Na 25 lat więzienia
skazał we wtorek Sąd Okręgowy w Koszalinie 19-letniego Jana R. z okolic
Świdwina (Zachodniopomorskie) za brutalne zabójstwo 14-letniego Patryka
Z., sąsiada z tej samej wsi. Do zbrodni doszło 30 czerwca ubiegłego
roku. Miała to być zemsta na ojcu Patryka, który był winien pieniądze
19-latkowi.
Zwłoki Patryka znaleziono w lesie, z odciętą głową. Głowę policjanci
odnaleźli w pobliskiej sadzawce. Wśród podejrzanych znalazł się Jan
R., który przyznał się do zbrodni. Udusił chłopca, a głowę odciął myśliwskim
nożem.
Na procesie zmienił zeznania. Mówił, że do zbrodni "namawiała go bestia,
która wyszła z dzika zabitego na polowaniu". Biegli psychiatrzy uznali
jednak, że Jan R. jest zdrowy psychicznie. Oskarżony przez cały proces
nie okazywał emocji. W ostatnim słowie powiedział, że "nie ma nic do
powiedzenia" i wzruszył ramionami.
Prokurator domagał się kary dożywotniego więzienia. Podkreślał, że motywacja
zbrodni zasługuje na szczególne potępienie a zacierając ślady oskarżony
zbezcześcił zwłoki. Obrońca wnioskował o nadzwyczajne złagodzenie kary,
ze względu na nieprawidłową psychikę i trudne warunki w domu rodzinnym,
w którym oskarżony nie zaznał ciepła i miłości.
Przewodniczący składu sądzącego Stanisław Kucharczyk w uzasadnieniu
wyroku powiedział, że taką karę daje się za wyjątkowe zbrodnie i że
Jan R. został sprawiedliwie ukarany. Karę ma odbywać w systemie terapeutycznym
- co znaczy, że ma ona być połączona z terapią.
Za "Dziennikiem Internetowym" PAP z dn. 01.03.2000 r.