Morderstwo poznańskiego taksówkarza z 1998 r.

Strona główna

Antysocjalistyczne Mazowsze

Witryna Antysocjalistycznego Mazowsza

Aktualizacja

Prokurator: 15 lat i trzy dożywocia dla morderców taksówkarza

Kar dożywotniego więzienia domaga się prokurator dla trzech młodych mężczyzn oskarżonych o porwanie i zabójstwo poznańskiego taksówkarza - dla czwartego współsprawcy prokurator zażądał 15 lat więzienia.
Prokurator zażądał dla Przemysława R., Artura S. i Marka D. kar dożywotniego więzienia z zastrzeżeniem, że warunkowe zwolnienia może być zastosowane dopiero po odsiedzeniu przez nich 50 lat w więzieniu oraz 10 lat pozbawienia praw publicznych. Dla ostatniego z oskarżonych - Artura M., na podstawie zeznań którego przygotowano akt oskarżenia, prokurator zażądał 15 lat więzienia.
"Trudno oceniać sprawców tego okrutnego i wyjątkowo brutalnego czynu, ponieważ zamordowali człowieka dla zdobycia samochodu" - powiedział wygłaszając mowę oskarżycielską prokurator Robert Maciejewski.
Obrońcy trójki sprawców, dla których prokurator wniósł o karę dożywotniego więzienia, zażądali uniewinnienia swoich klientów, ze względu na zbyt słaby materiał dowodowy. Ich zdaniem - opiera się on tylko na tym, co powiedział jeden z oskarżonych oraz na zeznaniach świadka, którego nie udało się przesłuchać w sądzie. Zdaniem adwokatów, na takiej podstawie nie można orzekać najwyższego wymiaru kary.
Dla czwartego oskarżonego jego adwokat zażądał zmiany kwalifikacji czynu z zabójstwa na zarzut zacierania śladów i wniósł o nadzwyczajne złagodzenie kary ze względu na współpracę oskarżonego z policją i prokuraturą.
Według prokuratury, czterech młodych mężczyzn w nocy z 28 na 29 maja 1998 roku zwabiło do Kowanówka koło Obornik (Wielkopolska) taksówkarza jednej z poznańskich firm radio taxi. W czasie kursu napadli na niego, udusili i wrzucili do bagażnika samochodu. Potem dojechali do lasu, gdzie chcieli zakopać zwłoki ofiary. Tam okazało się, że napadnięty taksówkarz żyje. Oskarżeni skopali go śmiertelnie, a ciało zakopali w lesie.
Po zabójstwie oskarżeni próbowali sprzedać ukradziony samochód, gdy to im się nie udało porzucili go na jednym z osiedli we Wronkach.
Sąd zaplanował ogłoszenie wyroku na 23 października. Za zabójstwo i porwanie grozi oskarżonym kara od 12 lat do dożywotniego więzienia.

Za "Dziennikiem Internetowym" PAP

Proszę wybrać przejście:

strona utworzona 17.10.2000 r.