|
Morderstwo dwóch konwojentów w Sosnowcu - kwiecień 2002 r. |
||
|
Witryna Antysocjalistycznego Mazowsza |
To są zabójcy Prokuratura ujawnia twarze poszukiwanych listami gończymi bandytów, którzy zabili konwojentów w Sosnowcu Skrzeczyna Damian ps. Gulgul, Ziarek Daniel i Stój Sebastian ps. Rakieta - to przestępcy poszukiwani listem gończym za zabójstwo dwóch konwojentów 25 kwietnia br. w Sosnowcu. Dwóch innych sprawców siedzi już w areszcie tymczasowym. Przypomnijmy, że 25 kwietnia w biały dzień w Sosnowcu zastrzelono konwojenta, który przewoził pieniądze z banku do spółdzielni mieszkaniowej. Drugiego, pasażera ciężko raniono. Zmarł w szpitalu, nie odzyskawszy przytomności. Strzelali, żeby zabić - Ustalono, że 5 sprawców brało udział w tym przestępstwie. Wskazują na to badania DNA, zebrane dowody i zeznania świadków - twierdzi Tomasz Tadla, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Katowicach. - Sprawnie się przygotowali do napadu. Wynajęli mieszkanie w Katowicach, tam też odbyła się libacja po zbrodni. Sprawcy przyszli zabić. Młodzi, butni, nie zakładali, aby w inny sposób zabrać pieniądze z konwoju. Podjechali do Sosnowca samochodem Audi na kradzionych tablicach. Jeden stanął w krzakach i strzelił z broni maszynowej. Drugi podszedł od strony pasażera i strzelił z broni krótkiej w drugiego konwojenta. Potem wyjęli pieniądze z kieszeni konwojenta. Policja podaje, że zabrali 60 tys. zł. Potem przesiedli się do Forda i odjechali do mieszkania w Katowicach. Klucz do sprawców Jak policja trafiła na sprawców? Prokurator Tadla mówi, że punktem kluczowym było znalezienie Audi w wynajmowanym przez sprawców garażu w Czeladzi. Zatrzymano dwóch z pięciu przestępców: Wojciecha Ch. i Kamila G. - Jeden z nich jest mieszkańcem Zagłębia i ma 27 lat, drugi 24-letni małej podwarszawskiej miejscowości. - Jeden był poszukiwany listem gończym przez prokuraturę w Sosnowcu za czynną napaść na policjanta, drugi już wcześniej był notowany za rozbój - dodaje prokurator Tadla. - Byli zaskoczeni i nie zdążyli stawić oporu. Pierwszego zatrzymano 7 maja, drugiego 13 maja br. - wyjaśnia Grzegorz Olejniczak z zespołu prasowego śląskiej policji. Ktokolwiek ich widział Za pozostałymi trzema Prokuratura Okręgowa w Katowicach rozesłała wczoraj listy gończe. Są to: 22-letni Damian Skrzeczyna ps. Gulgul z Dąbrowy Górniczej, 26-letni Daniel Ziarek z Będzina i 25-letni Sebastian Stój ps. Rakieta mieszkaniec Będzina. Nigdzie nie pracują, posiadają broń. Nie wyklucza się, że sprawcy brali udział w innych napadach. Ani prokuratura, ani policja nie chcą powiedzieć na razie, czy zatrzymani dwaj przestępcy strzelali do konwojentów i czy przyznali się do czynu. Nie wyklucza się także, że trzech poszukiwanych listami gończymi przestępców mogło uciec za granicę. Aleksandra Ratajczak-Mańka Za wydaniem papierowym dziennika "Super Express" z dn. 18-19.05.2002 r. Trzeci zabójca konwojentów trafił do aresztu Sąd Rejonowy w Katowicach aresztował w poniedziałek na trzy miesiące Daniela Z., jednego z pięciu podejrzanych o napad na konwój w Sosnowcu w kwietniu tego roku. Od kul przestępców zginęło wtedy dwóch ochroniarzy. Daniel Z. został zatrzymany pod koniec ubiegłego tygodnia. Od kilku miesięcy był ścigany listem gończym. Wcześniej policja ujęła dwóch innych uczestników napadu, jeden jest ciągle poszukiwany, a kolejny prawdopodobnie zginął w wybuchu bomby przed kilkoma tygodniami. "Danielowi Z. przedstawiliśmy zarzuty dokonania podwójnego zabójstwa, udziału w napadzie i paserstwa (chodzi o kradziony samochód, użyty w tym przestępstwie - PAP)" - powiedział w poniedziałek PAP prokurator Leszek Goławski, który prowadzi śledztwo ws. zabójstwa konwojentów. Daniel Z. ukrywał się na kempingu przy jeziorze Pogoria w Dąbrowie Górniczej. W czasie zatrzymania miał przeładowaną i odbezpieczoną broń, nie zdążył jej jednak użyć. W ujęciu bandyty brali udział antyterroryści. Do prokuratury i sądu Daniela Z. konwojowali policjanci z długą bronią. Prawdopodobnie wkrótce zostanie uznany za osadzonego ze statusem "N" - szczególnie niebezpiecznego. Razem z Danielem Z. zatrzymano dwie ukrywające go osoby, także i one zostały aresztowane. W różnych wątkach sprawy podejrzanych jest w sumie 9 osób. Wszystkie trafiły o aresztu. Kiedy kilka tygodni temu w Dąbrowie Górniczej wybuchła bomba w samochodzie, media podały, że w tej eksplozji zginął uczestnik kwietniowego napadu, Damian S. Policja i prokuratura czekają na wyniki badań DNA, które dadzą ostateczną odpowiedź na to, czy to rzeczywiście on zginął podczas wybuchu. Listem gończym nadal poszukiwany jest piąty bandyta -Sebastian Stój. Do napadu na konwój doszło w końcu kwietnia w Sosnowcu -Zagórzu. Na osiedlowej drodze bandyci zajechali samochodem drogę konwojentom. Ochroniarze wieźli pieniądze należące do jednej ze spółdzielni mieszkaniowych. Do konwojentów strzelało dwóch mężczyzn, z broni maszynowej i krótkiej. Potem z kieszeni jednego z konwojentów wyciągnęli 60 tys. zł. Dwóch innych mężczyzn siedziało w audi. Piąty czekał w drugim aucie - fordzie. Za Dziennikiem Internetowym PAP z dn. 01.10.2002 r. Trzeci zabójca konwojentów trafił do aresztu Sąd Rejonowy w Katowicach aresztował w poniedziałek na trzy miesiące Daniela Z., jednego z pięciu podejrzanych o napad na konwój w Sosnowcu w kwietniu tego roku. Od kul przestępców zginęło wtedy dwóch ochroniarzy. Daniel Z. został zatrzymany pod koniec ubiegłego tygodnia. Od kilku miesięcy był ścigany listem gończym. Wcześniej policja ujęła dwóch innych uczestników napadu, jeden jest ciągle poszukiwany, a kolejny prawdopodobnie zginął w wybuchu bomby przed kilkoma tygodniami. "Danielowi Z. przedstawiliśmy zarzuty dokonania podwójnego zabójstwa, udziału w napadzie i paserstwa (chodzi o kradziony samochód, użyty w tym przestępstwie - PAP)" - powiedział w poniedziałek prokurator Leszek Goławski, który prowadzi śledztwo ws. zabójstwa konwojentów. Daniel Z. ukrywał się na kempingu przy jeziorze Pogoria w Dąbrowie Górniczej. W czasie zatrzymania miał przeładowaną i odbezpieczoną broń, nie zdążył jej jednak użyć. W ujęciu bandyty brali udział antyterroryści. Do prokuratury i sądu Daniela Z. konwojowali policjanci z długą bronią. Prawdopodobnie wkrótce zostanie uznany za osadzonego ze statusem "N" - szczególnie niebezpiecznego. Razem z Danielem Z. zatrzymano dwie ukrywające go osoby, także i one zostały aresztowane. W różnych wątkach sprawy podejrzanych jest w sumie 9 osób. Wszystkie trafiły o aresztu. Kiedy kilka tygodni temu w Dąbrowie Górniczej wybuchła bomba w samochodzie, media podały, że w tej eksplozji zginął uczestnik kwietniowego napadu, Damian S. Policja i prokuratura czekają na wyniki badań DNA, które dadzą ostateczną odpowiedź na to, czy to rzeczywiście on zginął podczas wybuchu. Listem gończym nadal poszukiwany jest piąty bandyta - Sebastian Stój. Do napadu na konwój doszło w końcu kwietnia w Sosnowcu - Zagórzu. Na osiedlowej drodze bandyci zajechali samochodem drogę konwojentom. Ochroniarze wieźli pieniądze należące do jednej ze spółdzielni mieszkaniowych. Do konwojentów strzelało dwóch mężczyzn, z broni maszynowej i krótkiej. Potem z kieszeni jednego z konwojentów wyciągnęli 60 tys. zł. Dwóch innych mężczyzn siedziało w audi. Piąty czekał w drugim aucie - fordzie. Po napadzie bandyci wsiedli do samochodów i odjechali. W połowie maja policja zatrzymała dwóch pierwszych mężczyzn, którzy uczestniczyli w napadzie. Za trzema pozostałymi prokuratura rozesłała listy gończe. Wszyscy sprawcy napadu to młodzi ludzie, w wieku 22-26 lat. Prokuratura podkreśla, że napastnicy działali niezwykle brutalnie - nawet nie próbowali sterroryzować konwojentów i zmusić ich do wydania pieniędzy, ale od razu zamierzali ich zabić. Kilka tygodni przed napadem wynajęli mieszkanie w Katowicach, tam planowali skok, tam też po napadzie świętowali swój "sukces". W ujęciu gangsterów pomogły m.in. badania DNA, zeznania świadków i wyjaśnienia zatrzymanych. Przełomowe w sprawie było odnalezienie pierwszego z samochodów, który posłużył w napadzie. Za serwisem informacyjnym portalu Onet.pl z dn. 30.09.2002 |
|
|
Proszę
wybrać przejście:
strona utworzona 01.10.2007 r. |
||