Morderstwo 5-letniej Laury z Mokronosu k. Wrocławia - 04.2002

 

Morderstwa z regionu:

Dolny Ślask

Antysocjalistyczne Mazowsze

Witryna Antysocjalistycznego Mazowsza

Aktualizacja 29.02.2004 r.

Skazali potwora

Obyś się w smole smażył - życzyła zabójcy 5-letniej dziewczynki jej babcia

Najbliższe 25 lat swojego życia spędzi za kratkami Tomasz B. (19 l.). Mężczyzna został wczoraj skazany przez wrocławski Sąd Okręgowy za gwałt i morderstwo ze szczególnym okrucieństwem na pięcioletniej Laurze. - Tomasz B. był bezwzględny, brutalny i pozbawiony wszelkich hamulców - uzasadniała wyrok sędzia Lidia Hojeńska.

Wrocław

Skazany tępo patrzył w podłogę. Gdy sędzia odczytywała wyrok schował twarz w dłoniach.

Matka zamordowanej dziewczynki - Edyta S. (26 l.) szlochała. Obok niej łkała jej matka, babcia dziewczynki, Janina S. (49 l). - Ty kacie! - krzyczała do zabójcy. - Życie mi zmarnowałeś. Zabrałeś mi Laurę, moje słoneczko... - wykrzykiwała przez łzy.

- Mam nadzieję, że cię Bóg osądzi sprawiedliwie. Że się będziesz w smole smażył - wygrażała.

Do tragedii doszło rok temu we wsi Mokronos Górny pod Wrocławiem. Laura wracała do domu z placu zabaw. Szła ze swoim przyszłym oprawcą, sąsiadem. Znała go, ufała mu.

Tomasz B. zaciągnął Laurę do pobliskiego lasu. Zgwałcił dziecko i udusił rajstopami.

Zachowywał się jak zwierzę. Zwłoki dziecka były zmasakrowane: morderca kopał i bił dziecko, gryzł, okaleczył...

Zwłoki dziewczynki morderca przykrył gałęziami. Potem pomagał razem z innymi mieszkańcami wioski szukać Laury.

Wpadł po kilku dniach. Na policji przyznał się do winy.

- Tomasz B. dopuścił się haniebnej i okrutnej zbrodni. Nie miał żadnych skrupułów. Nie widać, żeby jej żałował... - mówi Lidia Hojeńska, przewodnicząca składu sędziowskiego.

Morderca 5-latki spędzi za murami więzienia 25 lat. Nie mógł być skazany na dożywocie, bo gdy popełnił zbrodnię nie miał skończonych jeszcze 18 lat.

- Ja żyję tylko jedną nadzieją: że w więzieniu nie dadzą mu długo pożyć - rzuciła na koniec babcia zamordowanej dziewczynki.

Wyrok nie jest prawomocny.

Robert Migdał

Za dziennikiem "Super Express" z dn. 25.09.2003 r.


25 lat dla zabójcy 5-latki

Na 25 lat więzienia skazał dzisiaj wrocławski sąd 19-letniego Tomasza B. za wyjątkowo okrutne zgwałcenie i zabicie 5-letniej Laury. Sąd w uzasadnieniu wyroku mówił o "zbrodni haniebnej", a zabójcę nazywał "człowiekiem bez skrupułów i hamulców". Wyrok nie jest prawomocny.

Przewodnicząca składu sędziowskiego Sądu Okręgowego we Wrocławiu Lidia Hojeńska wyjaśniła, że oskarżony nie mógł być skazany na dożywocie, gdyż "w chwili popełnienia zabójstwa nie był pełnoletni". - 25 lat więzienia to najwyższa kara, jaką sąd mógł wymierzyć oskarżonemu - uzasadniła wyrok.

Do wyjątkowo brutalnego gwałtu oraz zabójstwa 5-letniej Laury z Mokronosu, wsi k. Wrocławia doszło w kwietniu 2002 roku.(PAP)

Za serwisem INTERIA.PL z dn. 24.09.2003 r.


25 lat za zgwałcenie i zabicie 5-latki

Na 25 lat więzienia skazał w środę wrocławski sąd 19-letniego Tomasza B. za wyjątkowo okrutne zgwałcenie i zabicie 5-letniej Laury.

Sąd w uzasadnieniu wyroku mówił o "zbrodni haniebnej", a zabójcę nazywał "człowiekiem bez skrupułów i hamulców". Wyrok nie jest prawomocny.

Przewodnicząca składu sędziowskiego Sądu Okręgowego we Wrocławiu Lidia Hojeńska wyjaśniła, że oskarżony nie mógł być skazany na dożywocie, gdyż "w chwili popełnienia zabójstwa nie był pełnoletni". "25 lat więzienia to najwyższa kara, jaką sąd mógł wymierzyć oskarżonemu" - uzasadniła wyrok.

Do wyjątkowo brutalnego gwałtu oraz zabójstwa 5-letniej Laury z Mokronosu, wsi k. Wrocławia doszło w kwietniu 2002 r. Tomasz B. znał dobrze Laurę, gdyż bywał częstym gościem w jej domu. "Dziewczynka zaprzyjaźniła się z mężczyzną i darzyła go zaufaniem" - mówiła Hojeńska. Dlatego czyn był tym bardziej "haniebny i odrażający, gdyż dziewczynka myślała, że w towarzystwie Tomasza B. jest bezpieczna" - mówiła sędzia.

Feralnego dnia Laura zauważyła idącego w stronę lasu Tomasza B. i postanowiła pójść z nim kilka kroków. Dziecko zmierzało do domu. Już w drodze do lasu Tomasz B. - jak wyjaśniał w sądzie - podjął decyzję o "stosunku seksualnym z 5-latką".

"Dziewczynka nie stawiała oporu, nawet gdy B. zaproponował jej, aby weszła w zarośla" - mówiła Hojeńska. Dopiero, gdy Tomasz B. kazał się jej rozebrać Laura odmówiła. Wtedy Tomasz B. siłą obezwładnił dziecko, zgwałcił je, a potem przestraszył się swojego czynu. "Aby ukryć przestępstwo, postanowił zabić Laurę, zaś jej zwłoki ukryć w lesie" - mówiła Hojeńska.

Zmasakrowane ciało dziewczynki znaleziono w lesie koło wsi, gdzie mieszkała, kilkanaście godzin po zabójstwie. Laury szukali mieszkańcy wsi z policją i... Tomaszem B.

Sędzia dodała, że podczas całego procesu oskarżony ani razu nie okazał skruchy czy żalu. "Tomasz B. - jak orzekli biegli lekarze - nie był niepoczytalny w chwili popełnienia zabójstwa. Ma, co prawda, osobowość niedojrzałą emocjonalnie, ale potrafi odróżnić zło" - podkreśliła Hojeńska.

Z zasądzonej kary nie była zadowolona matka dziewczynki. Przez cały czas odczytywania wyroku, zwłaszcza w tych momentach, gdzie był odczytywany opis zbrodni oraz obrażeń, jakich doznała Laura, kobieta płakała. "Dla mnie ten wyrok nic nie oznacza. Niczego nie zmienia w moim życiu. Laury już nie ma" - mówiła Edyta S. Przyznała, że nie wie, czy dożywocie dla Tomasza B. by ją satysfakcjonowało.

Za serwisami Onet.pl, Dziennika Internetowego PAP z dn. 24.09.2003 r.


Akt oskarżenia w sprawie zabójstwa i gwałtu 5-letniego dziecka

Do wrocławskiego sądu trafił akt oskarżenia przeciwko 19-letniemu Tomaszowi B. oskarżonemu o zabójstwo i zgwałcenie pięcioletniej dziewczynki.

O zaginięciu dziewczynki w kwietniu 2002 roku policję powiadomili rodzice. Zwłoki dziecka odnaleziono na drugi dzień w lesie koło Mokronosa Górnego pod Wrocławiem. Dziewczynka była rozebrana, ciało ukryte pod gałęziami. Kilka dni później zatrzymano Tomasza B. Mężczyzna był sąsiadem rodziny dziecka. Brał udział w poszukiwaniu dziewczynki.

Wrocławska prokuratura nie udziela informacji na temat okoliczności zabójstwa 5-letniej Laury. "Tomasz B. jest oskarżony o mord ze szczególnym okrucieństwem i gwałt. Jest to wyjątkowo drastyczna sprawa" - powiedział w środę PAP rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu Leszek Karpina.

Dodał, że oskarżony przeszedł badania psychiatryczne. Biegli uznali, że Tomasz B. może w pełni odpowiadać za swoje czyny. Oskarżony w trakcie przesłuchań w prokuraturze przyznał się do winy i szczegółowo opowiedział o całym zdarzeniu.

Za serwisem Onet z dn. 23.04.2003 r.

Proszę wybrać przejście:

strona utworzona 29.02.2004 r.