Morderstwo w Nowej Hucie w 1999 r.

Strona główna

Antysocjalistyczne Mazowsze

Witryna Antysocjalistycznego Mazowsza

Aktualizacja

Na karę dożywocia skazał Sąd Okręgowy w Krakowie 31-letniego Dariusza P., oskarżonego o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem

Dwaj współoskarżeni - bracia 35-letni Jan i 34-letni Jerzy Dz. - skazani zostali na kary po 25 lat więzienia. Wszyscy oskarżeni zostali pozbawieni na 10 lat praw publicznych.
Prokurator domagał się dla wszystkich oskarżonych kar dożywocia.

Sąd zróżnicował karę w stosunku do stopnia winy oskarżonych. Wykluczył w wyroku, by Jan Dz. mógł kiedykolwiek skorzystać z dobrodziejstwa warunkowego przedterminowego zwolnienia. Orzekł, że w przypadku skazanego na dożywocie Dariusza P. takie zwolnienie może nastąpić nie wcześniej niż po upływie 30 lat.

Do zabójstwa doszło w maju 1999 r. w jednym z bloków w Nowej Hucie. Trzech mężczyzn napadło przed południem na śpiącego w nie zamkniętym mieszkaniu znajomego, zraniło go nożem i pobiło tłuczkiem, a następnie zrabowało dwa kolorowe telewizory. W ciele ofiary, 28-letniego mężczyzny, stwierdzono co najmniej siedem ran zadanych nożem i obrażenia zadane tłuczkiem do mięsa.

Oskarżeni nie przyznali się do winy. W śledztwie Dariusz P. zaprzeczał, by był w mieszkaniu ofiary, jeden z braci wyjaśniał, że nic nie pamięta, bo był pijany. Drugi brat przyznał jednak, że był w tamtym mieszkaniu z bratem i kolegą. Razem z bratem patrzyli z przedpokoju, a oskarżony Dariusz P. uderzał ofiarę nożem, domagając się zwrotu długu. Potem kazał im zabrać telewizory.

Sąd uznał, że wina oskarżonych została udowodniona. Za inicjatora zabójstwa uznał Dariusza P., który dzień wcześniej dowiedział się o sprzęcie rtv, jaki posiada ofiara, i "przejawiał zazdrość".

Sąd nie dopatrzył się żadnych okoliczności łagodzących. Ustalił, że oskarżeni byli poczytalni i zdawali sobie sprawę z tego, co robią. Rodzaj obrażeń, zadawanych w klatkę piersiową wskazuje - zdaniem sądu - że działali w zamiarze zabójstwa.

W uzasadnieniu sędzia podkreśliła brutalność i wysoki stopień zdemoralizowania oskarżonych, którzy byli wielokrotnie karani i szybko powrócili na drogę przestępstwa.

Wyrok jest nieprawomocny.

Za "Dziennikiem Internetowym" PAP

Proszę wybrać przejście:

strona utworzona 13.02.2001 r.