Morderstwo szczecińskiego taksówkarza Franciszka K. - sierpień 2002 r.

Antysocjalistyczne Mazowsze

Witryna Antysocjalistycznego Mazowsza

Aktualizacja 29.12.2002 r.

Pogrzeb zamordowanego taksówkarza

Ponad 200 taksówek z włączonymi klaksonami przejechało w piątek przez centrum Szczecina na tamtejszy Cmentarz Centralny, gdzie odbyła się ceremonia pogrzebowa zamordowanego w ubiegłym tygodniu szczecińskiego taksówkarza.

Taksówkarze wyruszyli z ulicy Owocowej, skąd wyjechał w ostatni kurs zamordowany później ich kolega.

Do zabójstwa doszło 8 sierpnia pod Goleniowem (woj. zachodniopomorskie). 45-letni Franciszek K. został zamordowany przez 29-letniego Bułgara, Adriana Emilizoa A. Zginął od strzału w tył głowy.

Podczas przesłuchania zabójca wyjaśniał, że zabił, ponieważ nie miał pieniędzy na zapłacenie za kurs. Liczył także na to, że taksówkarz ma przy sobie większą sumę pieniędzy. (pol)

Za serwisem informacyjnym portalu Wirtualnej Polski z dn. 16.08.2002 r.


Morderca taksówkarza w rękach policji

Zachodniopomorska policja zatrzymała w niedzielę w Goleniowie pod Szczecinem 29-letniego Bułgara Adriana Emilioza A. Mężczyzna przyznał się do zabójstwa szczecińskiego taksówkarza Franciszka. K.

Policja rozpowszechniła przedtem jego portret pamięciowy, sporządzony m.in. w oparciu o zeznania świadków. Policja nie podaje na razie dalszych szczegółów zatrzymania. "Mężczyznę zatrzymano w Goleniowie. Przyznał się do zabójstwa" - powiedziała komisarz Anna Kurowska z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie.

Sprawca był poszukiwany przez policję od soboty, kiedy znaleziono ciało taksówkarza. Kierowca zginął od kuli z pistoletu. Sporządzono portret pamięciowy mężczyzny, który przypuszczalnie był ostatnim pasażerem tej taksówki i mógł być - jak to wtedy określała policja - domniemanym zabójcą. Wiadomo było, że sprawca porozumiewa się łamaną polszczyzną z akcentem wschodnim.

"Mężczyzna jechał taksówką, ale nie miał pieniędzy, żeby zapłacić za kurs. Widział natomiast, że kierowca auta ma pieniądze i różne przedmioty, które można sprzedać, m.in. telefon komórkowy" - powiedział zastępca komendanta powiatowego policji w Goleniowie komisarz Andrzej Kąkol. Dodał, że Bułgar znajdował się w Polsce nielegalnie, a w Goleniowie wynajmował mieszkanie, w którym jednak nie był zameldowany. Zatrzymano go właśnie w tym mieszkaniu. "Informacje o tym, że tam przebywa, uzyskaliśmy z materiałów operacyjnych" - wyjaśnił Kąkol.

Policja ustaliła ponadto, że broń, z której strzelał do kierowcy, pochodziła z Bułgarii. "Sprawdziliśmy łuskę po kuli, wystrzelonej z tej broni" - podkreślił komendant. Kąkol dodał, że ze wstępnych ustaleń policji wynika również, że zatrzymany trudnił się przywożeniem z Bułgarii do Polski kobiet, które zajmowały się w naszym kraju nierządem. "Jeszcze w niedzielę prokurator postawi mężczyźnie zarzut zabójstwa i będzie on tymczasowo aresztowany" - powiedział zastępca szefa goleniowskiej komendy policji.

Ciało taksówkarza, z postrzałową raną głowy, znaleziono w lesie na odcinku drogi Goleniów-Świnoujście-Lubczyna. 45-letni kierowca Franciszek K. zaginął w czwartek wieczorem. W piątek po południu, na poboczu drogi, znaleziono tylko jego samochód ze śladami krwi we wnętrzu. Samochód miał włączony silnik, kierowcy nie było.

Policja zabezpieczyła łuskę od wystrzelonego naboju. Kule wystrzelono z pistoletu o kalibrze 9 mm. Kierowca zginął od strzału w tył głowy. Sprawca zabrał z samochodu torbę należącą do ofiary i jego telefon komórkowy.

Za serwisem informacyjnym portalu Onet.pl z dn. 11.08.2002 r.


Bułgar przyznał się do zabójstwa taksówkarza

29-letni Bułgar, nielegalnie przebywający w Polsce, którego policja zatrzymała w niedzielę w Goleniowie pod zarzutem zabójstwa szczecińskiego taksówkarza, przyznał się do morderstwa.

Policja ustaliła, że motywem zbrodni był rabunek. Jeszcze w niedzielę prokurator postawi mu zarzut zabójstwa i zatrzymany trafi do aresztu.

Mężczyzna jechał taksówką, ale nie miał pieniędzy, żeby zapłacić za kurs. Widział natomiast, że kierowca auta ma pieniądze i różne przedmioty, które można sprzedać, m.in. telefon komórkowy - powiedział zastępca komendanta powiatowego policji w Goleniowie komisarz Andrzej Kąkol.

Dodał, że Bułgar znajdował się w Polsce nielegalnie, a w Goleniowie wynajmował mieszkanie, w którym jednak nie był zameldowany. Zatrzymano go właśnie w tym mieszkaniu. Informacje o tym, że tam przebywa, uzyskaliśmy z materiałów operacyjnych - wyjaśnił Kąkol.

Policja ustaliła ponadto, że broń, z której strzelał do kierowcy, pochodziła z Bułgarii. Sprawdziliśmy łuskę po kuli, wystrzelonej z tej broni - podkreślił komendant.

Kąkol dodał, że ze wstępnych ustaleń policji wynika również, że zatrzymany trudnił się przywożeniem z Bułgarii do Polski kobiet, które zajmowały się nierządem.

Jeszcze w niedzielę prokurator postawi mężczyźnie zarzut zabójstwa i będzie on tymczasowo aresztowany - powiedział zastępca szefa goleniowskiej komendy policji.

Policja rozpowszechniła w całym kraju portret pamięciowy mężczyzny. W jego sporządzeniu pomogły m.in. zeznania świadków. Portrety pamięciowe zabójcy trafiły na wszystkie przejścia graniczne oraz do korporacji taksówkowych ze Szczecina.

Sprawca był poszukiwany przez policję od soboty, tj. od dnia, kiedy znaleziono ciało taksówkarza. Kierowca zginął od kuli z pistoletu wystrzelonej w tył głowy. Zwłoki taksówkarza znaleziono w lesie na odcinku drogi Goleniów-Świnoujście-Lubczyna.

45-letni kierowca Franciszek K. zaginął w czwartek wieczorem. W piątek po południu na poboczu drogi znaleziono tylko jego samochód ze śladami krwi we wnętrzu. Auto miało włączony silnik. Policja zabezpieczyła łuskę od wystrzelonego naboju. Kulę wystrzelono z pistoletu o kalibrze 9 mm.

Sprawca zabrał z samochodu torbę należącą do ofiary i jego telefon komórkowy. Od początku poszukiwań wiadomo było, że sprawca porozumiewa się łamaną polszczyzną z akcentem wschodnim.(miz)

Za serwisem informacyjnym portalu Wirtualnej Polski z 11.08.2002 r.


Znaleziono zwłoki taksówkarza

W okolicach Goleniowa w woj. zachodniopomorskim znaleziono w sobotę późnym wieczorem zwłoki poszukiwanego szczecińskiego taksówkarza, 45-letniego Franciszka K.

Dzień wcześniej, na poboczu drogi znaleziono pustą taksówkę, ze śladami krwi wewnątrz i z włączonym silnikiem.

Taksówkarz zginął od strzału w głowę. Policja zabezpieczyła łuskę od naboju pistoletowego kaliber 9 mm. Sprawca zabrał z samochodu granatową torbę oraz telefon komórkowy.

Policja na podstawie zebranych materiałów, oraz zeznań świadków sporządziła portret pamięciowy domniemanego sprawcy zabójstwa.

Rysopis: wiek 25-30 lat, wzrost ok. 180-185 cm, szczupła wysportowana sylwetka, włosy krótkie ,,na jeża'' ciemne, twarz okrągła, nos orli. Ubrany był w ciemny T-schirt oraz ciemne spodnie. Porozumiewał się łamaną polszczyzną ze wschodnim akcentem.

Trwają prace dochodzeniowe, prowadzone przez prokuratora i funkcjonariuszy z Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie.

Postępowanie w tej sprawie prowadzi Komenda Powiatowa Policji w Goleniowie. (mp)

Za serwisem informacyjnym portalu Wirtualnej Polski z dn. 11.08.2002 r.

Proszę wybrać przejście:

strona utworzona 29.12.2002 r.

UPR Unia Polityki Realnej kara śmierci partia konserwatyzm prawica bandytyzm,morderstwo, dożywocie, główna, szafot, stryczek, recydywa,
death penalty Poland sprawiedliwość wymiar sprawiedliwości sąd, jurysdykcja, prewencja, zbrodnia, mord