|
Spór o Europejski Dzień przeciwko Karze Śmierci |
||
|
Witryna Antysocjalistycznego Mazowsza |
Polska za Dniem przeciw Karze Śmierci Polska nie sprzeciwia się już Europejskiemu Dniu przeciwko Karze Śmierci. Decyzję o wycofaniu polskiego weta podjął osobiście premier Donald Tusk. Decyzja gabinetu Tuska spowodowała, że już dziś ministrowie sprawiedliwości 27 państw UE ustanowią 10 października nowym europejskim świętem. Poprzedni rząd Jarosława Kaczyńskiego samotnie zablokował Dzień, wywołując oburzenie m.in. przewodzącej Unii do końca roku Portugalii oraz Włoch. Podkreślają one, że zakaz wykonywania kary śmierci to jedna z najważniejszych europejskich wartości, którą UE powinna promować w całym świecie. - Portugalczycy pytali, jakie jest nasze stanowisko w sprawie Dnia. Uznaliśmy, że nie ma żadnych przeszkód, by poprzeć tę inicjatywę - powiedział "Gazecie" minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski. Wycofując weto, Tusk dał też wyraźny sygnał innym państwom Unii, że sytuacja polityczna w naszym kraju się zmieniła i że Polska będzie od teraz konstruktywnym partnerem. Dominika Pszczółkowska, Bruksela Za "Gazetą Wyborczą" z dn. 07.12.2007 Będzie Europejski Dzień przeciwko Karze Śmierci Ministrowie sprawiedliwości państw UE przyjęli blokowaną dotychczas przez Polskę inicjatywę w sprawie ustanowienia Europejskiego Dnia przeciwko Karze Śmierci. Na spotkaniu szefów resortów sprawiedliwości Polskę reprezentuje minister Zbigniew Ćwiąkalski. Ustanowienie dnia, który ma być obchodzony 10 października, było możliwe dzięki zmianie stanowiska polskiego rządu, dotychczas blokującego tę inicjatywę. - Wszystko się zmieniło w Polsce. Rząd się zmienił, Polska się zmieniła i decyzja się zmieniła - tłumaczył jeszcze w czwartek w Brukseli wicepremier, minister spraw wewnętrznych i administracji Grzegorz Schetyna. - To jest decyzja premiera Tuska - ujawnił. Zmiana polskiego stanowiska uradowała zwłaszcza Portugalię, kończącą za niespełna miesiąc przewodnictwo w UE, inicjatorkę przyjęcia Europejskiego Dnia przeciwko Karze Śmierci. Portugalia zniosła karę główną jako pierwszy kraj w Europie jeszcze w XIX wieku. Od kilku lat, z inicjatywy organizacji pozarządowych, 10 października obchodzony jest jako Międzynarodowy Dzień przeciwko Karze Śmierci. Rada Europy zdecydowała we wrześniu, że 10 października będzie również Europejskim Dniem przeciwko Karze Śmierci. Początkowo planowano, że zrobi to wspólnie z Unią Europejską, jednak inicjatywę zablokowała Polska. Blokada była możliwa, bowiem w Radzie UE zgoda na ustanowienie europejskiego dnia wymagała jednomyślności. Polska twierdziła wówczas, iż "nie widzi żadnej realnej korzyści z ustanowienia Europejskiego Dnia przeciwko Karze Śmierci". Resort spraw zagranicznych pod kierownictwem Anny Fotygi argumentował, że w żadnym z państw ani Unii, ani Rady Europy nie wykonuje się tej kary, a problem jej zniesienia "należy umieścić w szerszym kontekście prawa do życia". - Eksponowanie tylko jednego wątku deprecjonuje działania na rzecz innych aspektów ochrony życia, np. sprzeciwu wobec eutanazji - zaznaczał wówczas polski MSZ. - Ogromnie cieszę się z decyzji podjętej przez nowy rząd Polski, która jest decyzją odważną, a podjęcie jej w tak krótkim czasie od zmiany rządu świadczy o przywództwie politycznym - powiedział komisarz UE ds. wewnętrznych i sprawiedliwości FrancoFrattini, który jest też wiceprzewodniczącym Komisji Europejskiej. - To potwierdza, że dla kary śmierci nie ma miejsca nigdzie w Unii Europejskiej i świadczy o naszym całkowitym zaangażowaniu na rzecz zniesienia kary śmierci na całym świcie - dodał komisarz. Decyzja premiera Donalda Tuska pokazuje miękkość rządu - uważa były wiceszef MSZ, poseł PiS Karol Karski. - To służalcze przypodobywanie się - ocenił. - Postrzegam to jako działanie polskiego rządu w sferze propagandowej. Ta kwestia została już rozstrzygnięta. Była kwestią zamkniętą - powiedział Karski. - To pokazuje, że na rząd Donalda Tuska nie wystarczy nawet tupnąć w Europie, ale wystarczy, że on sam pomyśli, że ktoś mógłby tupnąć. To jest takie służalcze przypodobywanie się, nawet kiedy nikt tego od nas nie oczekuje - stwierdził poseł PiS. jen, reg Za "Rzeczpospolitą" z dn. 07.12.2007 Nie wetujemy Dnia przeciw Karze Śmierci Polska nie wetuje już unijnej inicjatywy ustanowienia wspólnego Dnia przeciwko Karze Śmierci. Dziś formalnie decyzję podejmie 27 ministrów sprawiedliwości UE. - To wspaniała wiadomość - powiedział "Rz" Rui Pereira, portugalski minister spraw wewnętrznych. - Portugalia była pierwszym krajem, który zakazał kary śmierci. Ona jest niehumanitarna, nieuczciwa i nieskuteczna.Dziś decyzję o ustanowieniu 10 października europejskim dniem sprzeciwu wobec kary śmierci formalnie zaakceptuje rada ministrów sprawiedliwości UE. Wcześniej nie mogła tego zrobić, bo sprzeciwiała się Polska. Polskie weto wywołało wiele kontrowersji, ostatecznie 10 października 2007 roku obchodzono oficjalnie dzień sprzeciwu wobec kary śmierci we wszystkich krajach UE poza Polską. Linię swojego poprzednika zmienił premier Donald Tusk. - Polska od dawna nie stosuje i nie akceptuje kary śmierci. Ostatni wyrok został wykonany w 1988 roku - mówił wczoraj "Rz" Zbigniew Ćwiąkalski, minister sprawiedliwości. Według niego portugalska inicjatywa jest dobra, bo Europa powinna dawać przykład reszcie świata.Według relacji polskiego ministra to Portugalczycy zwrócili się do niego w ostatnich dniach z pytaniem, czy Polska nie zmieniłaby zdania. Co prawda następny taki dzień przypada niemal za rok, ale Portugalii bardzo zależało, aby decyzja zapadła teraz. Bo do końca grudnia Portugalia kieruje Unią i będzie to uznane za ich sukces. Rząd Jarosława Kaczyńskiego nie chciał poprzeć unijnej inicjatywy, bo nie podobał mu się jej wydźwięk ideologiczny. Ówczesny wiceminister sprawiedliwości Andrzej Duda argumentował, że jest to inicjatywa wyrwana z kontekstu i apelował o unijną debatę na temat eutanazji, aborcji i kary śmierci. Anna Słojewska Konrad Szymański, eurodeputowany PiS Myślę, że to przejaw filozofii, która w Platformie Obywatelskiej jest dość powszechna, czyli bezwzględnej adaptacji do warunków panujących w Unii Europejskiej. Niezgoda na ustanowienie Dnia przeciwko Karze Śmierci to oczywiście sprawa symboliczna, ale miała pokazać, że Prawo i Sprawiedliwość było także w sprawach ideowych za większą samodzielnością w myśleniu. Platforma z tego rezygnuje, spełniając swoje obietnice wyborcze. Byłoby dobrze, gdyby z tej samodzielności nie rezygnowała w innych sprawach, dużo cięższego kalibru. not. lor Za "Rzeczpospolitą" z dn. 07.12.2007 Polska "uszczęśliwiła" UE swą decyzją W piątek ministrowie sprawiedliwości państw UE przyjmą blokowaną dotychczas przez Polskę inicjatywę w sprawie ustanowienia Europejskiego Dnia Przeciwko Karze Śmierci - poinformowało portugalskie przewodnictwo w UE. Pragnące zachować anonimowość źródła unijne podały, że nowy polski rząd zgodził się na ustanowienie takiego dnia. Stąd tak nagła zmiana rozkładu piątkowego posiedzenia unijnych ministrów sprawiedliwości. - Jesteśmy bardzo szczęśliwi - powiedziały portugalskie źródła. - Na zmianę porządku obrad przystały wszystkie kraje - poinformował rzecznik portugalskiego przewodnictwa Manuel Carvalho. Polskę reprezentować będzie szef resortu sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski. Rada Europy zdecydowała we wrześniu, że 10 października będzie również Europejskim Dniem przeciwko Karze Śmierci. Początkowo planowano, że zrobi to wspólnie z Unią Europejską, jednak inicjatywę zablokowała Polska. Blokada była możliwa, bowiem w Radzie UE zgoda na ustanowienie europejskiego dnia wymagała jednomyślności. Polska twierdziła wówczas, iż "nie widzi żadnej realnej korzyści z ustanowienia Europejskiego Dnia przeciwko Karze Śmierci". Resort spraw zagranicznych pod kierownictwem Anny Fotygi argumentował, że w żadnym z państw ani Unii, ani Rady Europy nie wykonuje się tej kary, a problem jej zniesienia "należy umieścić w szerszym kontekście prawa do życia". - Eksponowanie tylko jednego wątku deprecjonuje działania na rzecz innych aspektów ochrony życia, np. sprzeciwu wobec eutanazji - zaznaczał wówczas polski MSZ. Schetyna: w Polsce wszystko się zmieniło Premier Donald Tusk zadecydował o wycofaniu weta w sprawie ustanowienia Europejskiego Dnia przeciwko Karze Śmierci. Dzięki temu ministrowie państw unijnych przyjmą w piątek blokowaną dotychczas przez Polskę inicjatywę w tej sprawie. - Decyzja została wczoraj (w środę) podjęta. To jest decyzja premiera Tuska - powiedział w Brukseli wicepremier, minister spraw wewnętrznych i administracji Grzegorz Schetyna. - To jest decyzja odsuwająca nasze weto i nasz protest". - Wszystko się zmieniło w Polsce. Rząd się zmienił, Polska się zmieniła i decyzja się zmieniła - dodał, tłumacząc powody zmiany postanowienia poprzedniego rządu. Od kilku lat, z inicjatywy organizacji pozarządowych, 10 października obchodzony jest jako Międzynarodowy Dzień przeciwko Karze Śmierci. Za serwisem Onet z dn. 06.12.2007 Polska za Europejskim Dniem przeciwko Karze Śmierci Premier Donald Tusk zadecydował o wycofaniu weta w sprawie ustanowienia Europejskiego Dnia przeciwko Karze Śmierci. Dzięki temu ministrowie państw unijnych przyjmą w piątek blokowaną dotychczas przez Polskę inicjatywę w tej sprawie. - To jest decyzja premiera Tuska - powiedział w Brukseli wicepremier, minister spraw wewnętrznych i administracji Grzegorz Schetyna. To jest decyzja odsuwająca nasze weto i nasz protest - dodał. Wszystko się zmieniło w Polsce. Rząd się zmienił, Polska się zmieniła i decyzja się zmieniła - dodał, tłumacząc powody zmiany postanowienia poprzedniego rządu. Od kilku lat, z inicjatywy organizacji pozarządowych, 10 października obchodzony jest jako Międzynarodowy Dzień przeciwko Karze Śmierci. Rada Europy zdecydowała we wrześniu, że 10 października będzie również Europejskim Dniem przeciwko Karze Śmierci. Początkowo planowano, że zrobi to wspólnie z Unią Europejską, jednak inicjatywę zablokowała Polska. Blokada była możliwa, bowiem w Radzie UE zgoda na ustanowienie europejskiego dnia wymagała jednomyślności. Polska twierdziła wówczas, iż "nie widzi żadnej realnej korzyści z ustanowienia Europejskiego Dnia przeciwko Karze Śmierci". Resort spraw zagranicznych pod kierownictwem Anny Fotygi argumentował, że w żadnym z państw ani Unii, ani Rady Europy nie wykonuje się tej kary, a problem jej zniesienia "należy umieścić w szerszym kontekście prawa do życia". Eksponowanie tylko jednego wątku deprecjonuje działania na rzecz innych aspektów ochrony życia, np. sprzeciwu wobec eutanazji - zaznaczał wówczas polski MSZ. Inga Czerny Michał Kot Za serwisem WP z dn. 06.12.2007 Karski: rząd pokazał swoją miękkość i służalczość Decyzja premiera Donalda Tuska wycofująca weto w sprawie ustanowienia Europejskiego Dnia przeciwko Karze Śmierci pokazuje miękkość rządu - uważa b. wiceszef MSZ, poseł PiS Karol Karski. To służalcze przypodobywanie się - ocenił. Ministrowie sprawiedliwości państw unijnych podjęli blokowaną dotychczas przez Polskę inicjatywę w sprawie ustanowienia Europejskiego Dnia przeciwko Karze Śmierci. Ustanowienie dnia, który ma być obchodzony 10 października, było możliwe dzięki zmianie stanowiska polskiego rządu - decyzję w tej sprawie podjął premier Donald Tusk. - Postrzegam to jako działanie polskiego rządu w sferze propagandowej. Ta kwestia została już rozstrzygnięta. Była kwestią zamkniętą - powiedział Karski. Rada Europy zdecydowała we wrześniu, że 10 października będzie Europejskim Dniem przeciwko Karze Śmierci. Początkowo planowano, że zrobi to wspólnie z Unią Europejską, jednak inicjatywę zablokowała Polska. Blokada była możliwa, bowiem w Radzie UE zgoda na ustanowienie europejskiego dnia wymagała jednomyślności. Według Karskiego o tym, że sprawa ta była zamknięta świadczy to, że Rada UE zajmowała się nią i mimo że rozstrzygnięcie nie zapadło, stała się ona przeszłością. - W tej chwili nikt od Polski nie oczekiwał tego typu deklaracji. (...) To pokazuje jak gdyby miękkość, miękkość tego rządu, bo istnieją pewne zasady ciągłości w polityce zagranicznej - ocenił polityk PiS. Dodał, że teraz Tuskowi czyni się przysługę specjalnie zmieniając porządek obrad Rady UE i to on będzie musiał za to dziękować. W związku z decyzją polskiego premiera nastąpiła nagła zmiana rozkładu piątkowego posiedzenia ministrów. Do porządku musiał zostać dopisany punkt mówiący o ustanowieniu Dnia Przeciwko Karze śmierci. - To pokazuje, że na rząd Donalda Tuska nie wystarczy nawet tupnąć w Europie, ale wystarczy, że on sam pomyśli, że ktoś mógłby tupnąć. To jest takie służalcze przypodobywanie się, nawet kiedy nikt tego od nas nie oczekuje - stwierdził Karski. W jego opinii, rząd nie potrafiąc rozwiązać problemów podwyżek dla nauczycieli, czy reformy służby zdrowia, poszukuje tematów zastępczych. (ak) Za serwisem WP z dn. 07.12.2007 RADA EUROPY Polska została przegłosowana Jednak będzie Dzień przeciwko Karze Śmierci 10 października Europa będzie obchodziła Dzień przeciwko Karze Śmierci. Bez Polski. Za ustanowieniem takiego święta opowiedziało się wczoraj 46 państw należących do Rady Europy, w tym m.in. Rosja, Ukraina, Serbia i Albania. Polska, 47. członek tej organizacji, nie wzięła udziału w głosowaniu. Wcześniej zablokowaliśmy podobną inicjatywę na forum Unii Europejskiej. Ale w Radzie Europy, w przeciwieństwie do kierującej się zasadą jednomyślności Unii Europejskiej, wystarczyła do jej przyjęcia zwykła większość głosów. - Ta decyzja symbolizuje dokonania Rady Europy, która przekształciła nasz kontynent w strefę wolną od kary śmierci - oświadczył Terry Davis, sekretarz generalny organizacji. - To bardzo ważny sygnał wzmacniający nasze wysiłki na rzecz ogłoszenia ogólnoświatowego moratorium na wykonywanie tego rodzaju kary - dodał. I wyraził nadzieję, że europejski Dzień przeciwko Karze Śmierci ogłosi też Unia Europejska. Państwa członkowskie Rady obowiązuje europejska konwencja praw człowieka, która zakazuje wykonywania kary śmierci w czasach pokoju. I wszystkie kraje naszego kontynentu (z wyjątkiem nienależącej do RE Białorusi) nie stosują tej kary. Nawet tam, gdzie kara śmierci jest zapisana w prawie, nie jest wykonywana. Wczoraj w Strasburgu, gdzie mieści się siedziba Rady Europy, sygnałów sprzeciwu wobec kary śmierci było więcej. Obradujący tam Parlament Europejski wezwał przyszły polski rząd, by przyłączył się do święta i wycofał sprzeciw wobec inicjatywy popieranej przez 26 pozostałych państw członkowskich Unii Europejskiej. Eurodeputowani zaapelowali także o przedstawienie na forum ONZ propozycji światowego moratorium na wykonywanie kary śmierci; kierujący UE Portugalczycy obiecali, że zrobią to w połowie października. Za apelem głosowała przeważająca większość, bo 504 eurodeputowanych. Przeciw było 43, wśród nich przedstawiciele PiS. Anna Słojewska z Brukseli Za "Rzeczpospolitą" z dn. 28.09.2007 Sprawa życia i śmierci Stanisław Michalkiewicz Zablokowanie przez Polskę Dnia Przeciwko Karze Śmierci, który zapewne, w zamyśle jego promotorów miał być elementem nowej, świeckiej tradycji europejskiej, ożywiło przygasłą nieco dyskusję na temat kary śmierci i w ogóle sensu wszelkich kar. Przez szermierzy politycznej poprawności kara śmierci uważana jest za relikt barbarzyńskiej epoki, podobnie zresztą, jak wszystkie kary. Wynika to z tzw. humanistycznej koncepcji człowieka. Według niej, człowiek jest kłębowiskiem sił, których istnienia nawet sobie nie uświadamia, a cóż dopiero, żeby nad nimi zapanował. Jest ślepym narzędziem przyrody, a nie istotą zdolną do świadomego wybierania, które chrześcijaństwo określa mianem wolnej woli. Skoro tak, to egzekwowanie wobec człowieka jakiejkolwiek odpowiedzialności, zwłaszcza w postaci kary, jest rodzajem małpiego okrucieństwa, którego szczytowym wyrazem jest właśnie kara śmierci. Nic zatem dziwnego, że w Unii Europejskiej, gdzie polityczna poprawność staje się obowiązującym prawem, kara śmierci jest źle widziana. Jej przeciwnicy stawiają znak równości między nią, a morderstwem, ignorując zupełnie to, że kara śmierci wymierzana jest człowiekowi winnemu przestępstwa, podczas gdy ofiarą morderstwa pada człowiek niewinny. Zacieranie różnicy między winą i niewinnością jest również elementem filozofii głoszącej, że prawda nie istnieje. Skoro prawdy nie ma, to mówienie o winie i niewinności nie ma żadnego sensu. Jednak cała ta filozofia, podobnie jak humanistyczna koncepcja człowieka, to intelektualna tandeta. Jeśli bowiem prawdy nie ma, to czego właściwie nauczają modni filozofowie? Warto by zatem dyskusję nad karą śmierci uporządkować. Na początek - zwrócić uwagę, że kara śmierci, podobnie zresztą, jak wszystkie inne kary, jest dolegliwością stosowaną w procesie wymierzania sprawiedliwości. Najważniejszą tedy kwestią, jaką trzeba rozstrzygnąć, jest odpowiedź na pytanie, czy kara śmierci jest sprawiedliwa, czy nie. Jeśli nie jest sprawiedliwa, to trzeba ją skasować, bo jest oczywiste, że przy pomocy niesprawiedliwej kary żadnej sprawiedliwości wymierzyć się nie da. Jeśli jednak okazałoby się, że kara śmierci jest sprawiedliwa, to nie ma żadnego powodu, by ją kasować. Przeciwnie - państwo nie powinno pozbawiać się żadnego narzędzia wymierzania sprawiedliwości, bo tylko dlatego tolerujemy państwowy monopol na przemoc, że ma być ona używana w służbie sprawiedliwości. To pytanie dla przeciwników kary śmierci bywa kłopotliwe, o czym miałem okazję przekonać się podczas dyskusji na Wydziale Prawa UMCS w Lublinie, w której moim przeciwnikiem, był działacz Amnesty International. Kiedy zaproponowałem, byśmy rozpoczęli od odpowiedzi na to pytanie, próbował zwekslować dyskusję na inne tory. Wzbudził jednak zniecierpliwienie publiczności i zrozumiał, że nie uda mu się uchylić od odpowiedzi. Stwierdził tedy, że kara śmierci jest niesprawiedliwa. Odparłem, że w takim razie należałoby zrehabilitować wszystkie ofiary mordu sądowego w Norymberdze. Na to odrzekł, że wcale nie, bo wtedy kara śmierci była sprawiedliwa, a dopiero teraz nie jest. Sala zareagowała na to huraganem śmiechu i dyskusja się skończyła. Warto zatem wrócić do tego pytania zwłaszcza, że zablokowanie przez Polskę tej nowej, świeckiej tradycji europejskiej, nastręcza wyjątkowo dobrą okazję. Za dziennikiem "Nasz Dziennik" i witryną Stanisława Michalkiewicza z dn. 22.09.2007 Polska zablokowała Dzień przeciw karze śmierci Z obawy przed wetem Warszawy Portugalia, poparta przez Komisję Europejską, rezygnuje z planów ustanowienia 10 października Europejskiego Dnia przeciwko Karze Śmierci. Decyzja w sprawie Dnia miała zapaść w trakcie wtorkowych obrad rady UE ds. sprawiedliwości. Jednak w ostatniej chwili przewodząca Unii Portugalia zrzuciła ten punkt z porządku dyskusji. Celowo. Bo już po nieformalnej dyskusji na lunchu - z udziałem wiceministra sprawiedliwości Andrzeja Dudy - Portugalczycy wiedzieli, że Warszawa jest gotowa na kolejne weto. Polski rząd jako jedyny od dawna żąda, by dyskusję o karze śmierci (która jest zakazana w całej UE) powiązać z dyskusją o eutanazji i aborcji (różnie regulowanych w krajach Unii). Portugalczycy uznali, że konfrontacja 26 państw z Polską nie ma sensu - w tej sprawie decyzja musiała zapaść jednomyślnie - i na razie wybrali unik. A w przyszłości? - Nadal jest możliwość, że Dzień będziemy świętowali - zapewniał minister sprawiedliwości Portugalii Alberto Costa. - Jeżeli mamy dyskutować o karze śmierci, to dyskutujmy także o aborcji i eutanazji. Pominięcie zinstytucjonalizowanych przejawów zagrożenia dla życia jest po prostu hipokryzją - przekonywał Duda, zapewniając, że "Polska nie opowiada się za powrotem kary śmierci". W bardziej oryginalny sposób polski sprzeciw tłumaczył minister spraw wewnętrznych Władysław Stasiak: - Nie jesteśmy zwolennikami baraniego pędu. Nie ma czegoś takiego, że jak wszystkie pozostałe kraje Unii są za czymś, to my też powinniśmy być. Taka postawa zabolała innych ministrów. - Aroganckie, wrogie zachowanie ze strony Polski. To ma wyraźny związek z wyborami - komentował włoski minister sprawiedliwości Clemente Mastella. Konrad Niklewicz, Bruksela Za "Gazetą Wyborczą" z dn. 19.09.2007 UE Polska podtrzymała swoje weto Bez Dnia przeciwko Karze Śmierci Polska zablokowała wczoraj ustanowienie europejskiego Dnia przeciwko Karze Śmierci. Portugalską inicjatywę poparły wszystkie pozostałe kraje UE. - Chcemy uhonorować Europę bez kary śmierci - mówił w Brukseli portugalski minister sprawiedliwości Alberto Costa, który przewodniczył wczoraj unijnej radzie. Jednak jego inicjatywa nie powiodła się. Mimo poparcia ze strony 26 państw Unii, żadnego nowego święta nie będzie. - Polska podtrzymała swoje weto i jako jedyna wypowiedziała się przeciwko - poinformował unijny komisarz Franco Frattini. Portugalia jest niepocieszona, ale jej minister zapewniał wczoraj, że nie rezygnuje z pomysłu. Na pewno jednak święta nie będzie się obchodzić pierwszy raz 10 października 2007 roku, jak chciała wcześniej większość państw Unii. - Nie jesteśmy zwolennikami baraniego pędu - tłumaczył Władysław Stasiak, minister spraw wewnętrznych i administracji. - Dyskusja na temat kary śmierci z pominięciem pozostałych zinstytucjonalizowanych, legalnych w niektórych systemach prawnych przejawów zagrożenia dla życia, jest hipokryzją - argumentował polski wiceminister sprawiedliwości Andrzej Duda. Według niego powinna odbyć się europejska debata na temat kary śmierci, aborcji i eutanazji. Jednym z kryteriów przystąpienia do UE jest rezygnacja z kary śmierci. Regulacje dotyczące aborcji i eutanazji pozostają natomiast wyłączną domeną państw członkowskich. Anna Słojewska z Brukseli Za "Rzeczpospolitą" z dn. 19.09.2007 Ideologiczne tabu Europy Bronisław Wildstein Ogłoszenie europejskiego Dnia przeciwko Karze Śmierci miało być kolejnym krokiem w unijnej krucjacie przeciw temu rozwiązaniu prawnemu. Szerzej: była to kolejna próba narzucania Europie ideologii, która ma funkcjonować w Unii niezależnie od woli jej obywateli. Polski protest był więc ze wszech miar uzasadniony. Nie konsultowano z nami tego rozwiązania, a połajanki ze strony szefa włoskiego MSZ mogły tylko wzmocnić naszą stanowczość. Jesteśmy w UE pełnoprawnym partnerem, a nie członkiem drugiej kategorii i w sytuacji konfliktu tym bardziej powinniśmy akcentować ten status. Istnieje prawdopodobieństwo, że za stanowiskiem polskiego rządu stały polityczne kalkulacje, np. próba przekonania naszych partnerów do tego, aby uznali kompromis z Joaniny w naszej wersji. Nie zmienia to jednak faktu, że powinniśmy zastanowić się nad meritum sprawy. Od jakiegoś czasu widzimy próby uporządkowania UE zgodnie z lewicowo-liberalną ideologią. Dominujące w Unii elity usiłują ustalić kształt Europy na trwałe. Coraz więcej spraw wyjmowanych jest ze sfery wyborów Europejczyków, przestaje być domeną polityki, a staje się niezwykle trudną do zmiany normą prawną. Taki charakter ma Karta praw podstawowych, która była integralną częścią projektu europejskiej konstytucji, a dziś, pomimo jego odrzucenia, wprowadzana jest tylnymi drzwiami do europejskiego systemu prawa. Walka z karą śmierci jest dobitnym przykładem tego typu działań. Europa nie nawołuje do dyskusji w sprawie kary śmierci. Odrzucenie jej przyjmuje i propaguje jako oczywistość cywilizacyjną. A jest to sprawa co najmniej kontrowersyjna. Nie tylko na jej rzecz mamy argumenty wielu największych myślicieli i tradycję europejską, ale jej zwolennikami jest większość Europejczyków. Kara śmierci wyjęta została jednak spod procedur demokratycznych, a pomysł przeprowadzenia referendum w tej sprawie czy choćby tylko publicznej dyskusji, jest uznawany przez dominujące w UE ośrodki opiniotwórcze za horrendum. Oto przykład realnego ograniczania europejskiej demokracji. Za "Rzeczpospolitą z dn. 19.09.2007 Kurski: kara śmierci jest moralnie słuszna - To niemoralne, żeby mordercy nie byli karani w surowy sposób. PiS nie wycofa się ze swego poglądu, że kara śmierci jest karą moralnie słuszną - powiedział w TVN 24 poseł PiS Jacek Kurski. 10 października, z powodu sprzeciwu Polski, nie będzie obchodzony w tym roku jako Europejski Dzień przeciwko Karze Śmierci. Polska, jako jedyny z 27 krajów UE, nie zgodziła się na ustanowienie Dnia. - Jeśli zaistnieją warunki społeczne i polityczne nie można wykluczyć, że PiS poprze przywrócenie stosowania kary śmierci - stwierdził poseł PiS. - Jestem dumny z polskiego rządu, że nie ulega owczemu pędowi, i że nie popiera wszystkich projektów zgłaszanych na forum UE. Walczymy o nasze wartości, które niekoniecznie pokrywają się z wartościami reprezentowanymi przez UE - powiedział Kurski. Jego zdaniem "Polska dowiodła, że się szanuje". Zdaniem posła PiS, mówiąc o karze śmierci, należy także poruszyć równocześnie kwestie eutanazji i aborcji. - Inaczej dyskusja na temat kary śmierci będzie wybiórcza, niekompletna ocenił. Kurski argumentował, że kara śmierci dotyczyłaby stuprocentowo udowodnionych przypadków np. w przypadku zbrodni ludobójstwa. Przypomniał również, że katechizm Kościoła dopuszcza stosowanie "kary głównej". - Społeczeństwo ma prawo działać w obronie koniecznej - podsumował poseł PiS. Obecna w studio posłanka SLD Katarzyna Piekarska nie zgodziła się z opinia Kurskiego. - Polska staje się pośmiewiskiem Europy. Żałuję, że Polska sprzeciwiła się wprowadzeniu Europejskiego dnia przeciwko Karze Śmierci - powiedziała posłanka SLD. - Nie rozumiem tego sprzeciwu - podkreśliła Piekarska. Jej zdaniem "Polska kolejny raz staje się skansenem, dziwadłem, europejskim >hamulcowym<". - Uważam, że sprzeciw ten ma bezpośredni związek z toczącą się w Polsce kampanią wyborczą - oceniła Piekarska, tłumacząc, że postulat przywrócenia kary śmierci ma przysporzyć PiS głosów w wyborach. Posłanka argumentowała, że kara śmierci nie jest skuteczna i nie odstrasza skuteczniej przestępców, aniżeli inne środki sądowe. - W Europie nie ma dyskusji na temat przywrócenia kary śmierci - tłumaczyła posłanka SLD. - Uważam, że nie powinniśmy zaprzątać uwagi Unii naszą własną kampanią wyborczą - dodała. Piekarska zaznaczyła, że zniesienie kary śmierci to jeden z fundamentów UE. Za serwisem Onet z dn. 18.09.2007 Nie będzie Europejskiego Dnia przeciwko Karze Śmierci Nie będzie w tym roku obchodów Europejskiego Dnia przeciwko Karze Śmierci. Ta inicjatywa upadła, bo sprzeciwiała się jej Polska. Początkowo planowano, że dzień będzie obchodzony 10 października. Polska chciała szerszej debaty na temat ochrony życia w ogóle - podkreślał w Brukseli wiceminister sprawiedliwości Andrzej Duda. Jak podkreślił, walka z karą śmierci to tylko jeden z elementów ochrony prawa do życia. Tych elementów jest znacznie więcej, a zagrożeniem dla nich są między innymi eutanazja i aborcja - powiedział Duda. Na ustanowieniu Europejskiego Dnia przeciwko Karze Śmierci bardzo zależało Portugalii, kierującej teraz pracami Unii. Lizbona wyraziła nadzieję, że w przyszłości kraje Wspólnoty powrócą do debaty na ten temat. Możliwość, że będziemy obchodzić Europejski Dzień przeciwko Karze Śmierci wciąż istnieje - mówił minister sprawiedliwości Portugalii Alberto Costa. Za serwisem Polskiego Radia z dn. 18.09.2007 Polskie MSZ o Europejskim Dniu przeciwko Karze Śmierci Polska zastanawia się nad sensem unijnej inicjatywy ogłoszenia Europejskiego Dnia przeciwko Karze śmierci, skoro istnieje już taki Międzynarodowy Dzień, nie ma to nic wspólnego z dyskusją o samej karze śmierci - mówi rzecznik MSZ Robert Szaniawski. W środę "Gazeta Wyborcza" napisała, że Warszawa opóźniła podjęcie decyzji Unii Europejskiej o uchwaleniu "Europejskiego Dnia przeciwko Karze Śmierci", który miałby być obchodzony 10 października. "GW" podaje, że decyzja ta zostanie podjęta później - po tym, jak pomysł przedyskutuje - na żądanie Polski - specjalna grupa robocza. Grupa ma zebrać się we wrześniu. Rzecznik MSZ Robert Szaniawski powiedział w środę, że Polska stawia pytanie, czy jest konieczność zgłaszania nowego święta europejskiego, jeżeli 10 października obchodzony jest już Międzynarodowy Dzień przeciwko Karze Śmierci. To święto zostało wymyślone przez organizacje pozarządowe, m.in. Amnesty International. Pomysł ogłoszenia Europejskiego Dnia przeciwko Karze Śmierci to wspólna inicjatywa Komisji Europejskiej i Rady Europy (nie będącej częścią UE). Polska jest jednym z pięciu państw UE, które nie ratyfikowały XIII protokołu Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, zakazującego kary śmierci w jakichkolwiek okolicznościach. Kara śmierci wciąż obowiązuje w 55 państwach świata. W 2006 r. skazano na nią aż 3.861 osób. Co najmniej 1.591 wyroków wykonano. W Polsce od 1988 roku obowiązywało moratorium na wykonywanie kary śmierci. Formalnie nie obowiązuje ona od 1998 roku, kiedy w życie wszedł Kodeks karny, uchwalony rok wcześniej. Karę śmierci zastąpił on karą dożywotniego więzienia. |
|
|
Proszę
wybrać przejście:
strona utworzona 27.12.2007 r. |
||