Mord rytualny w Rudzie Śląskiej w marcu 1999 r.

Aktualizacja 08.03.2001 r.
Serwis ZSRE czyli UE
Witryna uniosceptyków

Antysocjalistyczne Mazowsze

Witryna Antysocjalistycznego Mazowsza

Kasacja
Rytualne zabójstwo

Dożywocie ostateczne

Wyrok dożywotniego więzienia dla Tomasza Suszyny, który w marcu 1999 r. podczas obrzędu satanistycznego wraz ze skazanym na 25 lat więzienia Robertem Krakowianem zamordował dwoje młodych ludzi, jest ostateczny. Tak zdecydował wczoraj Sąd Najwyższy, odrzucając jako oczywiście bezzasadną kasację obrońcy Suszyny.
Zbrodnia, jakiej dokonali 2 marca 1999 r. Tomasz Suszyna (miał wtedy 21 lat) i Robert Krakowian (20 lat) wstrząsnęła opinią publiczną nie tylko w województwie śląskim. W bunkrze na terenie Rudy Śląskiej zorganizowali oni obrzęd satanistyczny, podczas którego zamordowali swoich znajomych: Kamila W. (18 lat) i Karinę M. (19 lat), zadając im po 19 ciosów nożem. W ten sposób mieli złożyć ofiarę szatanowi. Zabójcy planowali później popełnić samobójstwo, ale zabrakło im odwagi. Suszyna był też oskarżony o podżeganie Krakowiana do zabójstwa swojej dziewczyny. Ten nie zdobył się na to. W marcu 2000 r. katowicki Sąd Okręgowy skazał Suszynę na dożywotnie wiezienie, a Krakowiana na 25 lat. W uzasadnieniu wyroku stwierdził, że "życie pokrzywdzonych miało stanowić ofiarę złożoną szatanowi dla uzyskania jego przychylności". Orzeczenie to ostało się w drugiej instancji.

Kasację od niego złożył obrońca Suszyny. Napisał w niej - na rozprawie był nieobecny - że jego klienta skazano niewspółmiernie do stopnia winy, a przy ferowaniu wyroku nie uwzględniono jego młodego wieku. Zakwestionował też ocenę, że "zabójstwa zostały popełnione w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie".

Prokurator Prokuratury Krajowej wniósł o uznanie skargi za oczywiście bezzasadną.

Sąd Najwyższy podzielił ten pogląd. W uzasadnieniu postanowienia stwierdził m. in., że zbrodnia wywołała powszechną odrazę, oburzenie i gniew. Nie było też żadnych podstaw do zakwestionowania stwierdzenia, że motywy działania sprawców zasługiwały na szczególne potępienie.

J.O.

Za dziennikiem „Rzeczpospolita”



Sąd Najwyższy oddalił kasację w sprawie satanisty

Jako "oczywiście bezzasadną" Sąd Najwyższy oddalił we wtorek kasację obrońcy Tomasza Suszyny, skazanego na dożywocie za rytualne zabójstwo dwojga znajomych w Rudzie Śląskiej.
2 marca 1999 r. Tomasz Suszyna i Robert Krakowian zwabili znajomych - Kamila W. i Karinę M.- do opuszczonego bunkra w Rudzie Śląskiej-Halembie, pod pretekstem uczestnictwa w satanistycznym seansie. W umówionym momencie, w czasie wygłaszania satanistycznych formułek po łacinie, Robert zadał kilka ciosów nożem Kamilowi, a Tomasz Karinie. Kamil, wspólnie z oskarżonymi i innymi jeszcze młodymi osobami z Rudy Śląskiej, od 1996 roku uczestniczył w satanistycznych seansach w bunkrze. Suszyna w chwili dokonania przestępstwa miał 21, a Krakowian 19 lat.

W marcu 2000 r. Sąd Okręgowy w Katowicach skazał Tomasza Suszynę na dożywocie, a Roberta Krakowiana - na 25 lat więzienia. W lipcu 2000 r. Sąd Apelacyjny w Katowicach utrzymał ten wyrok. Sąd I instancji, a następnie SA uznały, że zabójstwo człowieka w imię realizowania jakiejkolwiek ideologii powinno być szczególnie potępione.

Obrońca Suszyny (który we wtorek nie stawił się w SN) wniósł kasację od wyroku, zarzucając mu rażące naruszenie przepisów prawa, zwłaszcza niewspółmierność orzeczonej kary w stosunku do popełnionego czynu. Według obrońcy Suszyny, tak wysoka kara w stosunku do młodocianego nie spełnia swojej wychowawczej roli, sprawę zaś należy skierować do ponownego rozpoznania przez Sąd Apelacyjny w Katowicach. Obrońca Suszyny uznał też, że czyn jego klienta nie zasługuje na szczególne potępienie.

Prokurator Krzysztof Parchimowicz odrzucał te argumenty. Stwierdził, że zarówno sąd I jak i II instancji uznały, że czyn Suszyny zasługuje na szczególne potępienie, a wymiar orzeczonej wobec niego kary jest właściwy, gdyż nie jest on młodociany (Suszyna w chwili dokonania morderstwa miał bowiem 21 lat, a przestępca ma status młodocianego, jeśli w dniu popełniania przestępstwa nie skończył lat 18). Przypomniał też, że sądy przy wydawaniu wyroków biorą pod uwagę - oprócz kodeksów - wartości moralne, zwyczaje i obyczaje.

Sąd Najwyższy podzielił opinię prokuratora i oddalił kasację obrońcy Suszyny jako "oczywiście bezzasadną". "Nieprawny jest argument obrońcy, który domaga się uznania innej motywacji, by nie potępiać jego klienta. Tu nie ma innej motywacji, niż zabójstwo w imię szatana" - mówiła w ustnym uzasadnieniu sędzia Halina Gordon-Krakowska. "Trudno znaleźć lepszy przykład sprawy zasługującej na potępienie" - dodała.

Za „Dziennikiem Internetowym” PAP

Proszę wybrać przejście:

strona utworzona 07.03.2001 r.