|
Witryna Antysocjalistycznego Mazowsza
|
Dożywocie i 25 lat więzienia za zabójstwo taksówkarza z Jarosławia Nie było okoliczności łagodzących Dożywocie oraz 25 lat pozbawienia wolności orzekł w piątek Sąd Okręgowy w Krośnie-Ośrodek Zamiejscowy w Przemyślu wobec 20-letniego Marcina D. oraz 17-letniego Macieja B., oskarżonych o zabójstwo taksówkarza. Orzeczone kary są zgodne z żądaniem prokuratora Stanisława Kality. Obrona wnosiła o wymierzenie Marcinowi D. 25 lat lub niższej, a Maciejowi B. - od 12 do 15 lat pozbawienia wolności. W ostatnim słowie oskarżeni żałowali czynu, którego się dopuścili. W uzasadnieniu sędzia sprawozdawca Andrzej Sierpiński powiedział, że sąd nie dopatrzył się żadnych okoliczności łagodzących, a wobec Macieja B. tylko ze względu na wiek nie orzekł dożywocia. Obaj pozbawieni zostali praw publicznych na 10 lat. Bestialskiej zbrodni dokonali 4 stycznia tego roku, gdy po wypiciu alkoholu napadli na taksówkarza. W sklepie kupili noże kuchenne, zatelefonowali na postój w Jarosławiu i poprosili o przyjazd taksówki na przystanek pod Hutę Szkła "Jarosław". Zamówienie przyjął 48-letni Zygmunt K., ojciec pięciorga dzieci. Polecili mu jechać na skróty, polną drogą do podjarosławskiej wsi Zgoda. Maciej B. usiadł z przodu, a miejsce na tylnym siedzeniu forda zajął Marcin D. Gdy samochód był w szczerym polu, Marcin D. zadał taksówkarzowi cios nożem. Zygmunt K. usiłował bronić się, zatrzymał samochód i zaczął uciekać. Napastnicy dogonili go, zadając mu kilka śmiertelnych uderzeń. Następnie włożyli ciało do bagażnika, chcąc zatopić samochód z ofiarą w pobliskim Sanie, ale auto ugrzęzło w błocie. Zabrali taksówkarzowi 500 zł, dokumenty, telefon komórkowy, a samochód oblali benzyną i podpalili. Kilka godzin później bandyci zostali zatrzymani w agencji towarzyskiej. Wyrok nie jest prawomocny. Józef Matusz Za dziennikiem "Rzeczpospolita" z dn. 10.11.2001 r. |
Proszę
wybrać przejście:
strona utworzona 10.11.2001 r.