5-krotna morderczyni własnych dzieci Andrea Pia Yates
Aktualizacja 13.03.2002 r.
|
Witryna Antysocjalistycznego Mazowsza |
Andrea Yates uznana za winną zamordowania dzieci W głośnym w USA procesie sąd przysięgłych w Houston w Teksasie uznał we wtorek Andreę Yates za winną zamordowania swoich pięciorga małych dzieci, które utopiła w wannie. Grozi jej kara śmierci. 12-osobowa ława przysięgłych, która ku zaskoczeniu obserwatorów obradowała nad werdyktem tylko przez 3,5 godziny, nie przyjęła argumentów obrony, że należy uniewinnić zabójczynię z powodu niepoczytalności. Psychiatrzy zeznali na procesie, że oskarżona cierpiała na "depresję poporodową z cechami psychotycznymi" i pod jej wpływem mogła dokonać zbrodni. Jeden z psychiatrów uznał, że Yates jest chora na "kombinację schizofrenii i depresji". Sama morderczyni tłumaczyła, że zabiła dzieci, ponieważ była "złą matką", źle je wychowywała i chciała je "uchronić przed wiecznym potępieniem". Adwokaci bronili też oskarżonej twierdząc, że była tyranizowana przez męża, który zmusił ją do zajmowania się domem. Przysięgli jednak - czterech mężczyzn i osiem kobiet, w tym dwie z dyplomem z psychologii - dali się przekonać prokuratorom, którzy dowodzili, iż Yates miała zdolność odróżniania dobra od zła. Według prawa stanu Teksas, przesądza to o winie oskarżonego (w sytuacji, gdy nie ma wątpliwości, że popełnił on morderstwo). Oskarżyciele wykazali na rozprawie, że zabójczyni zdawała sobie sprawę, iż dokonuje przestępstwa, gdyż natychmiast po zabiciu dzieci zawiadomiła policję. Zbrodnię skrupulatnie przygotowała wybierając najbardziej odpowiedni moment - zaraz po wyjściu męża do pracy, a przed przybyciem do domu teściowej, która miała jej pomagać. Yates, nie pracująca pielęgniarka, która zajmowała się domem, kolejno utopiła swoje dzieci w wieku od 6 miesięcy do 7 lat. Jak się okazało na procesie, prawie wszystkie broniły się walcząc o życie. Najstarszego syna matka przez pewien czas goniła po mieszkaniu, zanim go złapała. Mąż morderczyni, Russel Yates, specjalista komputerowy zatrudniony w NASA, przez cały czas bronił żony, mówiąc, że jest chora. Po ogłoszeniu werdyktu wyglądał na załamanego. Sama morderczyni nie okazywała w tym czasie żadnych emocji. Zgodnie z amerykańską procedura prawną, wyrok ogłoszony zostanie w terminie późniejszym. Większość prawników wątpi, by Yates otrzymała karę śmierci; przewiduje się raczej wyrok dożywotniego więzienia. Za "Dziennikiem Internetowym" PAP z dn. 13.03.2002 r. USA: proces dzieciobójczyni Sąd w Houston w Teksasie uznał 37-letnią Andreę Yates winną zabójstwa pięciorga własnych dzieci. Podczas ponad 3,5-godzinnej rozprawy sędziowie uznali, że Yates zabiła swoje dzieci działając świadomie, ponieważ topiła je po kolei a po zabójstwie ułożyła zwłoki na łóżku i zadzwoniła po policję i po męża. Obrona starała się udowodnić że Yates miała w chwili zabójstwa ograniczoną poczytalność. Dowodem na to miała być historia jej zaburzeń psychicznych i jej wypowiedzi, że uwolniła w ten sposób dzieci od władzy szatana. Do tragedii doszło w czerwcu ub.r. Po orzeczeniu przez przysięgłych winy Yates sąd zdecyduje w środę czy czeka ją kara śmierci czy dożywocie. (mag) Za serwisem portalu Wirtualna Polska z dn. 13.03.2002 r. USA: morderczyni dzieci odpowiada przed sądem W Houston w amerykańskim stanie Teksas rozpoczął się proces Andrei Yates, która jest oskarżona o zamordowanie piątki swoich dzieci. 37-letnia Andrea Yates prawdopodobnie utopiła w wannie piątkę swoich dzieci, z których najmłodsze miało 6 miesięcy, a najstarsze 6 lat. Po dokonaniu zbrodni wezwała policję i przyznała się do winy. W czasie przesłuchań tłumaczyła, że zabiła dzieci, bo była złą matką i niszczyła je. Zbrodni dokonała w czerwcu ubiegłego roku. Obrońca byłej pielęgniarki twierdzi, że nie może ona odpowiadać za swoje czyny, bo nie odróżniała dobra od zła. Oskarżona, której grozi nawet kara śmierci, zdaniem obrońców powinna zostać uniewinniona z powodu niepoczytalności. W chwili popełnienia zbrodni kobieta znajdowała się w głębokiej depresji. W czasie rozpoczętego w poniedziałek procesu ława przysięgłych ma też rozstrzygnąć, czy mąż Andrei Yates miał udział w morderstwie, za co może mu grozić także kara śmierci. Procesowi towarzyszy ogromne zainteresowanie opinii publicznej. Rozprawa, transmitowana na żywo przez trzy amerykańskie informacyjne stacje telewizyjne, rozpoczęła się od wystąpień stron. O winie oskarżonej zadecyduje sąd przysięgłych złożony z czterech mężczyzn i ośmiu kobiet. Za serwisem portalu Wirtualna Polska z dn. 18.02.2002 r. |
|||||||||||||||
strona utworzona 13.03.2002 r.
UPR Unia Polityki Realnej kara śmierci
partia konserwatyzm prawica bandytyzm,morderstwo, dożywocie, główna, szafot,
stryczek, recydywa,
death penalty Poland sprawiedliwość
wymiar sprawiedliwości sąd, jurysdykcja, prewencja, zbrodnia, mord