu. W 1981 roku - a zatem niemal ćwierć wieku temu - Beardslee zastrzelił 19-letnią Stacey Benjamin i poderżnął gardło 23-letniej Patty Geddling, mszcząc się za wyłudzenie niecałych dwustu dolarów w ramach transakcji narkotykowej. Zbrodni tej dokonał przebywając na warunkowym zwolnieniu z więzienia po odbyciu części kary za wcześniejsze zabójstwo. W 1969 roku w stanie Missouri zamordował młodą kobietę i odsiedział za ten czyn siedem lat. Od przywrócenia kary śmierci w Kalifornii w 1977 roku wykonano ją wobec 10 osób, a kolejka na egzekucję obejmuje w tej chwili 639 skazanych. Ostatnim straconym przed Beardslee był Stephen Wayne Anderson, który w 1980 roku zamordował 81-letnią kobietę. Jego egzekucja odbyła się 29 stycznia 2002 roku. Rok temu, w dwa i pół miesiąca po objęciu urzędu gubernatora, Schwarzenegger odmówił ułaskawienia Kevina Coopera, który w 1983 poćwiartował cztery osoby. Skazany uzyskał jednak odroczenie egzekucji przez federalny sąd apelacyjny. Za INTERIA.PL z dn. 19.01.2005 r. Dziecko wyjęte z brzucha zamordowanej matki czuje się dobrze Dziecko wyjęte przed czterema dniami, w ósmym miesiącu życia płodowego, z brzucha zamordowanej matki ciągle znajduje się na oddziale wcześniaków w Topeka (Kansas) w USA, ale jego stan jest "nadzwyczaj dobry" - poinformowała w poniedziałek dyrekcja szpitala. Rzeczniczka szpitala powiedziała, że dziewczynka ma reakcje typowe dla wcześniaka urodzonego z kilkutygodniowym wyprzedzeniem. Ojciec dziecka - dodała - nie życzy sobie, by udzielano innych informacji o jego córeczce. Matka dziewczynki, 23-letnia Bobbie Jo Stinnett, została znaleziona w miniony czwartek we własnym domu w Skidmore (Missouri) martwa - uduszona i z rozciętym brzuchem, z którego wyjęto dziecko. W piątek o zbrodnię i uprowadzenie dziecka oskarżono 36-letnią Lisę Montgomery, u której - 250 km od miejsca zbrodni - znaleziono dziewczynkę. Bobbie Jo Stinett była zamężna od roku i oczekiwała swego pierwszego dziecka. Pracowała, podobnie jak jej mąż, w pobliskiej fabryce samochodów. Ponadto prowadziła hodowlę miniaturowych terierów. Według scenariusza, zrekonstruowanego przez policję, Lisa Montgomery skontaktowała się z Bobbie Jo, podając fałszywe nazwisko i deklarując chęć zakupu szczeniaka. Swej rodzinie już wcześniej powiedziała, że oczekuje dziecka. Na policji zeznała to samo, co powiedziała mężowi: kiedy robiła zakupy w Topeka, zaczął się poród. Zadzwoniła do męża, by przyjechał po nią i nowo narodzone dziecko do restauracji. Mąż i dwoje nastoletnich dzieci Lisy Montgomery nie dostrzegli nic nieprawdopodobnego w tej historii. Za zamordowanie kobiety i uprowadzenie dziecka grozi jej kara śmierci. Kara śmierci dla mordercy ciężarnej żony Na karę śmierci poprzez zastrzyk dożylny skazała ława przysięgłych w Redwood City (koło San Francisco), 32-letniego Scotta Petersona, mordercę ciężarnej żony, Laci. Ławnicy przez trzy dni, w sumie prawie 12 godzin, zastanawiali się, jaki wyrok wymierzyć Petersonowi okrzykniętemu "najgorszego gatunku monstrum". Orzeczony werdykt, zgromadzony przed sądem tłum przyjął z entuzjazmem. 27-letnia małżonka mordercy zniknęła w wigilię przed dwoma laty z domu w Modesto. Jej zwłoki woda wyrzuciła na brzeg Zatoki San Francisco 4 miesiące po zaginięciu. Petersen długo wypierał się winy. Mówił, że łowił ryby w dniu, kiedy po Laci zaginął słuch. Skazaniec zostanie w najbliższych miesiącach przeniesiony do więzienia stanowego w San Quentin. Będzie się odwoływał, i dlatego, zanim zostanie on stracony minąć mogą całe lata. Od przywrócenia w Kalifornii w 1978 roku kary śmierci, wykonano zaledwie 10 egzekucji. Tymczasem w "kolejce po śmierć" czeka ponad 600 osób - mężczyzn i kobiet. Za serwisami Onet.pl, INTERIA.PL z dn. 14.12.2004 r. W Teksasie bez zmian W dniu wyborów w jednym z teksańskich więzień wykonano wyrok śmierci na 52-letnim zbrodniarzu Lorenzu Morrisie. Skazano go za bestialskie pobicie - przy użyciu młotka - i zasztyletowanie starszego człowieka. Egzekucję mordercy obserwowały córka i wnuczki ofiary. Morris był 332. skazańcem, który został stracony w Teksasie, odkąd w stanie tym przywrócono w 1982 roku karę śmierci, i 19. w tym roku. Skazany nie wziął udziału w wyborach. Za "Rzeczpospolita" z dn. 04.11.2004 r. Najstarszy stracony Ameryki PAP 06:00 W stanie Alabama stracono w czwartek wieczorem za pomocą śmiertelnego zastrzyku 74-letniego mordercę Jamesa Barney'a Hubbarda. Jest on najstarszym skazańcem, na jakim wykonano karę śmierci w USA od 1941 r., kiedy stracono 76-letniego zabójcę w stanie Colorado. Hubbard skazany został za zamordowanie kobiety podczas napadu rabunkowego w 1977 r.. Gubernator stanu Bob Riley, który nie skorzystał z prawa łaski, powiedział w czwartek, że sprawiedliwość nie była szybka w tej sprawie, ale musi się stać jej zadość. Wcześniej Sąd Najwyższy USA odmówił wstrzymania egzekucji stosunkiem głosów 5 do 4. Adwokat skazańca Alan Rose argumentował, że stracenie jego klienta sprowadza się do wymierzenia kary "niezwykłej i okrutnej" z powodu podeszłego wieku skazańca i jego - jak twierdził - niepoczytalności. Konstytucja USA zabrania kar "niezwykłych i okrutnych". U Hubbarda stwierdzono tylko starczą demencję. Był on już skazany za zabójstwo w 1957 r., wówczas na karę długoletniego więzienia. Po 19 latach odsiadki wyszedł na wolność i zabił ponownie. Za witryną WP z dn. 06.08.2004 Za stary na karę śmierci? Sąd Najwyższy USA ma zdecydować dzisiaj o wykonaniu kary śmierci na 74-letnim Jamesie Hubbardzie. Federalny sąd apelacyjny w stanie Alabama odrzucił wczoraj prośbę o wstrzymanie egzekucji. Hubbard został skazany na karę śmierci za zamordowanie w 1977 roku 62-letniej kobiety, z którą zaprzyjaźnił się po wyjściu z więzienia, gdzie odsiadywał wyrok za inne morderstwo. Egzekucja Hubbarda jest zaplanowana na dziś. Prawnik skazanego Alan Rose uważa, że mężczyzna jest zbyt chory i za stary, żeby wykonać na nim wyrok. U Hubbarda zdiagnozowano ostatnio demencję. Rose powiedział, że Hubbard powinien zostać oszczędzony, ponieważ jego sprawność umysłowa jest osłabiona. W 1986 roku federalny Sąd Najwyższy wprowadził zakaz wykonywania kary śmierci na osobach chorych psychicznie. Poprzez składanie apelacji Hubbardowi latami udawało się odraczać wykonanie wyroku; argument wieku to ostatnia próba uniknięcia kary śmierci - twierdzą przedstawiciele władz w Alabamie. Za serwisem INETRIA.PL z dn. 05.08.2004 r. Chory psychicznie stracony w teksańskim więzieniu W więzieniu w Hunstville, w stanie Teksas stracono we wtorek wieczorem, czasu miejscowego, zastrzykiem trucizny 50-letniego, chorego psychicznie Kelseya Pattersona. Był on skazany na śmierć za zamordowanie w 1992 r dwóch osób. Egzekucje chorych umysłowo są sprzeczne z amerykańską konstytucją. Gubernator stanu Teksas Rick Perry odrzucił wcześniej we wtorek wniosek stanowej komisji ds.ułaskawień i zwolnień warunkowych o zamianę na dożywotnie więzienie lub odroczenie kary śmierci dla Pattersona. Patterson cierpiał na oficjalnie zdiagnozowaną schizofrenię paranoidalną. Adwokat Pattersona wyraził oburzenie decyzją gubernatora. Dwa lata temu Sąd Najwyższy USA wydał orzeczenie stwierdzające, że wykonywanie kary śmierci na osobach upośledzonych umysłowo jest sprzeczne z konstytucją. Jednak od tego czasu w stanie Teksas wykonano wyroki śmierci na co najmniej 3 chorych psychicznie skazańcach. Za serwisem WP z dn. 19.05.2004 r. Odpowie za śmierć 160 osób Przed sądem w McAlester w stanie Oklahoma rozpoczął się dzisiaj proces Terry'ego Nicholsa, wspólnika głównego sprawcy ataku bombowego w Oklahoma City w 1995 r., w którym zginęło 168 osób. 48-letni Nichols odsiaduje już karę dożywotniego więzienia, wymierzoną mu przez sąd federalny za zabicie ośmiu osób - pracowników federalnego aparatu ścigania. W McAlester, przed sądem stanowym, odpowiada za śmierć pozostałych. Bomba ukryta w samochodzie zniszczyła biura władz federalnych w Oklahoma City. Główny sprawca zamachu, Timothy McVeigh, związany z prawicowymi ekstremistami, tłumaczył, że jego czyn był zemstą za najazd agentów federalnych na siedzibę sekty Davida Koresha w Waco w Teksasie, w którym zginęło ponad 80 osób. McVeigh, który sam przywiózł ciężarówką bombę, ważącą około 200 kg, pod budynek w Oklahoma City, został skazany na karę śmierci przez sąd federalny. Wyrok wykonano wiosną 2001 r. Nichols w czasie zamachu był w swoim domu, ale w procesie przed sądem federalnym udowodniono mu pomoc w sfinansowaniu akcji, skonstruowaniu bomby i umieszczeniu jej w ciężarówce. Obaj znali się jako żołnierze z wojny nad Zatoką Perską w 1991 r. Przewiduje się, że proces potrwa kilka miesięcy. Sąd ma przesłuchać ponad 400 świadków, głównie rodziny ofiar. Nicholsowi grozi kara śmierci. Za serwisem INTERIA.PL z dn. 22.03.2004 r. Ojciec zamordował dziewięcioro dzieci Dziewięć zamordowanych osób, w tym siedmioro dzieci, znalazła w piątek wieczorem policja we Fresno w Kalifornii. Na miejscu makabrycznego mordu aresztowano podejrzanego o popełnienie go ojca dzieci - poinformowała policja. Policja znalazła zwłoki siedmiorga dzieci w wieku od 1 do 8 lat oraz 20-letniej kobiety i 18-letniej dziewczyny, leżące w sypialni wśród stert ubrań. W pokoju znajdowało się również 10 trumien opartych o ściany. Na miejscu aresztowany został 57-letni Marcus Wesson - ojciec wszystkich zamordowanych. Dzieci te miał z czterema kobietami. Policję wezwały dwie z matek, które chciały skontaktować się ze swymi dziećmi, przebywającymi u Wessona. Powody makabrycznej zbrodni, która wstrząsnęła także funkcjonariuszami policji, nie są jeszcze znane. Policja nie podaje także szczegółów; agencja AP dodaje, że policjantom, którzy widzieli miejsce mordu, musieli udzielić pomocy psychoterapeuci. Za serwisami WP, Onet.pl z dn. 13.03.2004 r. Chory psychicznie stracony W więzieniu stanowym w Varner (stan Arkansas) stracono chorego na schizofrenię, 44-letniego Charlesa Singletona, skazanego na karę śmierci za zamordowanie w 1979 sprzedawczyni sklepowej Mary Lou York. Przed egzekucją Singletonowi przymusowo podawano leki antypschotropowe, aby spowodować u niego odzyskanie świadomości. Gubernator stanu Arkansas, Mike Huckabee, odrzucił możliwość odroczenia egzekucji Singletona, któremu wyczerpały się możliwości apelacji. Huckabee odrzucił także apele przedstawicieli Unii Europejskiej i Amnesty International, którzy wskazywali, że egzekucja osoby chorej psychicznie jest naganna z punktu widzenia moralnego. W więzieniu w Varner oczekuje na egzekucję kolejny skazaniec, 35-letni Karl Roberts, skazany na najwyższy wymiar kary za zgwałcenie swej 12-letniej siostrzenicy. Za serwisem INTERIA.PL z dn. 08.01.2004 r. Zapadł wyrok na "snajpera" Sąd przysięgłych w Virginia Beach opowiedział się za karą śmierci dla Johna Muhamada, który rok temu przez miesiąc terroryzował Waszyngton i okolice, zabijając wraz ze wspólnikiem 10 przypadkowych osób. Orzeczenie ławy przysięgłych, która wcześniej uznała 42-letniego Muhamada za winnego, nie jest wiążące dla prowadzącego sprawę sędziego, który może jeszcze zmienić jej werdykt na dożywotnie więzienie bez możliwości ułaskawienia. Wyda on wyrok 12 lutego. W razie orzeczenia kary śmierci, na podstawie prawa w Wirginii Muhamad będzie mógł wybrać rodzaj egzekucji - za pomocą śmiertelnego zastrzyku lub na krześle elektrycznym. Nikt nie przewiduje, by sędzia złagodził wyrok ławników. W stanie Wirginia, który ustępuje tylko Teksasowi pod względem liczby orzekanych kar śmierci, sędziowie zwykle nie uchylają tych wyroków, wydawanych przez sądy przysięgłych. Muhamad przyjął werdykt spokojnie, siedząc na ławie oskarżonych z kamienną twarzą, podobnie jak na całym swym procesie. W czasie jego trwania ani razu nie okazał wyrzutów sumienia. Ława przysięgłych obradowała przez pięć godzin w ciągu dwóch dni. Werdykt nie był jednomyślny - jeden z ławników, Dennis Bowman, głosował za dożywociem bez prawa łaski. Przewodniczący ławy Jerry Haggerty powiedział, że o wyroku zadecydowały rozmiary zbrodni Muhamada i jego brak skruchy. Przed sądem w Virginia Beach Muhamad odpowiadał tylko za zabójstwo 53-letniego Deana Harolda Myersa, zastrzelonego na stacji benzynowej 9 października 2002 r. Oskarżony i jego wspólnik Lee Boyd Malvo popełnili większość morderstw w stanie Maryland, ale pierwszy proces specjalnie zorganizowano w Wirginii, aby zapewnić uzyskanie wyroku śmierci. Oprócz kary śmierci za zabójstwo, sędziowie zalecili także wydanie na Muhamada wyroku 10 lat więzienia za spiskowanie w celu popełnienia morderstwa i 3 lat za użycie broni palnej w celach przestępczych. Na rozprawie adwokaci oskarżonego usiłowali przedstawić go jako dobrego ojca rodziny, kochanego przez dzieci; na dowód pokazali listy od dzieci i film wideo, pokazujący Muhamada bawiącego się z synem i córką. Prokurator powiedział, że "ten John Muhamad już nie istnieje". Proces 18-letniego Malvo toczy się osobno, w Chesapeake w stanie Wirginia, gdzie odpowiada on za zabójstwo Lindy Franklin, pracownicy FBI. Jego obrońcy przekonują sąd, że młody człowiek był ofiarą "prania mózgu" ze strony starszego o ponad 20 lat Muhamada. Malvo, wychowywany przez samotną matkę, imigrantkę z Jamajki, traktował Muhamada jak ojca. Za serwisami Onet.pl, WP z dn. 24.11.2003 r. Snajper-morderca z Waszyngtonu uznany za winnego Oskarżony o kilkanaście morderstw John Allen Muhamad - jeden z dwóch snajperów, którzy terroryzowali rok temu Waszyngton i okolice - został uznany za winnego przez ławę przysięgłych w sądzie w Virginia Beach w stanie Wirginia. Może to oznaczać karę śmierci dla 41-letniego Muhamada, który jest zawodowym żołnierzem i weteranem wojny nad Zatoką Perską. Po przeszło sześciu godzinach obrad sąd przysięgłych uznał, że Muhamad jest winien czynów zarzucanych mu w czterech głównych punktach oskarżenia: zabójstwa, terroryzmu, użycia broni i spisku w celu popełnienia zabójstwa. Muhamad został oskarżony o terroryzm na podstawie prawa uchwalonego w Wirginii po zamachach 11 września 2001 r. Przewiduje ono karę śmierci dla zabójców, których celem było "zastraszenie ludności lub władz". Muhamad jest pierwszym sądzonym na podstawie tego prawa. Sesja sądu, na której zapadnie orzeczenie w sprawie wymiaru kary, ma się rozpocząć jeszcze w poniedziałek. Proces w Virginia Beach miał charakter poszlakowy, gdyż nikt nie widział, jak Muhamad strzela do ofiar, a on sam nie przyznał się do winy. Domniemany wspólnik oskarżonego, 18-letni Lee Malvo, imigrant z Jamajki, którego proces rozpoczął się przed tygodniem w Chesapeake w stanie Wirginia, też nie przyznał się do winy w sądzie, choć w śledztwie opowiedział, jak strzelał do ofiar. W Virginia Beach Muhamad odpowiada na razie tylko za zabójstwo 53- letniego Deana Harolda Myersa, zastrzelonego na stacji benzynowej w Mannassas w stanie Wirginia. Większości z 13 zabójstw, przypisywanych obu snajperom, dokonano w stanie Maryland, na północnych przedmieściach Waszyngtonu. Obie miejscowości, w których toczą się procesy, oddalone są o ponad 150 km od miejsc zbrodni - rozprawy zorganizowano tam, wychodząc z założenia, że w pobliżu Waszyngtonu trudno znaleźć ławników, którzy mieliby nie zabarwiony emocjami stosunek do sprawy. Za serwisem WP z dn. 17.11.2003 r. Kara śmierci grozi aresztowanym w związku ze sprawą snajpera Dwaj mężczyźni aresztowani w związku z podejrzeniem o udział w morderstwach dokonanych przez "snajpera" w rejonie Waszyngtonu, mogą być oskarżeni o zabójstwo i skazani na karę śmierci w sprawie o inne, wcześniejsze morderstwo w Alabamie - poinformowały w piątek władze stanu Alabama. Władze potwierdziły tymczasem, że zabójstw przypisywanych ostatnio w okolicach Waszyngtonu tajemniczemu "snajperowi" dokonano z broni posiadanej przez dwóch aresztowanych mężczyzn. Szef policji w Montgomery John Wilson powiedział, że istnieją wystarczające dowody, by sformułować oskarżenie o morderstwo przeciwko Johnowi Allenowi Muhammadowi, 42-letniemu weteranowi wojny w Zatoce i 17-letniemu Johnowi Lee Malvo, w związku z zabójstwem kobiety w sklepie z alkoholami w Montgomery 21 września br. "Jesteśmy absolutnie przekonani, że mamy bardzo mocne dowody" - powiedział Wilson na konferencji prasowej w Alabamie. Dodał, że dowody te obejmują m.in. identyfikację ich przez licznych świadków. Prokuratorzy z rejonu Waszyngtonu spotkali się w piątek, aby omówić postawienie zatrzymanym zarzutów kryminalnych w sprawie "snajpera". "Sądzimy, że ułożyliśmy wielki kawałek układanki, ale jeszcze część pozostała - powiedział Charles Moose, szef policji w Montgomery. - I jeśli myślicie, że dzisiejszy dzień oznacza, że wszystkie siły operacyjne się pakują i wracają do domu, odpowiadamy, że nadal pracujemy". Obaj zatrzymani są czarnoskórzy i - według relacji znajomych cytowanych w mediach - wyrażali sympatię i solidarność z islamskimi terrorystami-sprawcami ataku na USA 11 września 2001 r. Zdaniem władz jednak nie należą do Al-Kaidy ani żadnej innej grupy terrorystycznej. Organa ścigania nie wykluczają, że obaj mogli mieć jeszcze wspólników. Współwłaścicielem samochodu, którym się poruszali, zarejestrowanego w stanie New Jersey, był niejaki Nathaniel Osbourne. Poszukuje go policja. Na briefingu w czwartek wieczorem w hrabstwie Montgomery w stanie Maryland przedstawiciel federalnej agencji kontroli broni palnej (ATF), Michael Bouchard, powiedział, że broń znaleziona w samochodzie aresztowanych, karabin półautomatyczny Bushmaster, użyty został - co wykazała ekspertyza balistyczna - w co najmniej 11 spośród 13 "ataków snajpera". W karoserii samochodu, w którym obaj mężczyźni spali, gdy ich schwytano przy autostradzie I-70 70 km na północ od Waszyngtonu, znajdowała się specjalnie zrobiona dziura umożliwiająca strzelanie z niego nawet bez otwierania okien. Za "Dziennikiem Internetowym" PAP z dn. 27.10.2002 r. Dożywocie dla zabójcy kobiet Gary Ridgway podczas ogłaszania wyroku Gary Ridgway podczas ogłaszania wyroku / AP 54-letni Gary Ridgway, który na początku listopada przyznał się w Seattle do zamordowania w ciągu 15 lat 48 kobiet, został dzisiaj skazany na dożywotnie więzienie. Uniknął kary śmierci, bo zgodził się ujawnić policji, gdzie ukrył zwłoki. Ridgwaya, z zawodu lakiernika samochodowego, zatrzymano w grudniu 2001 i oskarżono o zamordowanie ośmiu kobiet. Oskarżony utrzymywał na początku, że jest niewinny. Mordowanie kobiet - głównie prostytutek i dziewcząt, które uciekły z domu - Ridgway rozpoczął w 1982 roku. W latach 80. padło na niego podejrzenie, ale z braku dowodów nie postawiono mu zarzutów. Dopiero najnowsze osiągnięcia nauki, przede wszystkim udoskonalona analiza DNA, umożliwiły ponowne zatrzymanie go i oskarżenie. Teraz Ridgway mówi, że zabijał powodowany nienawiścią do prostytutek i że zwłoki ukrywał nad rzeką koło Seattle. Sąsiedzi i koledzy z pracy uważali Ridgwaya za "miłego, nie rzucającego się w oczy faceta". Za INTERIA.PL z dn. 18.12.2003 r. Mężczyzna przyznał się do zabicia 48 kobiet 54-letni Gary Ridgway przyznał się w środę w Seattle do zamordowania 48 kobiet. Ridgwaya, z zawodu lakiernika samochodowego, zatrzymano w grudniu 2001 i oskarżono o zamordowania ośmiu kobiet. Oskarżony utrzymywał, że jest niewinny. Obecne przyznanie się do winy gwarantuje mu, że nie zostanie skazany na karę śmierci. Mordowanie kobiet - głównie prostytutek i dziewcząt, które uciekły z domu - Ridgway rozpoczął w 1982 roku. W latach 80. padło na niego podejrzenie, ale z braku dowodów nie postawiono mu zarzutów. Dopiero najnowsze osiągnięcia nauki, przede wszystkim udoskonalona analiza DNA, umożliwiły ponowne zatrzymanie go i oskarżenie. Teraz Ridgway mówi, że zabijał powodowany nienawiścią do prostytutek i że zwłoki ukrywał nad rzeką koło Seattle. Sąsiedzi i koledzy z pracy uważali Ridgwaya za "miłego, nie rzucającego się w oczy faceta". Za serwisami Onet.pl WP z dn. 05.11.2003 r. Egzekucja radykalnego przeciwnika aborcji Dziś zostanie wykonana kara śmierci za zabójstwo lekarza wykonującego aborcje. Paul Hill będzie uśmiercony zastrzykiem. Wczoraj powiedział, że "oczekuje wielkiej nagrody w niebie". Jeśli nie dojdzie do odwołania egzekucji w ostatniej chwili, Hill będzie pierwszą osobą, straconą w USA za zbrodnie, popełnione w proteście przeciwko aborcji. W 1994 roku Hill zastrzelił przed kliniką aborcyjną w mieście Pensacola na Florydzie lekarza Jamesa Barretta i jego ochroniarza. Nie odwołał się od wyroku, skazującego go na śmierć. We wtorek powiedział: "Im szybciej zostanę stracony, (...) tym szybciej pójdę do nieba. Oczekuję w niebie wielkiej nagrody". Dodał, że nie żałuje tego, co zrobił. Za serwisem Onet.pl z dn. 03.09.2003 r. Kara śmierci za gwałt Sąd w amerykańskim stanie Luizjana skazał na karę śmierci mężczyznę, oskarżonego o popełnienie brutalnego gwałtu na swej ośmioletniej pasierbicy. Jest to pierwszy wyrok śmierci, jaki zapadł w tym w stanie w sprawie innej niż o morderstwo. Nie podano nazwiska skazanego by w ten sposób ochronić rodzinę. Na mocy przyjętego w 1995 r. prawa stanowego, w Luizjanie najwyższy wymiar kary może być orzekany w przypadkach gwałtu na nieletnich. Przeciwko takiemu prawu opowiadał się jeszcze w 1977 r. Sąd Najwyższy USA, postanawiając, że kara śmierci może być wymierzana tylko za morderstwo. Wtorkowy wyrok ma charakter precedensowy. Dziewczynka została wyjątkowo brutalnie zgwałcona w 1998 roku. Za serwisem WP z dn. 27.08.2003 r. Egzekucja seryjnego mordercy W teksańskim więzieniu stanowym stracono we wtorek mężczyznę, który osiem lat temu jednej nocy popełnił pięć morderstw. 34-letni Juan Rodriguez Chavez tuż przed śmiercią uśmiechał się szeroko do swojej rodziny. "Chciałbym powiedzieć wszystkim ukochanym moich ofiar, że jest mi naprawdę przykro, że odebrałem życie ich najbliższym" - powiedział Chavez tuż przed wykonaniem wyroku. "Teraz jestem innym człowiekiem, ale nie zmienia to faktu, że zrobiłem wiele zła" - dodał. Chavez jest podejrzewany o popełnienie co najmniej 12 morderstw w ciągu pięciu miesięcy. Większość z ofiar została zastrzelona, niektóre przejechane samochodem.(ck) Egzekucja Brytyjczyka w Teksasie We wtorek stracono w Teksasie brytyjskiego obywatela skazanego na karę śmierci za zgwałcenie i zamordowanie 18-letniej kobiety. Egzekucję Johna "Jackie" Elliota przeprowadzono przez wstrzyknięcie do jego ciała trucizny. Ze względu na obywatelstwo Elliota w jego sprawie apelował do gubernatora Teksasu minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii Jack Straw oraz duchowni i prawnicy. Obrońca Elliota bezskutecznie zabiegał o wydanie zgody na przeprowadzenie testów DNA, które mogły wykazać niewinność skazanego. Sądy wszystkich instancji w USA, nie wyłączając Sądu Najwyższego, wniosek ten oddaliły. Od czasu przywrócenia kary śmierci w 1982 roku w Teksasie stracono 296 osób, w tym kilku obcokrajowców.(ck) Za serwisem informacyjnym portalu Wirtualnej Polski z dn. 05.02.2003 r. W Teksasie wykonano trzecią egzekucję w tym roku W Teksasie przeprowadzono egzekucję na mężczyźnie, który zakatował na śmierć swoich dziadków, aby zdobyć pieniądze na kokainę. 37-letni Robert Lookingbill został stracony przez wstrzyknięcie trucizny. Lookingbill otrzymał karę śmierci za pobicie 70-letniej babci metalową pałką, w wyniku czego zmarła ona po 10 dniach. 77-letni dziadek mordercy zmarł w rok później nie odzyskawszy przytomności. Była to trzecia w tym roku egzekucja przeprowadzona w Teksasie.(an) Za serwisem informacyjnym portalu Wirtualnej Polski z dn. 23.01.2003 r. Morderca nie uniknął kary śmierci Pakistańczyk urządził polowanie na pracowników CIA Pakistańczyk zabił dwóch, kilku ranił. Wczoraj o 3.07 czasu warszawskiego wykonano na nim wyrok śmierci. 25 stycznia 1993 roku. Tuż przed godz. 8 Aimal Kasi parkuje swój wóz w pobliżu siedziby CIA w Langley w Wirginii. Zna tę okolicę, bo pracuje nieopodal w firmie kurierskiej. Z bagażnika wyciąga kałasznikowa. Ze stoickim spokojem naciska spust. Najpierw celuje do samochodów stojących na czerwonym świetle. Potem do ludzi wychodzących z budynku CIA. Kule trafiają dwóch agentów. 28- i 66-letniego. Obaj siedzieli w firmowym wozie. Pakistańczyk rani też trzy inne osoby, które długo walczą ze śmiercią w szpitalu. Wybucha panika. Kasi wykorzystuje zamieszanie. Ucieka z miejsca zbrodni. Udaje mu się zbiec do rodzinnego Pakistanu. A amerykańscy agenci rozpoczynają obławę. Czerwiec 1997. Kasi, pewny swej bezkarności, przeciąga się leniwe w hotelu w pobliżu granicy z Afganistanem. Właśnie w rządzonym przez talibów kraju czuje się jak u siebie. Szkoli islamistów w posługiwaniu się bronią. Ale nie ma pojęcia, że cały czas po piętach depczą mu Amerykanie. Kasi wpada w pułapkę. Zostaje natychmiast przewieziony do Stanów Zjednoczonych. - Byłem wnerwiony na amerykańską politykę zagraniczną. A w szczególności na przymykanie przez USA oka na zbrodnie izraelskie w Palestynie - przyznaje Pakistańczyk. Po 10 dniach procesu w 1997 r. zostaje skazany na karę śmierci. W Pakistanie zaczyna się gotować, bo Kasi wśród miejscowych fanatyków religijnych uważany jest za bohatera. To dlatego w dniu jego egzekucji amerykańskie placówki otaczały kordony wojska i policji. Departament Stanu ostrzega też przed aktami zemsty wobec sojuszników USA na całym świecie. - Nie namawiam swoich rodaków do zemsty - wyznaje w ostatnim udzielonym wywiadzie Kasi. Tuż przed wczorajszą egzekucją Pakistańczyk miał jeszcze niecodzienne życzenie. Chciał, aby był na niej obecny agent, który go wytropił i ściągnął z powrotem do USA. - Nie ma innego Boga oprócz Allaha - tak brzmiały ostatnie słowa 38-letniego Pakistańczyka, Aimala Kasi. Chwilę później jego żyłami popłynęła śmiertelna trucizna. Mężczyzna skonał po czterech minutach. Tomasz Jarosz Za dziennikiem "Super Express" z dn. 16-17.11.2002 r. 19.09.2002 r. Śmiertelny zastrzyk w Teksasie Za pomocą zastrzyku stracono w środę w Teksasie 30-letniego mężczyznę, skazanego za zamordowanie koleżanki ze studiów w 1994 r. Ron Shamburger włamał się w nocy do mieszkania swej koleżanki z teksańskiego A&M University, z którą jeszcze kilka miesięcy wcześniej umawiał się na tańce. Gdy ta obudziła się i nakryła go, jak plądruje sypialnię, Shamburger strzelił jej w głowę. Następnie, chcąc usunąć ślady zbrodni, za pomocą noża starał się wyciągnąć jej z głowy pocisk. Gdy nie mógł go znaleźć, zdecydował się podpalić ciało. Jest mi naprawdę przykro za ból i smutek, jaki wam zadałem. Nie wiem, co powiedzieć, ale jest mi przykro - wybaczcie mi - powiedział Shamburger tuż przed egzekucją do rodziców swej ofiary. To już 282. wykonany wyrok w Teksasie od czasu przywrócenia kary głównej w 1982 r. W tym roku stracono 26 skazańców, w tym dwóch w ciągu dwóch ostatnich dni. (jask) Za serwisem informacyjnym portalu Wirtualnej Polski z dn. 19.09.2002 r. 18.09.2002 r. We wtorek w Teksasie stracono mężczyznę za zgwałcenie i zabicie 80-letniej kobiety w 1989 roku. Wyrok śmierci wykonano poprzez wstrzyknięcie skazańcowi trucizny. Jessie Joe Patrick jest 25 więźniem, na którym w tym roku w Teksasie wykonano egzekucję. Kolejna została zaplanowana na środę.W sumie w Teksasie stracono już 281 osób od czasu przywrócenia najwyższego wymiaru kary w 1982 roku. Za PAP z dn. 18.09.2002 r. 17.03.2002 r. Kara śmierci na podstawie analizy próbek DNA W więzieniu stanowym stanu Wirginia stracona za pomocą zastrzyku mężczyznę, który w 1987 r. Zgwałcił i zamordował babcię. 35-letni James Earl Patterson był pierwszą osobą skazaną na karę śmierci w Wirginii na podstawie analizy próbek kodu DNA. Sprawa gwałtu i morderstwa pozostawała nie rozwiązana do 1998 r. Wtedy eksperci zajmujący się medycyną sądową postanowili porównać próbki kodu DNA znalezionego na miejscu zbrodni z DNA więźniów osadzonych w tym stanie. Pattersona odnaleziono w więzieniu Greensville. Odsiadywał tam wyrok 25 lat pozbawienia wolności za gwałt. Jego egzekucja była pierwsza w tym roku i 84. w stanie Wirginia od czasu, gdy Sąd Najwyższy USA przywrócił karę śmierci w 1976 roku. (PAP) Za wydaniem papierowym dziennika "Rzeczpospolita" z dn. 16-17.03.2002 r. 07.03.2002 r. Wykonano wyrok śmierci w Teksasie W więzieniu stanowym w Huntsville, w Teksasie, w czwartek wieczorem stracono 29-letniego Geralda Tignera, skazanego w 1997 r. na karę śmierci za podwójne zabójstwo. Wyrok wykonano przez wstrzyknięcie trucizny. Była to szósta egzekucja w Teksasie w tym roku i 262. od 1982 r., kiedy przywrócono w tym stanie karę śmierci. (PAP) Za wydaniem papierowym dziennika "Rzeczpospolita" z dn. 09-10.03.2002 r. 26.02.2002 r. USA: odwołana egzekucja W amerykańskim stanie Georgia odwołano egzekucję 33-letniego mężczyzny, ponieważ uznano go za opóźnionego w rozwoju umysłowym. Alexander Williams miał umrzeć od zastrzyku trucizny w ubiegłym tygodniu, jednak egzekucję wstrzymano. Na wniosek obrony, biegli psychiatrzy mają przedstawić wyniki badań skazanego. Williams został skazany w 1986 roku za zgwałcenie i zamordowanie 16-letniej dziewczyny. Po zapoznaniu się z wynikami badań psychiatrycznych sąd zamienił wyrok śmierci na dożywocie bez możliwości ubiegania się o przedterminowe zwolnienie. (jask) Za serwisem portalu Wirtualna Polska z dn. 26.02.2002 r. 19.07.2001 r. W USA - śmiertelny zastrzyk W więzieniu, w amerykańskim stanie Oklahoma stracono we wtorek mężczyznę skazanego za zamordowanie i zgwałcenie w 1988 r. 64-letniej kobiety. Wyrok na 40-letnim Jeraldzie Waynie Harjo wykonano za pomocą śmiertelnego zastrzyku. Harjo był 14 osobą straconą od poczatku tego roku w Oklahomie i 44 od czasu przywrócenia kary śmierci w tym stanie w 1976 r. W czasie procesu mówił, że napadł na panią Porter, bo chciał jej ukraść kluczyki do samochodu. (...) Za papierowym wydaniem dziennika "Rzeczpospolita" z dn. 19.07.2001 r. 26-27.05.2001 r. Egzekucja członka gangu narkotykowego W amerykańskim stanie Delaware tuż po północy z czwartku na piątek dokonano egzekucji 37-letniego Abdullaha T. Hameena, byłego członka gangu narkotykowego, który 10 lat temu zastrzelił człowieka. Wcześniej stanowy Sąd Najwyższy odrzucił siedem wniosków o zamianę wyroku na dożywotnie więzienie, argumentując, że przemiana notorycznego i groźnego przestępcy w pokojowo nastawionego i odminionego więźnia mogła byc zwykłą zagrywką. Hameeen jest trzynastym więźniem straconym w Delaware od przywrócenia tam w 1992 r. kary śmierci (PAP) Za papierowym wydanim dziennika Rzeczpospolita z dn. 26-27.05.2001 r. 14.05.2001 r. Prawnik imigracyjny skazany na karę śmierci Mordował z pobudek rasistowskich Sąd stanowy w Pittsburghu w stanie Pensylwania skazał na karę śmierci Richarda Baumhammersa, z zawodu prawnika imigracyjnego bez stałego zatrudnienia, za seryjne morderstwa popełnione w ciągu jednego dnai z pobudek rasistowskich. 35-letni
mężczyzna wybrał swe ofiary, stosując kryterium rasowe. 28 kwietnia
2000 r. zastrzelił w Pittsburghu swego sąsiada Żyda. Następnie wyjechał
jeepem na ulice miasta. Zabił wybranych przypadkowo dwóch mężczyzn pochodzenia
azjatyckiego, Indianina i Murzyna. Ciężko zranił przechodnia urodzonego
w Indiach. Za dziennikiem "Rzeczpospolita" Siedmset dwunasta egzekucja W więzieniu stanowym w amerykańskim stanie Arkansas w nocy z wtorku na środę stracono za pomocą śmiertelnego zastrzyku zabójcę pięciu osób, 30-letniego Claya Kinga Smitha. Mężczyzna zamordował w 1998 r. swą byłą dziewczynę, jej kuzyna i troje dzieci. Był to 24. przestępca stracony w Arkansas od 1990 r. Od 1976 r. w Stanach Zjednoczonych w sumie przeprowadzono egzekucje 712 skazanych. (PAP) Za wydaniem papierowym dziennika "Rzeczpospolita" z dn. 10.05.2001 r. Wolał być stracony W
amerykańskim stanie Kalifornia dokonano we wtorek egzekucji 59-letniego
Lee Massiego, który spędził w celi śmierci ponad 30 lat. Skazaniec zmarł
13 minut po otrzymaniu zastrzyku uśmiercającego. Ostatnie godziny spędził
w towarzystwie prawnika i duchownego. Stracenie Lee Massiego jest pierwszą
od ponad roku egzekucją w Kalifornii. Mężczyzna odrzucał wszelkie próby
anulowania jego wyroku. Nie chciał spędzić reszty życia za kartkami
wolał śmierć. Skazano go za dwa morderstwa w czasie napadów na sklep
w 1965 i 1979 r. (PAP) Egzekucja odłożona Władze
sądowe amerykańskiego stanu Floryda odłożyły egzekucję mordercy Stephena
Westa, skazanego za zgwałcenie i zamordowanie przed czternastu laty
dwóch kobiet. W ostatniej chwili adwokat skazanego wystąpił z apelacją.
Prawo w niektórych stanach zezwala na składani odwołań do samego momentu
wykonania kary śmierci. Wcześniej jednak sam West twierdził, że pogodził
się z wyrokiem i nie zamierza składać odwołań. 38-letni zbrodniarz zgwałcił
i zamordował w 1986 r. kobietę i jej 15-letnią córkę w mieście Knoxville.
(PAP) USA: Czy egzekucja McVeigha będzie transmitowana? Władze
amerykańskiego stanu Oklahoma zastanawiają się nad przeprowadzeniem
transmisji z egzekucji Timothy'ego McVeigha - człowieka, który 19 kwietnia
1995 roku wysadził w powietrze budynek w Oklahoma City, zabijając 168
osób. Czekał na śmierć od 1980 roku W
więzieniu stanowym w McAlester, w Oklahomie, stracono wczoraj 61-letniego
D. L. Jonesa jr, skazańca najdłużej oczekującego w USA na wykonanie
kary śmierci. Trzydziesta siódma egzekucja W więzieniu stanowym w Teksasie przeprowadzono w środę egzekucję 32-letniego Tony'ego Chambersa, skazanego na śmierć za zgwałcenie i zamordowanie 11-letniej dziewczynki. Był to trzydziesty siódmy w tym roku wyrok śmierci wykonany w tym więzieniu. Od ponownego wprowadzenia kary śmierci w Teksasie w 1976 r. Stracono tu już 236 osób. Kolejna egzekucja planowana jest na czwartek. (PAP) Za wydaniem papierowym dziennika Rzeczpospolita z dn. 17.11.2000 r. Protest Meksyku nie pomógł Śmierć w Teksasie Oficjalny protest rządu Meksyku oraz zabiegi dyplomatów Szwecji i Francji nie uratowały Miguela Floresa, skazanego na śmierć w Teksasie. Stosunkiem głosów 5 do 4 Sąd Najwyższy USA odrzucił wniosek jego obrońców o odroczenie egzekucji. 31-letni Flores otrzymał w więzieniu stanowym w Huntsville zastrzyk z substancją trującą. Urodzony
w Meksyku i wychowany w Teksasie Miguel Flores został skazany w 1989
r. Za porwanie, gwałt i zamordowanie Angeli Tyson, dwudziestoletniej
pracownicy wypożyczalni kaset wideo. Jego wina nigdy nie była przedmiotem
dyskusji. Jednak, o czym pisaliśmy dwa tygodnie temu, podczas śledztwa
i procesu teksańskie władze wymiaru sprawiedliwości nie zezwoliły Floresowi
na skontaktowanie się z przedstawicielstwem dyplomatycznym jego kraju.
Ponadto przydzielono u obrońcę z urzędu nie znającego hiszpańskiego,
który nie potrafił w pełni porozumieć się z oskarżonym i właściwie reprezentować
jego interesów. Władze stanu Teksas postąpiły więc wbrew konwencji genewskiej,
która oskarżonym poza granicami swego kraju gwarantuje możliwość poszukiwania
pomocy w ambasadzie. Prokuratorzy oskarżający Floresa twierdzą, że uważał
on siebie za obywatela USA. Tadeusz
Wójciak z Buffalo Kampania wyborcza i wyroki śmierci W
więzieniu Huntsville w Teksasie stracono w czwartek skazanego za morderstwo
Gary'ego Grahama, którego sprawa wywołała ogólnonarodową debatę o karze
śmierci i może zaważyc na kampanii prezydenckiej gubernatora Teksasu
George'a Busha. Prowadzi on kampanię pod hasłem "wspólczującego konserwatyzmu,
za jego rządów w teksasie stracono 134 skazańców. Graham 19 lat czekał
w więzieniu na egzekucję, a został uznany za winnego zabójstwa w 1981
r. i skazany na śmierć na podstawie zeznania jednego świadka, choć inni
twierdzili , że jest niewinny. Świadkiem czwartkowej egzekucji byli
obrońcy skazanego. w tym m.in. pastor Jessie Jackson. Powiedział on
dziennikarzom, że sprawa jest typowym przykładem wadliwego działania
aparatu sprawiedliwości, w którym Afroamerykanie mają dużo mniejsze
szanse obrony przed omyłkowym oskarżeniem (PAP) Kontrowersyjna egzekucja Chory psychicznie, ale stracony Podający
się za Jezusa Chrystusa 51-letni morderca został stracony w środę w
więzieniu na Florydzie. Jego uznana przez wszystkie strony choroba psychiczna
nie była wystarczającym powodem, by wstrzymać egzekucję. Kolejna egzekucja w Teksasie W
więzieniu stanowym w Huntsville w Teksasie stracono Johna Burksa, skazanego
w 1989 r. na karę śmierci za zabójstwo 63-letniego sklepikarza. Wyrok
wykonano przez wstrzyknięcie trucizny. Była to druga w tym tygodniu
egzekucja w Teksasie i zarazem 21. od początku roku. (PAP) Strażnik więzienny stracony W
więzieniu w Huntsville w Teksasie stracono w nocy ześrody na czwartek
b. strażnika więziennego Roberta Cartera, skazanego na karę śmierci
za zamordowanie przed ośmiiu laty sześciu osób, w tym czteroletniego
syna. Wyrok wykonano za pomocą śmiercionośnego zastrzyku. Egzekucja
Cartera była już siódmą przeprowadzoną w Huntsville w maju. Od poczatku
roku w Teksasie stracono 19 skazanych. PAP 25.05.2000 r. W amerykańskich stanach - Teksasie i Okalahomie - stracono dwóch przestępców skazanych na śmierć za morderstwo. Kara śmierci dla mordercy dziewięciu osób Sąd
Okręgowy w Houston w stanie Teksas skazał na karę śmierci obywatela
Meksyku, który wiosną minionego roku terroryzował mieszkańców trzech
stanów. Angel Maturino Resendiz przyznał się do zamordowania dziewięciu
osób i, wbrew życzeniu swojego adwokata, zażądał dla siebie kary śmierci.
Egzekuzja w Teksasie W
amerykańskim stanie Teksas stracono mężczyznę, który 12 lat temu zabił
człowieka podczas włamania do jego domu. Cornelius Goss został stracony
za pomoca śmiertelnego zastrzyku. Jest 207. skazańcem, którego egzekucja
odbyła się w Teksasie od przywrócenia przez ten stan kary śmierci w
1982 r.
Egzekucja zabójcy policjanta W
amerykańskim stanie Arizona przeprowadzono egzekucję Anthony'ego Lee
Chaneya, który w 1982 r. zastrzelił policjanta. Wyrok wykonano za pomocą
trujacego zastrzyku. 45-letnimorderca spedził w celi śmierci 16 lat.
Sąd uznał go za winnego popełnienia całej serii przestępstw, z których
najpoważniejszym było morderstwo policjanta Johna Madisona. Dozabójstwa
doszło podczas próby zatrzymania Chaneya i jego dziewczyny, którzy próbowali
uciec kradzionym samochodem. Morderca strzelił do radiowozu 30 razy.
Trzy kule trafiłyśmiertelnie policjanta. Dziewczyna Chaneya w zamian
za złożenie zeznań przeciwko chłopakowi otrzymała niższy wyrok. Spedzi
21 lat w więzieniu. Pierwsza egzekucja w Tennessee Sąd Najwyższy Tennessee odrzucił apelację mieszkańca tego stanu, żądającego unieważnienia wyroku kary śmierci za morderstwo. Egzekucja Roberta Glena Coe została wyznaczona na 19 października i ma być pierwszą w tym stanie od czasu, gdy w 1976 r. w USA przywrócono po czteroletnim moratorium wykonywanie kary śmierci. Jeśli w ostatniej chwili nie uratuje go akt łaski gubernatora Dona Sundquista, 43-letni Robert Glen Coe będzie miał do wyboru zastrzyk ze śmiertelną substancją lub krzesło elektryczne. Przypuszcza się, że gubernator nie uratuje skazańca, gdyż jego zdaniem akt łaski nie powinien dotyczyć sprawców wyjątkowo okrutnych morderstw. W 1979 r. Robert Glen Coe zgwałcił, a następnie udusił i zasztyletował ośmioletnią dziewczynkę Cary Ann Medlin z miasteczka Greenfield w stanie Tennessee. W śledztwie morderca przyznał się do winy, cytując ostatnie słowa swej ofiary: "Jezus cię kocha", które ponoć doprowadziły go do furii. Jednak podczas przewodu sądowego w 1981 r. odwołał wszystko. Obrona próbowała udowodnić, że Coe jest umysłowo chory, a do obciążających siebie zeznań nakłoniła go policja. W USA rewizja wyroku kary śmierci zajmuje przeciętnie 9 lat. Robert Glen Coe spędził w celi śmierci 18 lat. Stan Tennessee był dotychczas jedynym spośród stanów Południa, który po 1976 r. nie skorzystał z prawa do egzekucji. W celach śmierci w więzieniach tego stanu na egzekucje oczekuje stu mężczyzn i dwie kobiety. Tadeusz Wójciak z Buffalo Za dziennikiem "Rzeczpospolita" z dn. 08.10.1999 r. Nie pomogły protesty Walter LaGrand stracony Mimo
wielokrotnych protestów władz niemieckich Walter LaGrand został stracony
w czwartek rano czasu warszawskiego w więzieniu Florence w stanie Arizona
- podaje PAP. i.l. Za dziennikiem "Rzeczpospolita" z dn. 05.03.1999 r. 24.02.1996 r. Egzekucja w Kalifornii Śmierć za czternaście morderstw W piątek tuż po
północy wykonano w Kalifornii wyrok śmierci na 49-letnim Williamie Boninie,
skazanym za zabójstwo czternastu nastolatków w latach 1979--80. Bonin
umarł po zaaplikowaniu mu zastrzyku z trucizną. Jest on trzecią osobą,
na której wykonano w Kalifornii karę śmierci od momentu jej przywrócenia
w tym stanie w 1977 r. Przy poprzednich dwóch egzekucjach posłużono
się komorą gazową, jednak dwa lata temu miejscowy sąd uznał, że śmierć
w komorze gazowej przyczynia skazańcom niepotrzebnych, okrutnych cierpień.
Sylwester Walczak z Nowego Jorku Za dziennikiem "Rzeczpospolita"z dn. 24.02.1996 |
|||||||||||||||||
|
Proszę wybrać przejście:
|
||||||||||||||||||