|
|
Aktualizacja
Otworzyła
drzwi mordercom
Byli parą. Rozstali
się. Ostatnie spotkanie zakończyło się tragicznie. Młody mężczyzna wraz
z kolegą zamordował swoją byłą przyjaciółkę.
Wczoraj sąd rejonowy zadecydował o aresztowaniu obu młodych mężczyzn:
21-letniego Piotra K. Oraz Dariusza M. Prokurator postawił im zarzuty
zabójstwa, kradzieży oraz pozostawienia małego dziecka bez opieki, przez
co było ono narażone na niebezpieczeństwo. Jeden z aresztowanych przyznał
się do zarzucanych czynów, drugi odmówił składania wyjaśnień. Obaj mężczyźni
zostali zatrzymani w kilkadziesiąt godzin po brutalnej zbrodni przy ul.
Bema.
Przypomnijmy - w poniedziałek przed południem matka 23-letniej Aleksandry
R. Znalazła w przedpokoju zmasakrowane ciało córki. W pokoju obok w łóżeczku
spała 4,5-miesięczna córeczka Patrycja. Kobieta zginęła od ciosów nożem,
dziecka zabójcy nie ruszyli. W śledztwie okazało się, że kobieta wpuściła
swoich oprawców do domu. - Jednego z nich przecież znała. Nie spodziewała
się niczego złego - mówią policjanci z wydziału zabójstw. Mężczyźni zabrali
jej biżuterię, odzież, dwa paraty fotograficzne, płyty CD. Część skradzionych
rzeczy policja odnalazła, część zabójcy spalili. Policja ma jeden z noży,
którym zamordowano kobietę, drugi zabójcy wyrzucili do śmietnika, który
już opróżniono. Za zabójstwo grozi bandytom dożywocie.
Z papierowego wydania
dodatku stołecznego do "Gazety Wyborczej" z dn. 10-12.11.2000
r.
|