Morderstwo na zlecenie z września 1994 r. (Niemcy)
|
Aktualizacja 06.07.2004 r. 25 lat więzienia dla płatnego zabójcy Sąd Apelacyjny w Poznaniu skazał w czwartek na 25 lat więzienia 31-letniego Macieja K. za zabójstwo obywatela Niemiec na zlecenie. Za uśmiercenie Volkera L. oskarżony dostał 20 tys. marek niemieckich. "Sąd utrzymał w mocy wyrok wydany w Sądzie Okręgowym. Sędziowie uznali oskarżonego za winnego na podstawie jego wyjaśnień i zeznań innych świadków" - poinformowała w czwartek PAP rzecznik Sądu Apelacyjnego w Poznaniu Katarzyna Tyczka-Rote. Do zabójstwa doszło 7 września 1994 r. w Kisdorferwohld, koło Hamburga. K. strzelił do Volkera L. cztery razy. Ofiara zmarła na miejscu. Zabójca zbiegł do Polski, gdzie ukrywał się do 1998 r. Zleceniodawcą zabójstwa była żona ofiary Valerie L., która chciała w ten sposób zdobyć majątek męża. Zwróciła się do swoich przyjaciół Ingrid F. i Harr'ego E. z prośbą, aby znaleźli kogoś, kto za pieniądze zabije Volkera L. Maciej K. podjął się zlecenia, gdyż potrzebował pieniędzy na spłatę długów. Materiał dowodowy w tej sprawie zgromadziły niemiecka policja i prokuratura. Obywatele Niemiec zaangażowani w zabójstwo zostali skazani na dożywocie w listopadzie 1997 roku. Morderstwo szczegółowo zaplanowano. Przygotowania trwały kilka miesięcy. Zabójcy przeprowadzali nawet wizje lokalne na miejscu przyszłej zbrodni. Żona ofiary szczegółowo informowała o tym, co i gdzie robi Volker L. Sąd nie mógł wydać wyższego wyroku, gdyż zbrodnia została popełniona w 1994 r., kiedy za zabójstwo można było orzec karę 25 lat pozbawienia wolności. Oskarżony podczas odczytywania wyroku głośno komentował uzasadnienie sądu. Wyrok jest prawomocny. Za serwisami Onet.pl, WP z dn.24.06.2004 r. 25 lat więzienia dla płatnego zabójcy Sąd Okręgowy w Poznaniu skazał w piątek 30-letniego Macieja Kobierzyckiego na 25 lat więzienia za zabójstwo na zlecenie obywatela Niemiec. Za wykonanie zlecenia oskarżony dostał 20 tys. marek niemieckich. - Maciej Kobierzycki nie miał żadnych skrupułów, wykonując zlecone mu zadanie. Bestialsko zastrzelił osobę, która była dla niego osobą nieznaną, zabił niemieckiego biznesmena na zlecenie żony ofiary za marne 20 tysięcy marek - powiedziała, uzasadniając wyrok sędzia Małgorzata Kuczyńska. Do zabójstwa doszło siódmego września 1994 roku w Kisdorferwohld, koło Hamburga. Kobierzycki strzelił do Volkera L. cztery razy. Ofiara zmarła na miejscu. Zabójca zbiegł do Polski, gdzie ukrywał się do 1998 roku. Zleceniodawcą zabójstwa była żona ofiary Valerie L., która chciała w ten sposób zdobyć majątek męża. Zwróciła się do swoich przyjaciół Ingrid F. i Harrego E. z prośbą, aby znaleźli kogoś, kto za pieniądze zabije Volkera L. Kobierzycki podjął się zlecenia, gdyż potrzebował pieniędzy na spłatę długów. Materiał dowodowy w tej sprawie sporządziła niemiecka policja i prokuratura. Obywatele Niemiec zaangażowani w zabójstwo zostali skazani na dożywocie w listopadzie 1997 roku. Morderstwo szczegółowo zaplanowano. Przygotowania trwały kilka miesięcy. Zabójcy przeprowadzali nawet wizje lokalne na miejscu przyszłej zbrodni. Żona ofiary szczegółowo informowała o tym, co i gdzie robi Volker L. Sąd nie mógł wydać wyższego wyroku, gdyż zbrodnia została popełniona w 1994 roku, kiedy za zabójstwo można było orzec karę 25 lat pozbawienia wolności. Oskarżony wysłuchał tylko części uzasadnienia wyroku. Sąd usunął go z sali, gdy Kobierzycki komentował głośno słowa sędzi. Wyrok nie jest prawomocny, obrońca zapowiedział apelację. Sąd wyraził zgodę na publikację nazwiska i wizerunku oskarżonego.(PAP) Za serwisem informacyjnym portalu INTERIA.PL z dn. 14.03.2003 r. |
strona utworzona 29.02.2004 r.