Próba gwałtu i bestialskie morderstwo
Aktualizacja
|
Witryna Antysocjalistycznego Mazowsza |
Zdaniem obrony dożywocie to za dużo Sąd Okręgowy w Płocku, uznając Piotra C. Za winnego wyjątkowo brutalnego zabójstwa, wymierzył mu najwyższą z możliwych kar - dożywocie. Obrońca uważa ten wyrok za "rażąco niewspółmierny". W czwartek przed Sądem Apelacyjnym w Warszawie domagał się jego wydatnego złagodzenia. W czerwcu 1999 r.
na spacerującą po parku 26-letnią Edytę S. napadł mężczyzna. Usiłował
ją zgwałcić. Nie udało mu się. Bojąc się, że dziewczyna go wyda, postanowił
pozbyć się niewygodnego świadka. Bił ofiarę po całym ciele i kopał. Na
koniec uderzał jej głową o betonowe schody. Lekarze walczyli o jej życie,
jednak połamane kości skroni i nosa, pogruchotane żebra i podstawa czaszki
nie dały im szans. Po dziewięciu dniach dziewczyna zmarła w szpitalu.
Z papierowego wydania dziennika "Rzeczpospolita" z dn. 10.11.2000 r. |
Proszę wybrać przejście:
strona utworzona 10.11.2000 r.