Morderstwo 22-latka w Łodzi - 03.07.2004
Aktualizacja 13.01.2005 r.
|
Panna Okrutna zapłaci za zbrodnię Odpowie jak dorosła. Proces za kilka dni. 16-letnia Karolina z Łodzi miała już dość związku z 6 lat od siebie starszym Damianem. Dlatego gdy narzeczony jej się znudził, wspólnie ze znajomymi zatłukła go kijem bejsbolowym. Wkrótce dziewczyna i jej kompani staną przed sądem, do którego wpłynął właśnie akt oskarżenia w tej bulwersującej sprawie. Karolina C. z Łodzi poznała Damiana Głowackiego w połowie ubiegłego roku. Chłopak od razu wpadł jej w oko. Wkrótce zamieszkał u rodziców dziewczyny. Trzeba dać nauczkę - Planowali się pobrać - mówi Ewa Głowacka, matka chłopaka. Ta miłość jednak Karolinie nie wystarczała. Dziewczyna szukała innych wrażeń. Na początku ubiegłego roku poznała 20-letniego Michała A. Równocześnie zaczęła chodzić z dwoma chłopakami. Damian jednak jej się znudził. Wtedy, razem z drugim "narzeczonym", postanowiła dać mu nauczkę. Skatowany na śmierć 2 lipca w mieszkaniu Tomasza P., dobrego znajomego Karoliny i Michała, powstał plan zabójstwa. Do pomocy Michał namówił jeszcze dwóch swoich kolegów - Daniela i Roberta. Tego wieczora cała piątka podjechała pod dom Karoliny, w którym mieszkał nieświadomy niebezpieczeństwa Damian. Dziewczyna telefonicznie wywabiła go na zewnątrz. Z ustaleń prokuratury wynika, że chłopak odmówił wyjścia z domu, ale Karolina nalegała. Zapewniała, że bardzo go kocha. Para poszła do położonego nieopodal parku. Tam w krzakach czekali już ukryci Michał z kolegami. Uzbrojeni w kije bejsbolowe napastnicy zaatakowali bezbronnego Damiana. Bili go tak długo, aż chłopak przestał się ruszać. Na koniec rozebrali go i wrzucili do pobliskiej rzeczki. Później spokojnie wrócili do domu i urządzili sobie imprezę. Zwłoki Damiana następnego dnia odnalazł przechodzień. Kilka godzin później policja schwytała zabójców. Przyznali się do winy. Grozi im dożywocie. Choć Karolina w chwili morderstwa była niepełnoletnia, sąd zdecydował, że ma odpowiadać jak osoba dorosła. Może trafić do więzienia nawet na 25 lat. Proces w tej sprawie rozpocznie się na początku stycznia. Dariusz Kucharski Za dziennikiem "Super Express" z dn. 03.01.2005 r. Aresztowano sprawców brutalnego zabójstwa Sąd aresztował w poniedziałek trzech mężczyzn w wieku od 18 do 20 lat podejrzanych o brutalne zabójstwo w Łodzi 22-latka - poinformował PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi, Krzysztof Kopania. Sprawcy śmiertelnie pobili mężczyznę kijami bejsbolowymi i metalową rurką, a następnie ciało wrzucili do rzeki Ner. Jak ustalono, motywem zbrodni była rywalizacja dwóch mężczyzn o 16- letnią dziewczynę. Zmasakrowane ciało młodego mężczyzny znalazł w sobotę nad ranem na brzegu rzeki pracownik piekarni. Jak ustalono, ofiara została brutalnie pobita, miała rozległe obrażenia głowy i twarzy. Kilka godzin później zatrzymano pięć osób mających związek ze zbrodnią, w tym 16-letnią dziewczynę ofiary. Według policji, nastolatka będąc dziewczyną 22-latka zaczęła "chodzić" z drugim chłopakiem. Pomiędzy nimi dochodziło wielokrotnie do nieporozumień. W nocy z piątku na sobotę podczas imprezy z alkoholem i narkotykami nowy chłopak dziewczyny - 20- letni Michał A. - postanowił rozprawić się z "byłym". 16-latka wywabiła go telefonicznie z domu. Gdy wyszedł został napadnięty przez trzech mężczyzn uzbrojonych w kije bejsbolowe i metalową rurkę. W czasie, gdy ofiara była bita, dziewczyna wraz z innym 20- latkiem siedziała w samochodzie. Ciało zabitego sprawcy wrzucili do rzeki Ner. Kije i rurkę - do pobliskiego stawu. Po zabójstwie, jakby nic się nie stało, wrócili na imprezę. Trzem podejrzanym biorącym bezpośredni udział w morderstwie prokuratura przedstawiła zarzut zabójstwa. Grozi im dożywocie. 20- latkowi, który wiózł samochodem sprawców zarzuca się pomocnictwo w zabójstwie. Na razie nie wiadomo jakie zarzuty zostaną przedstawione 16-latce. Nie jest wykluczone, że będzie ona odpowiadała w tej sprawie jak osoba dorosła. Za serwisami Onet.pl, WP z dn. 05.07.2004 r. Zabili dla Karoliny - koledzy szesnastolatki skatowali jej byłego chłopaka Poniedziałek, 5 lipca 2004 r. Pogruchotana czaszka, wylewy, krwiaki i sińce na całym ciele to efekt kilkudziesięciu śmiertelnych ciosów kijami bejsbolowymi i metalową rurką, jakie trzej sprawcy zadali 22-letniemu Damianowi G. Do tragedii doszło w nocy z piątku na sobotę. Chłopak nie mógł się bronić, niczego też nie podejrzewał, bo z domu pod błahym pretekstem wywabiła go jego dziewczyna Karolina. - Nieopodal mieszkania w krzakach czaili się uzbrojeni w kije i metalową rurkę koledzy Karoliny, z którymi dziewczyna bawiła się na imprezie. Wśród nich znajdował się jej nowy chłopak - mówi podinsp. Witold Kozicki, rzecznik Komendy Wojewódzkiej w Łodzi. - Bandyci skatowali 22-latka a następnie jego ciało przeciągnęli kilkadziesiąt metrów i wrzucili do koryta Neru (zabierając komórkę denata). Kije i rurkę wrzucili do pobliskiego stawu. Zwłoki młodego mężczyzny zobaczył pracownik piekarni, który ok. godz. 5 rano szedł do pracy. Natychmiast powiadomił policję. Na miejscu zjawiła się grupa dochodzeniowo-śledcza. Policjanci nie mieli wątpliwości: mężczyzna został zamordowany, a przed śmiercią brutalnie pobity. Już po kilku godzinach funkcjonariusze z wydziału kryminalnego KWP, sekcji kryminalnej KMP i z VII komisariatu zatrzymali sprawców. Ustalono personalia zmarłego i przebieg tragicznego zdarzenia. - 16-letnia Karolina była dziewczyną ofiary, ale od jakiegoś czasu spotykała się z innym, 20-letnim Michałem A. - dodaje podinsp. Witold Kozicki. - Feralnej nocy podczas imprezy z alkoholem i narkotykami nowy chłopak postanowił rozprawić się z byłym. Karolina wywabiła Damiana telefonicznie z domu. Później doszło do morderstwa. Gdy oprawcy pozbyli się ciała, wrócili do wspólnej zabawy. Oprócz dziewczyny policjanci zatrzymali trzech podejrzanych mężczyzn biorących bezpośredni udział w morderstwie. Są to Tomasz P. (18 lat), Michał A. (20 lat) i Robert T. (18 lat). Przesłuchiwany był również 20-latek, który służył napastnikom za kierowcę. Gdy bandyci katowali swoją ofiarę, Karolina siedziała w samochodzie. Zatrzymanym grozi dożywocie. Szesnastolatką zajmie się sąd dla nieletnich. (tj) - Express Ilustrowany Za serwisem NaszeMiasto.pl - Łódź z dn. 05.07.2004 r. Zatłukła miłość bejsbolem 16-letnia Karolina C. namówiła swoich kolegów, by zabili jej byłego chłopaka. Z zimną krwią wywabiła go z mieszkania. Karolina równocześnie chodziła z dwoma chłopakami. Gdy 22-letni Damian Głowacki znudził jej się, wspólnie z drugim postanowiła dać mu nauczkę. Łódź Karolina C. wychowywała się na peryferiach Łodzi. Rodzice nie dawali sobie z nią rady, dlatego trafiła do domu dziecka. Często jednak uciekała. Kilkanaście miesięcy temu poznała starszego od siebie o 6 lat Damiana. Zaprzyjaźnili się. Chłopak sprowadził się do rodziców Karoliny. Z jej ojcem wspólnie pracował na budowie. - Kochał ją - opowiada nam roztrzęsiona, zapłakana Ewa Głowacka, mama Damiana. - Tydzień temu zwierzył mi się, że chce się z nią ożenić. Był już nawet przymierzać garnitur. Miłość Damiana Karolinie jednak nie wystarczała. Ostatnio wpadł jej w oko 20-letni Michał A. - Gdy Damian się o tym dowiedział, wściekł się. Rywalizowali o Karolinę - mówią jej znajomi. W nocy z piątku na sobotę Karolina z Michałem bawiła się na imprezie. Był alkohol i narkotyki. W trakcie zabawy postanowili rozprawić się z Damianem. - Karolina wywabiła go telefonicznie z domu - mówi nam Witold Kozicki, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi. Dziewczyna poszła z nim do parku. Tam czekał już Michał i dwóch kolegów uzbrojonych w kije bejsbolowe i metalowe pałki. Przewrócili Damiana i zaczęli tłuc. Przerwali dopiero, gdy chłopak nie dawał już znaków życia. Karolina, Michał, dwóch pozostałych napastników oraz ich kumpel, zostali zatrzymani. Grozi im dożywocie. Karolina trafiła do ośrodka dla nieletnich. Tam zaczeka na wieści z sądu, który zdecyduje, czy za czyny odpowie jak dorosła. autor: Dariusz Kucharski Za "Super Expressem" z dn. 05.07.2004 r. Zatrzymano sprawców brutalnego morderstwa Łódzcy policjanci zatrzymali cztery osoby w wieku od 16 do 20 lat podejrzane o zabójstwo 22-letniego mężczyzny, którego najpierw śmiertelnie pobili, a następnie wrzucili do rzeki Ner - poinformował rzecznik KWP w Łodzi podinsp. Witold Kozicki. Według policji, w sobotę kilka minut po godz. 5.00 rano znaleziono na brzegu rzeki zwłoki młodego mężczyzny z rozległymi obrażeniami głowy i twarzy. Jak ustalono ofiara została pobita kijami bejsbolowymi oraz metalową rurką. W wyniku zadanych ciosów mężczyzna zmarł. Kilka godzin później zatrzymano czworo podejrzanych o dokonanie zbrodni, w tym 16-letnią dziewczynę ofiary. "Przyczyną popełnienia zbrodni była rywalizacja dwóch chłopaków o dziewczynę. Między nimi dochodziło wielokrotnie do nieporozumień. Nowy chłopak szesnastolatki postanowił rozprawić się z byłym. Dziewczyna wywabiła go telefonicznie z domu. Czekali już na niego trzej napastnicy uzbrojeni w kije bejsbolowe i metalową rurkę. Następnie śmiertelnie pobili" - mówił Kozicki. Dodał, że ciało ofiary wrzucono do rzeki Ner. Kije i rurkę napastnicy wyrzucili do pobliskiego stawu. Zatrzymanym grozi dożywocie. Szesnastolatką zajmie się sąd dla nieletnich. Za serwisem Onet.pl z dn. 04.07.2004 r. |
strona utworzona 06.07.2004 r.