Po 25 lat więzienia
dla trzech sprawców okrutnego zabójstwa
Na kary po 25 lat
więzienia skazał w czwartek Sąd Okręgowy w Sieradzu trzech mężczyzn
oskarżonych o popełnienie zbrodni ze szczególnym okrucieństwem.
41-letni Marek Mazur, 33-letni Dariusz Staniszewski i młodszy od niego
o dwa lata Aleksander Skrobek nie przyznali się do winy, a podczas procesu
nawzajem obarczali się odpowiedzialnością za zbrodnię.
"Ze względu na drastyczny charakter czynów, sąd zezwolił na ujawnienie
personaliów i wizerunku sprawców" - powiedział PAP rzecznik sądu Okręgowego
w Sieradzu, Krzysztof Eichstaedt.
Według prokuratury, do zbrodni doszło w nocy z 27 na 28 stycznia ubiegłego
roku. Trzej łodzianie, chcąc dać nauczkę swojemu koledze za to, że poinformował
on policję o tym, że wyłudzali pieniądze na czeki bez pokrycia, wywabili
Krzysztofa K. z domu i wywieźli do Lasu Łagiewnickiego w pobliżu Łodzi.
Tam napastnicy pastwili się nad mężczyzną: bili go i kopali po całym
ciele, później założyli mu na szyję pętlę ze sznura, którego koniec
przywiązali do haka holowniczego; wlekli za samochodem swą ofiarę kilkanaście
metrów. Następnie wsadzili mężczyznę do bagażnika i pojechali w kierunku
zapory na zbiorniku Jeziorsko.
Po drodze kupili spirytus, którym upili mężczyznę; związanego sznurem
w tzw. "kołyskę" zrzucili z kilkunastometrowej zapory na pokryty lodem
zalew. Według ustaleń biegłych, mężczyzna nie żył już przed zrzuceniem
z zapory.
Oskarżyciel domagał się dla całej trójki kary dożywocia. Sąd uwzględnił
jednak fakt, że nie udało się ustalić, jaką rolę w zbrodni odegrali
poszczególni oskarżeni.
Skazani byli już karani za różne przestępstwa. Wyrok nie jest prawomocny.